mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > 24 godziny mocnego ścigania

24 godziny mocnego ścigania

Nie ma na ziemskim globie drugiego takiego wyścigu. Nie ma na ziemskim globie drugiego takiego toru. I nie ma na żadnym lądzie takiego miejsca, jak to w Le Mans, gdzie emocje gotują się w kotłach na kołach zbudowanych z włókna węglowego, stali, aluminium i kompozytów. Jutro startuje 24 Heures du Mans.

24 godziny mocnego ścigania
Jutro o godzinie 15.00 rozpocznie się 82. edycja najbardziej rozpoznawalnego wyścigu długodystansowego, od kiedy człowiek wynalazł samochód. W topowej klasie LMP1 już od dawna nie było takich emocji. W walce o mistrzostwo będą liczyć się 3 zespoły i każdy z nich ma coś do udowodnienia. 24h Le Mans jest częścią kalendarza serii Długodystansowych Mistrzostw Świata FIA (WEC). W pierwszych dwóch wyścigach na Silverstone i Spa-Francorchamps wygrywała Toyota. I to właśnie japoński zespół może być czarnym koniem tegorocznego wyścigu.

Toyota – do trzech razy sztuka
Japończycy po odejściu z Formuły 1 musieli światu pokazać, że są w stanie wygrywać w motosporcie. Skutkiem tego było opracowanie planu "24h Le Mans". Toyota w tym roku po raz trzeci stanie na prostej startowej toru de la Sarthe. To właśnie ostatnie dwa wyścigi w WEC pokazały, że jeśli kierowcom TS040 Hybrid będzie sprzyjało szczęście, to zdeklasują rywali.

Japoński zespół swój sukces pokłada w benzynowym silniku wolnossącym, który jest wspierany przez dwa systemy odzyskiwania energii – z hamowania i z energii cieplnej turbosprężarki. Toyota w przeciwieństwie do konkurencji energię będzie magazynować w superkondensatorach, a nie w akumulatorach litowo-jonywch. „Magazyn energii” japońskiego zespołu jest lżejszy i bardziej pojemny. Podobno sumaryczna moc układu hybrydowego wynosi 1000 KM…

Ten sezon dla Toyoty zaczął się bardzo pomyślnie i Japończycy nigdy przedtem nie byli w tak komfortowej sytuacji. Jeśli w tym roku nie uda im się wygrać, to zarząd koncernu może bardzo krzywo patrzeć na dalszy sens programu "Le Mans". Toyota, aby wygrać, musi pokonać niemieckie rodzeństwo.

Porsche – powrót mistrza
Tajemnicą pozostanie to, kto i w jakim celu zgodził się w koncernie z Wolfsburga na bratobójczy pojedynek Porsche z Audi na Circuit de la Sarthe. Tak naprawdę to nie ma już znaczenia. Porsche powraca. Porsche wraca, by udowodnić światu, że w morderczym 24-godzinnym wyścigu nieprzypadkowo wygrywało 16. razy (rekord wśród producentów).

919 Hybrid został zbudowany z wykorzystaniem mało wyczynowego silnika – sercem auta jest czterocylindrowy silnik turbo o pojemności dwóch litrów. Co ciekawe, zastosowano widlasty układ cylindrów. Porsche, podobnie jak Toyota, korzysta z dwóch systemów odzyskiwania energii. Niemcy chcą idealnie wykorzystać ilość paliwa, która w tym roku jest ograniczona na każdym okrążeniu. To właśnie wydajność ma zwyciężyć.

Zespół z Zuffenhausen ma w swoim składzie asa, który również ma coś do udowodnienia światu. Mark Weber. Australijczyk już raz pojawił się w Le Mans. Jednak został zapamiętany przez widowiskową kraksę z latającym Mercedesem. Webber wszystkim bardziej kojarzy się z Formułą 1, gdzie miał szansę zostać mistrzem świata. Teraz chce udowodnić światu, co jest wart jego talent. Determinacja Webera i całego zespołu Porsche może dać P1 na koniec wyścigu. Niemcy z Zuffenhausen będą musieli jednak najpierw pokonać Niemców z Ingolstadt.


Audi – czy musi coś jeszcze udowodnić?
Dla zespołu z Ingolstadt tegoroczna edycja nie zaczęła się dobrze. Podczas środowego wolnego treningu ubiegłoroczny mistrz Loic Duval przy prędkości 270 km/h wypadł z toru na zakręcie Porsche i uderzył w ścianę. Wypadek wyglądał na bardzo poważny, a Audi R18 e-tron zostało poważnie zniszczone. Na szczęście po raz kolejny górą była technologia i kierowca wyszedł z wypadku jedynie z zadrapaniami. Audi już w środę wieczorem rozpoczęła budowę nowego auta. Duvala w bolidzie zastąpi doświadczony kierowca i tryumfator wyścigu z 2009 roku - Marc Gene.

Porsche jest najbardziej utytułowanym producentem, ale to Audi w ostatnich latach jest hegemonem na torze de la Sarthe. Producent z Ingolstadt jako pierwszy wygrał korzystając z silnika TDI i pierwszy w historii zwyciężył używając napędu hybrydowego. Niemcy skorzystają w tym roku ze sprawdzonych rodzimych rozwiązań. Sercem auta jest silnik V6 TDI. Audi zaskoczyło wszystkich, korzystając tylko z odzyskiwania energii z hamulców.

Niemcy mają w składzie najbardziej doświadczonych kierowców, w tym weterana wśród mistrzów – Toma Kristensena oraz bolid, który jak żadna inna konstrukcja bazuje na sprawdzonych, mistrzowskich rozwiązaniach. To wszystko sprawia, że trzeba być chorym psychicznie, by skreślać w tym roku Audi i stawiać wszystko na Porsche.

Każdy powinien raz w życiu pożegnać swoją kobietę, żonę i rodzinę. Zamknąć się z zapasem pożywienia, wody i złocistych trunków w pokoju na 24 godziny i śledzić zmagania na torze de la Sarthe. Nigdy doba nie dostarczy tylu emocji co 24 godziny w Le Mans. Tak bardzo zazdroszczę mechanikom, ludziom pracującym w zespołach. Mógłbym podawać, kawę, sprzątać boksy, robić cokolwiek. Wszystko tylko po to, by być blisko emocji unoszących się nad Circuit de la Sarthe.

Podobne wiadomości:

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulum

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

~hubert 2014-06-15

Jak widać toyoty hybrydowe spisują się idealnie w każdych warunkach. oby tak dalej!

~Poliszynel 2014-06-13

Co za osioł ten tekst pisał? Wiesz kolego co to jest tajemnica poliszynela? Jeśli nie wiesz, to nie używaj,,,"Tajemnicą poliszynela pozostanie to, kto i w jakim celu zgodził się w koncernie z Wolfsburga na bratobójczy pojedynek Porsche z Audi na Circuit de la Sarthe"

~Gość 2014-06-13

Jestem fanem toyoty i będę jej kibicować Produkują świetne samochody osobowe, na co dzień jak corolla Zasługują na zwycięstwo

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport