mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > 5 hot hatchy w przyzwoitej cenie - jakie kupić

5 hot hatchy w przyzwoitej cenie - jakie kupić

Lata 90. dały motoryzacji piękne dzieła - hot hatche. Lekkie, zwinne, niedrogie i przede wszystkim szybkie auta powodują u maniaków samochodów szybsze bicie serca. Może wówczas nie mogłeś sobie na nie pozwolić, ale teraz możesz je kupić w przyzwoitej cenie. Co więcej, w przyszłości zarobisz, bo ich wartość będzie wzrastać. Zobacz, 5 gorących hatchbacków, które musisz kupić.

5 hot hatchy w przyzwoitej cenie - jakie kupić

Przepis na hot hatcha w latach 90. był prosty. Wystarczyło do normalnego hatchbacka włożyć większy silnik, założyć ładną felgę i powstawało z tego szybkie i dyskretne auto. Tamte samochody były bardzo lekkie - masa poniżej 1000 kg była wręcz normą, a dziś taki rezultat udaje się niewielu. 

Ale o tych hot hatchach szybko zapomniano, dlatego ich wartość drastycznie spadła. Teraz wspomnienia zaczynają wracać i te samochody stają się coraz bardziej popularne. Nie można ich nazwać klasykami, ale wkrótce zdobędą miano youngtimerów. To powoduje, że ich cena wzrośnie. Żeby nieźle zarobić na ich sprzedaży, musisz zacząć się już rozglądać. Oto pięc propozycji aut, na których nie dość, że zarobisz to jeszcze nieźle się uśmiejesz podczas jazdy.

 

1. Renault 19 16v

To auto nie jest tak popularne jak jego następca - Clio - ale z pewnością zasługuje na tyle samo uwagi. Tych aut teraz jest jak na lekarstwo, ale właśnie to jest bardzo dobry powód do tego, żeby zainwestować w "19". Szczególnie ciekawa jest wersja 16v z 1.8-litrowym silnikiem o mocy 135 lub 137 KM - w zależności od wersji. Na wartości najszybciej będzie zyskiwać odmiana cabrio. Dziś można ją kupić już za 4000 zł w całkiem niezłym stanie. Tak zwane perełki to już wydatek ok. 10 000 zł. 

 

2. Volkswagen Polo G40

W latach 90. symbol GTI był zarezerwowany tylko dla Golfa, dlatego VW musiał wprowadzić substytut, żeby nie zagrażać samemu sobie. Tak powstało Polo G40. Leciutki (niewiele ponad 800 kg) hatchback z 1.3-litrowym silnikiem turbo o mocy 115 KM gwarantował wrażenia z jazdy równe 200-konnym autom sportowym z tamtego okresu. Wersji G40 nie odróżni nikt, oprócz znawców tematu. Dyskretne logo na przednim grillu, inne felgi i lekko obniżone zawieszenie to jedyne stylistyczne zmiany w tym modelu. Ten model to doskonały youngtimer, którego teraz możesz mieć za kilka tysięcy złotych. A wersja G40 w ciągu kilku lat stanie się prawdziwym rarytasem.

 

3. Nissan Almera GTi

Nissan kiedyś robił nudne samochody, ale zdarzały im się modele, które powodowały szybsze bicie serca. Jednym z nich była Almera GTi. Noszący magiczne litery hatchback pod maską miał kultowy silnik SR20DE, czyli 2-litrową, wolnossącą jednostkę z Primery o mocy 138 KM. To prawdziwa "japońska wiertarka", uwielbia kręcić się wysoko i wydawać z siebie przyjemne dźwięki. Niestety niesie to też za sobą pewne konswekwencje. Amatorzy "szybkich i wściekłych" polubili ten samochód i znalezienie egzemplarza godnego polecenia jest niebywale trudne. Jeśli jednak się uda, zakup Almery GTi zwróci się po kilku latach.

 

4. Mazda MX-3

MX-trójka nie ma nic wspólnego z byciem mniejszą siostrą kultowej "MX-5". Mała Mazda powstała jako połączenie zwykłego hatchbacka 323 z nadwoziem coupe. Ciekawostką jest też prawdopodobnie najmniejsy motor V6 w motoryzacji - tu ma pojemnośc zaledwie 1.8. Moc 133 KM i niska masa auta powodują, że mała "MX-3" katapultuje do setki w czasie 8,4 s. To nieźle nawet jak na dzisiejsze standardy. Jednak tu pojawia się problem podobny do tego z Almery. "Miłośnicy szybkiej jazdy" upodobali sobie to auto ze względu na niezłe osiągi i niską cenę. Dlatego znalezienie dobrego egzemplarza nie jest łatwe. Zadbane Mazdy MX-3 kosztują ok. 5000 zł.

 

5. Fiat Coupe

Zaprojektowane przez kontrowersyjnego Chrisa Bangle coupe Fiata okrzyknięto "tanim Ferrari". Szczególnie jeśli chodzi o wersję z silnikiem turbodoładowanym, 4- lub 5-cylindrowym. Piękne wnętrze zaprojektowane przez Pininfarinę jest dodatkowym atutem. Wartośc tego samochodu już rośnie, więc trzeba się spieszyć, zanim auto osiągnie astronomiczne sumy. Fiat Coupe w przyzwoitym stanie kosztuje 10 000 zł, za rartyas trzeba zapłacić dwa razy więcej. 

 


Podobne wiadomości:

Jakie samochody kupują Polacy?

Jakie samochody kupują Polacy?

Aktualności 2016-10-06

Import aut ciągle rośnie

Import aut ciągle rośnie

Aktualności 2016-05-07

Komentuj:

Kogucik 2015-12-01

Jeśli Almera jeszcze całkiem nie zardzewiała to może będzie sensownym wyborem. Ale co to za sportowy samochód. Z tych wymienionych w artykule to tylko Fiat Coupe, ale tak naprawdę to nie jest hot hatch tylko prawdziwe coupe, więc w zestawieniu w ogóle nie powinno go być. Poza tym małych gorących hatchbacków w latach 90-tych było wiele więcej. I jak ktoś potrzebuje małego wariata to świetnym wyborem będzie Saxo VTS. Tylko trochę bałbym się nim jeździć.

~martini 2015-12-01

Z tych pięciu tylko Nissan Almera GTi to sensowny wybór.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport