mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > 60 proc. kierowców jeździ ze złym ciśnieniem

60 proc. kierowców jeździ ze złym ciśnieniem

Ciśnienie w oponach wpływa na ilość zużytego paliwa, na szybkość zużywania się opon, a także na nasze bezpieczeństwo. Niestety, wciąż większość polskich kierowców nie dba o ten element w swoim samochodzie.

60 proc. kierowców jeździ ze złym ciśnieniem
W jubileuszowej, 10. już edycji ogólnopolskiej akcji "Ciśnienie pod kontrolą" przeprowadzonej przez Michelin przy współpracy stacji benzynowych Statoil sprawdzono ciśnienie w oponach w ponad 20.000 aut w cały kraju. Wyniki badań nie napawają jednak optymizmem - aż 61 proc. sprawdzonych pojazdów miało nieprawidłowe ciśnienie w oponach.

W badaniach najlepiej wypadli kierowcy z województwa opolskiego, których ponad połowa (54 proc.) miała prawidłowe ciśnienie w swoich autach. Na drugim biegunie znalazło się województwo wielkopolskie z zaledwie 32 proc. samochodów z prawidłowym ciśnieniem.

Poza województwem opolskim najlepiej wypadły województwa pomorskie (46 proc.), zachodniopomorskie (45 proc.), łódzkie (42 proc.) oraz dolnośląskie, lubelskie i świętokrzyskie (po 41 proc.). Najgorzej wypadły natomiast województwa podlaskie i warmińsko-mazurskie (po 36 proc.), śląskie (34 proc.) oraz wspomniane już wielkopolskie (32 proc.).



Przy okazji akcji eksperci firmy Michelin po raz kolejny podkreślają, że ciśnienie w oponach jest ważnym elementem, który ma zapewnić bezpieczną jazdę. Ciśnienie powinno się sprawdzać regularnie minimum raz w miesiącu, a także przed każdą dalszą podróżą. Kontrola ciśnienia powinna odbywać się "na zimno" – najwcześniej godzinę po zatrzymaniu samochodu lub po przejechaniu do 3 kilometrów przy niewielkiej szybkości. Stopień napompowania opon powinien być zgodny zarówno z zaleceniami producenta samochodu, jak i przystosowany do aktualnego obciążenia pojazdu.

Akcja "Ciśnienie pod kontrolą|" organizowana jest w Polsce od 2005 roku. Jej celem jest wzrost świadomości polskich kierowców dotyczącej znaczenia prawidłowego ciśnienia w oponach. Podczas 10 lat akcji Michelin przebadał łącznie już około 150 tys. samochodów. W tym czasie liczba kierowców dbających o prawidłowe ciśnienie w oponach wzrosła z 13 proc. do 39 proc.

Utrzymywanie właściwego ciśnienia wpływa na
bezpieczeństwo jazdy, zapewniając większą przyczepność i krótszą drogę hamowania
trwałość opony poprzez wydłużenie czasu jej użytkowania o jeden sezon
ekonomię i ekologię jazdy – prawidłowo napompowana opona zmniejsza zużycie paliwa o ok. 0,3 l na 100 km

Tematy w artykule: Michelin cisnienie w oponach

Podobne wiadomości:

Zmarł François Michelin

Zmarł François Michelin

Aktualności 2015-04-29

Dbaj o prawidłowe ciśnienie w oponach

Dbaj o prawidłowe ciśnienie w oponach

Opony samochodowe 2015-04-01

Komentuj:

~kazio 2014-11-15

montaż czujników-kompletnie bez sensu.Bardzo często klienci proszą o zdemontowanie czujników a zamontowanie zwykłych zaworów bo mryganie ich denerwuje.wystarczy co jakiś czas zmierzyć ciśnienie i jest ok.Mam wrażenie ,że znowu ktoś na tym chce zarobić,a wcale tu nie chodzi o bezpieczeństwo.Chciałbym zobaczyć kierowcę jeżdżącym starym autem jak montuje czujniki za 1000 zł.

~Zibi 2014-11-13

Francuski samochód - citroen C3, opony Michelin, podane ciśnienie na metryczce samochodu 2,2 MPa, odebrany samochód z salonu, ciśnienie w oponach 2,7MPa. Przy zakładaniu nowych opon na felgi pompuje się je dużo więcej, ale po wyważeniu ciśnienie powinno być wyregulowane. Gamonie i tyle. Citroen zszedł na psy!

~st.lef 2014-11-13

Obowiązkowe czujniki ciśnienia w samochodach - koszt czujników nawet do 1000 zł. sezonowa zmiana opon koszt ok 50 zł z czujnikami 120 zł. I to jest właśnie oszczędność na paliwie i ekologii. ))))))

~slązak 2014-11-06

widze ze poznaniacy oszczędzają także na powietzru do opon, ciekawe czy tam aż taka bieda panuje, czy mają już tak zwichrowane berety

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.