mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > A mogło być gorzej

A mogło być gorzej

Według analiz Ministerstwa Gospodarki ceny hurtowe paliw w pierwszym kwartale roku wzrosły o 11 procent, podczas gdy na naszych stacjach ceny poszły do góry średnio o 5,5 procent. O cenach paliw i sposobie ich obniżania rozmawiano w ubiegłym tygodniu w Sejmie.

A mogło być gorzej
Takie dane zaprezentowała w czwartek w Sejmie wiceminister gospodarki Joanna Strzelec-Łobodzińska, odpowiadając na pytania posła Stanisława Steca w sprawie sporego wzrostu cen oleju napędowego i benzyny na stacjach paliwowych w naszym kraju w ostatnim okresie.

Wzrost cen paliw w Polsce jest spowodowane, według analiz MG, trzema głównymi czynnikami. Po pierwsze, zmianą kursu złotówki w stosunku do dolara. W lipcu 2008 r. poziom ceny ropy był najwyższy w historii, osiągnął 140 dolarów za baryłkę. Kurs dolara amerykańskiego wynosił wtedy 2,04–2,12 zł, a cena w złotych – 290–300 zł. W styczniu 2010 r., średnia cena baryłki wynosiła 77,20, kurs dolara – 2,85, co oznaczało, że cena baryłki w złotych to 220 zł. Obecnie cena ropy na rynku spadła z 77 do 74,4, natomiast kurs dolara wzrósł do poziomu 3,22, stąd cena baryłki w złotych wynosi 240 zł. - Z tego rachunku wynika, że ceny ropy naftowej liczone w złotych wzrosły od stycznia do maja o ok. 8%, mimo że cena ropy naftowej w dolarach na rynkach spadła o ok. 1% - powiedziała Strzelec-Łobodzińska.

Drugą kwestią są tzw. sezonowe wahania cen. Wieloletnie badania potwierdzają, że zawsze przed okresem wakacyjnym następuje wzrost cen paliw, aby następnie spaść w okolicach września.

- W Polsce do 1 stycznia 2010 r. w ramach okresu przejściowego mogliśmy stosować niższe stawki opodatkowania paliw, natomiast od 1 stycznia weszliśmy w drugi okres przejściowy - przypomniała wiceminister gospodarki. O ile w poprzednim okresie mogliśmy stosować poziom ceny 302 euro za 1000 l, w obecnym okresie przejściowym od stycznia br. do stycznia 2012 r. będziemy dochodzić do poziomu opodatkowania 330 euro. Na sumę tego podatku składa się podatek akcyzowy i opłata paliwowa funkcjonująca w polskim systemie podatkowym. Podnosząc opłatę paliwową, realizujemy wymogi unijne.

Odnośnie wpływu na przedsiębiorców, nie ma aktualnie prawnych możliwości regulowania takich cen, a ingerowanie w oparciu o metody administracyjne w wysokość marż rafinerii czy poszczególnych operatorów stacji mogłoby zostać uznane za sprzeczne z zasadami funkcjonowania gospodarki rynkowej - dodała Strzelec-Łobodzińska.

Wiceminister przypomniała także, że cenę benzyny tylko w 39% stanowi cena surowca. 10% to marża dystrybucyjna, akcyza - 33%, opłata paliwowa - ok. 2% i podatek VAT - 17%. Jeśli chodzi o olej napędowy, to cena zakupu paliwa stanowi 48% ceny, marża – ok. 5%, akcyza – 25%, opłata paliwowa – 6% i VAT – 17%.

Podobne wiadomości:

Będą podwyżki cen paliw

Będą podwyżki cen paliw

Finanse i prawo 2016-02-10

Komentuj:

~dziadekjasiu 2010-05-24

a w wymogach unijnych nie ma nic o podnoszeniu naszych pensji i emerytur?!!!!!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
ŁATWIEJ NIŻ KIEDYKOLWIEK
Zastanawiałeś się kiedyś co zrobić, aby zakup nowego samochodu był mniej odczuwalny dla rodzinnego budżetu? Sprawdź nowego Citroëna C3 Aircross, który dostępny jest w nowoczesnej formie finansowania Citroën SimplyDrive.