mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Alonso: "Bycza przysługa"

Alonso: "Bycza przysługa"

Fernando Alonso (Ferrari) przekonuje Red Bulla do pozostania przy swojej filozofii nie faworyzowania Marka Webbera w walce o tytuł mistrzowski. Zdaniem Hiszpana to wielka przysługa ze strony austriackiej ekipy. Jedno jest pewne. Zaczęła się wojna psychologiczna.

Alonso:
Dzięki nie zastosowaniu poleceń zespołowych w ostatnim Grand Prix Brazylii, Fernando Alonso nadal może cieszyć się ze sporej przewagi - 8 punktów - nad Markiem Webberem. Red Bull decydując się na "wytypowaniu" w tym wyścigu Sebastiana vettela jako zwycięzcy, mógł przegrać walkę o tytuł mistrzowski w klasyfikacji kierowców. Przy wygranej Webbera na torze Interlagos, Australijczyk mógłby zniwelować straty do Alonso aż o 10 punktów. Oznaczałonby to, że przed GP Abu Zabi Webber traciłby do kierowcy Ferrari tylko jedno oczko. Webber dojeżdżając jako drugi, a Alonso jako trzeci zdołał wyrwać Hiszpanowi tylko 3 punkty.

Co ciekawe Christian Horner, szef zespołu Red Bull zapowiada, że zespół w ostatnim wyścigu sezonu nadal będzie stosował taktykę równych szans dla kierowców. Fakt, że tylko teoretycznie - bo w decyzjach zespołu widać ewidentne faworyzowanie Sebastiana Vettela - ale mimo wszystko, jeśli Webber znów w Abu Zabi będzie za Vettelem, to w myśl tej taktyki Australijczyk będzie musiał pogodzić się z "koleżeńską" utratą punktów.

Z takiego właśnie rozwiązania najbardziej ucieszyłby się Alonso, który nie ukrywa, że takie podejście Red Bulla, zwiększa jego szansę na zdobycie trzeciego tytułu mistrzowskiego w karierze. "Red Bull przez trzy miesiące mówił, że jednakowo traktuje swoich kierowców. Sądzę, że taka sama filozofia powinna im przyświecać przy następnym wyścigu" - powiedział Alonso na łamach gazety El Pais.

Podobne wiadomości:

70. urodziny marki Ferrari

70. urodziny marki Ferrari

Samochody luksusowe 2017-03-13

W 2017 roku mija 70 lat od momentu, kiedy Enzo Ferrari zbudował swój pierwszy drogowy samochód. 

Ferrari 812 Superfast - najmocniejsze i najszybsze w historii

Ferrari 812 Superfast - najmocniejsze i...

Samochody luksusowe 2017-02-16

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Lamborghini nie zrezygnuje z V12!
Lamborghini nie zrezygnuje z V12!
Coraz więcej producentów ulega modzie na downsizing, zmniejszając liczbę cylindrów i dokładając turbodoładowanie. Lamborghini jest jednym z ostatnich producentów, którzy opierają się trendom, przynajmniej w kwestii flagowego modelu.