mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Alonso królem Monzy

Alonso królem Monzy

Po niedzielnym wyścigu o Grand Prix Włoch rywalizacja o miano najlepszego kierowcy Formuły 1 nabrała ponownie rumieńców. Dzięki zwycięstwu na torze Monza Fernando Alonso (McLaren-Mercedes) traci już tylko trzy punkty do lidera i kolegi z zespołu, Lewisa Hamiltona. Robert Kubica (BMW) był piąty.

Alonso królem Monzy

Dla Hiszpana to 19. zwycięstwo w karierze. Aktualny mistrz świata od początku wyścigu jechał bardzo pewnie, nie dając szans reszcie stawki. Sam Alonso przyznaje, że jego jedynym zmartwieniem było ścięcie szykany przez Hamiltona zaraz na początku wyścigu.

- Wspaniały weekend - stwierdził Alonso po wyścigu. - Kiedy wszystko idzie w dobrym kierunku czujesz się wspaniale. Na Monzie zawsze miałem problemy, a zatem pierwsze zwycięstwo tutaj bardzo mnie cieszy.

- Wszystko poszło gładko, oprócz startu. Spojrzałem w lusterko i zobaczyłem w nim Massę. Pomyślałem, że będę musiał mocno się bronić na pierwszym zakręcie. Na drugim natomiast widziałem natomiast Lewisa i martwiłem się, że na skutek mojego późnego hamowania może dojść do kolizji.

Dla aktualnego mistrza świata rywalizacja w pierwszym zakręcie ułożyła się jednak po myśli i to właśnie Hiszpan od początku włoskiego Grand Prix objął prowadzenie. Bez większych przygód jechał również drugi z kierowców McLarena, Lewis Hamilton. Brytyjczyk przez pierwszą część wyścigu musiał odpierać ataki Felipe Massy (Ferrari), jednak po defekcie bolidu Brazylijczyka, 22-letni Hamilton mógł kontrolować sytuację za sobą, tym samym dowożąc do mety drugie miejsce. W drugiej sesji zjazdów do boksów Hamilton stracił na kilka okrążeń swoją drugą lokatę na rzecz Kimi Raikkonena (Ferrari) – Fin zastosował na Monzy strategię jednego postoju, Hamilton zaś dwóch zjazdów. Mniej zatankowany bolid i komplet świeżego ogumienia pozwoliły kierowcy McLarena szybko dopaść konkurenta i ostatecznie go wyprzedzić.

Również kiepski start w wykonaniu Kimi Raikkonena (Ferrari) ostatecznie nie przeszkodził mu w zdobyciu ostatniego miejsca na podium. Fin rozpoczął wyścig od nieudanej wymiany ciosów z Nickiem Heidfeldem (BMW). Górą w tym starciu był Niemiec. Na wagę złota okazała się wspomniana strategia jednego pit stopu dzięki której Raikkonen ostatecznie wyprzedził kierowcę BMW.

Jedyny Polak w stawce F1, Robert Kubica (BMW) z Włoch wyjeżdżać może z mieszanymi uczuciami. Krakowianin zajął niezłe piąte miejsce ale przez poważny błąd mechaników podczas swojego pierwszego tankowania stracił wiele cennych sekund i szansę na walkę z Heidfeldem o czwarte miejsce.

„Wyścig był dobry. Na pierwszych okrążeniach samochód był lżejszy i byliśmy naprawdę szybcy. Myślę jednak, że gdy bolid miał więcej paliwa, to powinniśmy byli się zaprezentować lepiej. Musimy nad tym popracować” – komentował na gorąco swój występ w GP Włoch Robert Kubica.

„Jeśli chodzi pitstop, to nie wjechałem do boksu prosto i samochód ześlizgnął się z podnośnika kiedy chłopaki zmieniali opony. Później nie mogli go wyciągnąć spod bolidu i kosztowało mnie to sporo czasu. Po pierwszym postoju znalazłem się za Kovalainenem i nie dało rady zbliżyć się do niego, bo traciłem siłę docisku. Po drugim postoju byłem już przed nim i wtedy musiałem prześcignąć Rosberga. Miałem nowe opony oraz lekki samochód i dzięki późniejszemu hamowaniu mogłem go wyprzedzić” – zakończył Polak.

Wyniki Grand Prix Włoch:
1. Fernando Alonso (Hiszpania/McLaren-Mercedes) 1:18.37,806
2. Lewis Hamilton (W.Brytania/McLaren-Mercedes) +6,062
3. Kimi Raikkonen (Finlandia/Ferrari) +27,325
4. Nick Heidfeld (Niemcy/BMW-Sauber) +56,562
5. Robert Kubica (Polska/BMW-Sauber) +1.00,558
6. Nico Rosberg (Niemcy/Williams-Toyota)+ 1.05,810
7. Heikki Kovalainen (Finlsndia/Renault) +1.06,751
8. Jenson Button (W.Brytania/Honda) +1.12,168

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Skoda przedstawia limitowaną serię Drive
Skoda przedstawia limitowaną serię Drive
Po sukcesie limitowanej wersji Joy przyszedł czas na specjalną wersję Drive, która bazuje na wyposażeniu Ambition, ale oferuje jeszcze więcej za atrakcyjniejszą cenę.