mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Alonso ma już dość rewolucji, chce odejść z "jedynki"

Alonso ma już dość rewolucji, chce odejść z "jedynki"

Kierowcy w pełni popierają swoich szefów w wojnie z FIA. Wygląda na to, że Max Mosley ma przeciwko sobie niemal każdy teami zawodnika, czyli wszystko, co kibice utożsamiają z nazwą Formuła 1. Fernando Alonso rozważa nawet odejście z serialu F1 po tym sezonie.

Alonso ma już dość rewolucji, chce odejść z

Wczoraj o 10.30 w centrum biurowo-kateringowym Toyoty doszło do półgodzinnego spotkania między zawodnikami i ich szefami. Oficjalnie były to obrady dwóch organizacji - tej zrzeszającej kierowców, czyli GPDA oraz FOTA, reprezentującej teamy F1.Zabrakło zespołów Williams i Force India, które wyłamały się z sojuszu, oraz ich zawodników. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami kierowcy opowiedzieli się za swoimi szefami.

 

 - "Teamy zrobiły wszystko, co się dało. Zapisały się do przyszłorocznych mistrzostw. Nie można jednak oczekiwać, że nagle z budżetów sięgających 500 mln zejdą na 45 mln na rok. Można to osiągnąć w trzy lata i to właśnie proponują ekipy. Reszta zależy od FIA" - powiedział Fernando Alonso. Były dwukrotny mistrz świata powiedział także, że jeśli skłócone strony nie dogadają się i FOTA stworzy konkurencyjne mistrzostwa, wówczas przejdzie do tej serii. - "Byłaby to najbardziej interesująca perspektywa, ponieważ zagwarantuje najlepszą technologię oraz najszybsze samochody na świecie. Właśnie na tym najbardziej zależy kierowcom" - powiedział Hiszpan. - "Wolę się ścigać w każdej innej kategorii niż w nowej Formule 1. Seria tak zbliżona do GP2 czy F3 nie interesuje żadnego kierowcy, sponsora, toru czy telewizji" - tak pomysły prezydenta FIA podsumował Alonso. - "Mosley musi zrozumieć, że pewne rzeczy nie mogą się wydarzyć."

"Przepisy na sezon 2010 nie są dobre, bo Formuła 1 musi pozostać sportem numer 1 na świecie, ze wspaniałą technologią i koncernami" - dodał Jarno Trulli. Mosley ma więc przeciwko sobie wszystkie ekipy fabryczne oraz prawie wszystkich zawodników, ale na razie zdaje się tym nie przejmować. Prezydent FIA wciąż bardzo lekceważąco wypowiada się o opozycji.

Zbuntowanym teamom powiedział ostatnio, że jeśli chcą same ustalać przepisy, to powinny założyć sobie własne mistrzostwa. Prawdopodobnie równie lekko potraktuje krytykę ze strony kierowców.

Szef FIA ma czas do piątku, aby spełnić ultimatum stawiane przez członków FOTA. 12 czerwca Mosley ogłosi listę 13 ekip, które zostały dopuszczone do sezonu 2010. Bardzo możliwe, że zabraknie na niej wszystkich zbuntowanych teamów - łącznie z BMW Sauber.


Podobne wiadomości:

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

Aktualności 2015-10-08

Audi mówi

Audi mówi "nie" Formule 1

Aktualności 2015-05-19

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport