mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Amerykanie na diecie

Amerykanie na diecie

Producenci samochodów, którzy mają w swoich ofertach pick-upy, postanowili znacząco odchudzić swoje auta po to, aby móc sprostać przyszłym amerykańskim wymogom dotyczącym wartości spalania, bez konieczności ujmowania im mocy oraz siły uciągu i ładowności.

Amerykanie na diecie
W 2016 roku w USA w życie wchodzą nowe przepisy, które będą wymagały od takich producentów jak Ford czy GM, poważnych zmian w procesie produkcji swoich pick-upów, tj. zamiany stali na kosztowne aluminium, magnez oraz nowy rodzaj stali, który będzie użyty do produkcji felg.

Koncerny muszą sprostać nowym wymogom dotyczącym wartości spalania - do 2016 roku musi ona osiągnąć poziom 35,5 mili na galon paliwa, czyli 6,6 litra na 100 kilometrów, co ma być wartością uśrednioną spośród wszystkich samochodów danego producenta, a w oddzielnym przypadku pick-upów, ma to być 30 mil na galon, czyli 7,8 litra na 100 kilometrów. Dodajmy jeszcze, że w pierwszych 11 miesiącach 2010 roku takie auta stanowiły połowę sprzedaży w Stanach Zjednoczonych.

W 2010 roku średnia wartość spalania wszystkich samochodów różnych producentów stała na poziomie ok. 8, a jeśli chodzi o auta z "paką" - prawie 10 litrów. Duża ilość koncernów wprowadza dziś do swoich ofert samochody hybrydowe, EV czy też w technologii plug-in, co zapewne pomoże osiągnąć wymagane liczby. Jednak w kwestii lekkich "ciężarówek" sprawa nie będzie tak prosta. Przecież to auta do pracy, co oznacza, że muszą wozić bardzo duże ciężary, ciągnąć spore i ciężkie obiekty, a także dawać radę w trudnym terenie. Te wszystkie wymogi nieco utrudnią drogę do osiągnięcia zamierzonych wyników do 2016 roku. Dziś przeciętny amerykański pick-up waży około 2,268 kilogramów.

Producenci przez ostanią, kończącą się w piątek, dekadę wyposażali swoje duże auta w coraz to większą liczbę elektronicznych zabawek i gadżetów, a także urządzeń, które miały sprawić, że komfort jazdy będzie identyczny z tym, jaki odczuwają kierowcy dobrych samochodów osobowych. Taki zabieg spowodował, że średnia waga pick-upów wzrosła o 22% w 2010 roku w porównaniu z rokiem 2000, jednak zużycie paliwa poszło w górę jedynie o 2%.

Pierwszym producentem, który wyjdzie z propozycją samochodu, mającego spełnić podane przez rząd amerykański warunki, będzie GM ze swoim Chevroletem Silverado, przygotowanym na 2014 rok. - To trudne wyzwanie, ale przyjmujemy je, w końcu jesteśmy dorośli - mówi Rick Spina, szef oddziału pick-upów w General Motors. - Zrobimy wszystko, aby nie dać poznać klientom, że musieliśmy poczynić poważne zmiany w ich samochodach, od których tak wiele wymagają.

Kolejnym ambitnym pomysłem rządu USA jet ten, aby do 2025 roku średnia wartość spalania w całej ofercie danego producenta osiągnęła aż 62 mile na galon, czyli 3,8 litra na 100 kilmetrów.

Spina dodał, że do 2016 roku GM "obetnie" jakieś 226 kilogramów z jego pick-upów, a do 2025 będzie musiał zabrać ich aż 453. Ford natomiast pracuje aktualnie nad użyciem magnezu oraz aluminium w nowym F-150. Przez taki ruch Ford mógłby odjąć aż 363 kilogramy z ogólnej wagi F-150.

Podobne wiadomości:

Ford i Amazon rozpoczynają współpracę

Ford i Amazon rozpoczynają współpracę

Technika 2017-01-20

Ford Mustang przeszedł delikatny lifting

Ford Mustang przeszedł delikatny lifting

Premiery 2017-01-18

Komentuj:

icek_star 2010-12-28

2 i pół tony, 6 litrowe v8, 4x4, automat, więcej elektroniki niż w niejednym sklepie komputerowym i ma palić mniej niż klasa mini ?! może ja też odchudzę Stara, o tonę tylko, że przy takiej pracy jaką wykonuję, bieżniku i oporze powietrza, to będzie strata czasu i pieniędzy. zresztą hamerykanie wiedzą wszystko najlepiej

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Dartz Prombron Black Aligator – tuning po łotewsku
Dartz Prombron Black Aligator – tuning po łotewsku
Podobno dobrego gustu nie można kupić nawet za największe pieniądze. Jednak całkiem spora suma pieniędzy pozwoli nam kupić coś totalnie bezgustownego. Oto najnowszy samochód od Dartz, który jest potwierdzeniem.