mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Astony też się psują

Astony też się psują

Choć kampanie serwisowe, o których informujemy co jakiś czas na naszych stronach, dotyczą najczęściej modeli popularnych marek, to jednak usterki mogą pojawić się również w bardziej ekskluzywnych markach, teoretycznie bardziej niezawodnych.

Astony też się psują
Kampanię serwisową ogłosił właśnie Jaguar Land Rover Polska, która to spółka na naszym rynku jest oficjalnym importerem aut marki Aston Martin. Firma powiadomiła Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, że w niektórych modelach marki Aston Martin, wyprodukowaneych w okresie od 14 maja 2012 roku do 20 kwietnia 2013 roku, z uwagi na zastosowanie nieprawidłowego materiału w procesie produkcji, pedał przyspieszenia może pęknąć podczas jazdy, co w konsekwencji uniemożliwi zwiększenie obrotów silnika oraz kontynuowanie jazdy.

Importer powiadomił, że ww. usterka może dotyczyć wszystkich modeli marki Aston Martin, z wyjątkiem najnowszego Vanquisha oraz Cygneta i Rapide'a wyprodukowanych w fabryce w Graz.

Łącznie na rynku polskim kampanią naprawczą objęte są 34 samochody marki Aston Martin.

Przedsiębiorca zadeklarował, że właściciele aut zidentyfikowanych po nr VIN zostaną poinformowani listownie o problemie oraz zaproszeni do serwisów w celu sprawdzenia, czy w ich samochodzie występuje ww. wada i ewentualnego dokonania stosownej naprawy (polegającą na wymianie pedału przyspieszenia oraz na wprowadzeniu drobnej korekty położenia panelu ochronnego mocowanego do centralnego tunelu podłogi w okolicach pedału przyspieszenia).

Podobne wiadomości:

Aston Martin Vanquish S - więcej mocy

Aston Martin Vanquish S - więcej mocy

Samochody luksusowe 2016-11-17

Używany Aston Martin z gwarancją

Używany Aston Martin z gwarancją

Aktualności 2016-11-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Geely kupuje markę Proton
Geely kupuje markę Proton
Samochody marki Proton nie są znane w Europie, czego nie można powiedzieć o rynku azjatyckim. Dlatego nie powinien dziwić ruch chińskiego koncernu Gelly, który wszedł w posiadanie marki o sporym potencjale.