mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > BMW miałoby dwóch bardzo dobrych kierowców

BMW miałoby dwóch bardzo dobrych kierowców

Koniec Nicka Heidfelda w BMW Sauber - piszą niemieckie media. Na razie ani kierowca, ani szefowie zespołu nie komentują tej informacji. Nie wiem, czy jest prawdziwa, ale wiem, że do zakończenia sezonu nie powinna mieć żadnego znaczenia dla Roberta Kubicy.

BMW miałoby dwóch bardzo dobrych kierowców
Pozycja Polaka jest bardzo mocna. Jeżeli szef zespołu Mario Theissen pozwoliłby mu odejść, musiałaby stracić rozum. A teraz, kiedy BMW zawaliło sezon, a w niektórych wyścigach się kompromituje, Polak może pomyśleć o zmianie barw. Mam jednak nadzieję, że o tym nie pomyśli i zaufa Theissenowi, który chce wrócić do czołówki.

O tym, że BMW zrezygnuje z Heidfelda, mówi się od poprzedniego sezonu. 32-letni Niemiec ściga się w F1 od 10 lat, ale jego osiągnięcia nie są oszałamiające. Wątpię, by mógł się poprawić. Raczej zademonstrował już wszystko, na co go stać.

- "Wyobraża pan sobie niemiecki zespół bez niemieckiego kierowcy?" - zapytałem Theissena w ubiegłym sezonie. - "Oczywiście, że sobie wyobrażam. BMW musi mieć świetnych kierowców, narodowość nie ma znaczenia" - mówił. Nie jestem pewien, czy mimo zapewnień Theissen zdecydowałby się na taki ruch. Ostatnio pojawiły się informacje, że od sezonu 2010 kierowcą BMW będzie Nico Rosberg z Williamsa, czyli Niemiec. Nico to kolega i rywal Kubicy z czasów, kiedy ścigali się gokartami. Syn Keke Rosberga, mistrza świata F1 z 1982 roku.

Czy zatrudnienie Nico byłoby dobre dla Kubicy? Dwóch młodych, ambitnych kierowców jeżdżących w barwach tego samego zespołu to na pewno sytuacja konfliktowa. I Kubica, i Rosberg będą chcieli liderować. Na kogo postawiliby szefowie BMW? W mediach można opowiadać o równym traktowaniu zawodników, ale rzeczywistość jest inna. Przykład z tego sezonu - w Barcelonie Brawn GP zmieniło strategię tak, by wygrał Jenson Button, a nie Rubens Barrichello. Relacje między kierowcami to bardzo delikatna sprawa. Pracują dla tego samego zespołu, ale jednocześnie są największymi wrogami. Świetnie wytłumaczył to były dwukrotny mistrz świata Mika Hakkinen, który w McLarenie był razem z wielkim Ayrtonem Senną.

- "Nawet jeśli chcecie być przyjaciółmi, przede wszystkim jesteście rywalami. Prędzej czy później spotkacie się na torze walcząc o to samo. A po wyjściu z samochodu trudno poklepać rywala po plecach, jakby nigdy nic się nie stało." -

Ciekawe, jak Theissen zapanowałby nad Kubicą i Rosbergiem. Ta sytuacja miałaby na pewno jeden plus - dla szefa zespołu najważniejszy. W barwach BMW Sauber jeździłoby dwóch bardzo dobrych kierowców.

Podobne wiadomości:

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Aktualności 2015-07-13

3,2,1... startuje Rajd Polski!

3,2,1... startuje Rajd Polski!

Aktualności 2015-07-02

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport