mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Bentley chce powrócić do Le Mans

Bentley chce powrócić do Le Mans

Ostatnie 12 lat to dominacja zespołu Audi w 24-godzinnym wyścigu w Le Mans. Dominacja ta została przerwana dwa razy: w roku 2003 przez Bentleya oraz w 2009 przez zespół Peugeota. Brytyjska marka znów może namieszać na Circuit de la Sarthe.

Bentley chce powrócić do Le Mans
W tegorocznych zmaganiach najciekawszą rywalizacją na torze Circuit de la Sarthe będzie walka Audi z powracającym do stawki zespołem Toyoty. Na starcie do 24h Le Mans w sezonie 2012 zabraknie zespołu Peugeota, który wycofał się ze startów. Do wyścigów Le Mans chce za to powrócić Bentley.

Co ciekawe brytyjska marka nie zamierza jednak wracać z bolidem klasy LMP1, a autem, które miałby startować w klasie GT. Może to sugerować, że na starcie pojawiły by się Continetale GT.

Bentley podkreśla jednak, że to na razie plany, jednak bardzo zaawansowane gdyż Brytyjczycy zatrudnili Grahama Humphrysa, człowieka, który był szefem projektantów przy projekcie BMW V12 LMR, prototypu, który wygrał wyścig na Circuit de la Sarthe w 1999 roku.

Wygląda na to, że Bentley jest bliski powrotu do Le Mans, szkoda jednak, że powróci do "słabszej" klasy. Oczywiście Brytyjczycy nie mogą wystawić swojego bolidu w LMP1, gdyż ta klasa jest zarezerwowana dla Audi. Najpierw zespół z Ingolstadt musiałby wycofać się z Le Mans tak by VAG dało zielone światło dla wejścia zespołu Bentley do tej klasy. Póki co jednak Bentley może jedynie startować w klasie GT. Wiele mediów związanych z motosportem uważa, że Bentley Speed 8, który wygrał w Le Mans w 2003 roku to tak naprawdę bolid Audi w innym przebraniu.

Podobne wiadomości:

Audi Q5 - znamy cenę

Audi Q5 - znamy cenę

Aktualności 2016-12-08

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z Neckarsulm

Audi Sport GmbH - nowa-stara marka z...

Samochody luksusowe 2016-12-02

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Wielkie stolice zakażą Diesli
Wielkie stolice zakażą Diesli
Paryż, Madryt, Ateny i Meksyk będą pierwszymi metropoliami, które zabronią wjazdu samochodom z silnikami Diesla. To efekt szczytu C40, gdzie przedstawiciele największych miast z całego świata dyskutowali na temat zmian klimatycznych i zanieczyszczenia powietrza.