mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Bezpieczeństwo do potęgi - cz. 2

Bezpieczeństwo do potęgi - cz. 2

Drugim elementem, po trosce o bezpieczeństwo spoczywającej na barkach producentów, jest zapewnienie infrastruktury minimalizującej zagrożenie, eliminującej złe zachowania i motywującej do bezpiecznego poruszania się po drogach.

Bezpieczeństwo do potęgi - cz. 2

Tylko jak dotrzeć do kierowcy spieszącego się do codziennych obowiązków? Sposoby są dwa: tradycyjny – dosłowny w swym przekazie stosującym znaki, formalne pouczenia i realne groźby restrykcji; i nowatorski – skierowany bardziej na skojarzenia i aluzje zdarzeń. Mix działa oczywiście najlepiej.

Przykłady pierwszej techniki to powszechnie stosowane znaki. W USA, jak chyba nigdzie indziej, są one tak dosłowne i jednoznaczne w przekazie, jak tylko się da. Potrafią drażnić swoją prostotą, ale celowo łatwo docierają do kierowcy. Zamiast symboli częściej stosuje się zwięzłe polecenia i zdecydowane pouczenia: "Buckle up – save life" ("Zapnij pasy – zachowaj życie"), "Buckle up – it is the law" ("Zapnij pasy – takie jest prawo"), "Slow down – save life" ("Zwolnij – zachowaj życie"), "Report agressive drivers" ("Zgłoś agresywnych kierowców") i "Keep off shoulder" ("Nie wjeżdżaj na pobocze") to chyba najczęściej spotykane. Każdy stan ma jednak pewną dowolność w stanowieniu tych znaków stosownie do specyfiki żyjących w nim ludzi.

I tak na przykład w Teksasie często widywany jest znak "No shooting" ("Zakaz strzelania"), a w większości stanów spotyka się "No drinking driving" ("Nie prowadź pijany"). Ten ostatni przybrał przed kilkoma laty, po serii tragicznych wypadków spowodowanych przez kierowców pod wpływem alkoholu i narkotyków, ostrzejszą i szerszą w rozumieniu formę: "D.U.I. – You can’t afford it" ("Driving Under Intoxicated – Prowadzenie w stanie odurzenia – nie stać cię na to"). Za nim idą także realne działania. Policja może zabrać nie tylko prawo jazdy i skonfiskować samochód, ale i wytoczyć proces o zagrożenie dla życia ludzi.

Największy z SUV-ów Forda, ponad czteroipółtonowy Excursion z dziewięcioma osobami na pokładzie, pełnym kufrem, przyczepą kempingową i dodatkowym bagażnikiem dachowym, na niedopompowanych kołach sunie po autostradzie z prędkością 80 mil na godzinę (ok. 140 km/h) w rejonie prowadzonych prac drogowych. Widok nie niemożliwy, ale potencjalnie niespotykany. Z taką liczbą literalnych znaków ostrzegawczych, informacyjnych i z kampaniami edukacyjnymi ryzyko podobnej sytuacji spada niemal do zera.

Codzienna "profilaktyka" ruchu drogowego stosuje także wiele innych reguł. "Fines double in work area" ("Podwójne kary – za łamanie przepisów – w czasie prac budowlanych"), "Bridge may be icy" ("Most może być śliski"), czy występujące razem i to dość rzadko znaki "Pass with care" ("Wyprzedzaj ostrożnie") i "No passing zone" ("Koniec strefy wyprzedzania" – po prawej stronie drogi).

Jeżeli chodzi o samą drogę – oprócz popularnego, a niespotykanego w Polsce wspólnego pasa środkowego służącego obu kierunkom do skręcania, bardzo dobrym rozwiązaniem jest "dziurawienie drogi". Zamiast montować na jej środku kosztowne i nietrwałe "kocie oczka" ostrzegające przed przejazdem na drugą stronę, środek jest maszynowo nacinany w równych odstępach. Efekt? Setki centymetrowej głębokości prostokątów, na szerokości podwójnej linii, zlokalizowane jeden za drugim, momentalnie alarmują kierowcę przy przekroczeniu środka jezdni. Podobne rozwiązanie stosowane jest na autostradach, przy linii oddzielającej od pobocza. Drogowcy – naśladowanie prostych, skutecznych i tanich rozwiązań "made in USA" wskazane.

A wracając do naszego SUV-a – ostatnim hitem jest kampania "How do you ride?" ("Jak jeździsz?"). Nawiązując do drugiego, edukującego poprzez zabawę i skojarzenia sposobu przekazu ważnych informacji strona esuvee.com wspólnie z promującymi ją spotami telewizyjnymi w postaci filmu dokumentalnego i tysiącami reklam w magazynach branżowych i popularnych gazetach, wskazuje na kluczowe elementy bezpiecznego prowadzenia dużych samochodów.

Od kwestii częstszych kontroli ciśnienia w oponach narażonych na większe obciążenia na zakrętach, poprzez sposób bezpiecznego pakowania bagażu dla obniżenia środka ciężkości, aż do wymogów zachowania mniejszej prędkości i utrzymywania większego odstępu od poprzedzających pojazdów. Wszystko, co najważniejsze i co może uchronić podróżującą rodzinę przed ryzykiem wypadku podane w prosty i przystępny sposób dla każdego pokolenia. Działa dziś i w przyszłości i jest kolejnym skutecznym, bo prostym narzędziem do naśladowania.

Czytaj więcej:

Jak to się robi w Ameryce - serwis specjalny


Podobne wiadomości:

Carlisle -

Carlisle - "Auto-Ameryka" w pigułce

Aktualności 2005-11-29

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport