mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Branża pojazdów użytkowych - powrót na drogę wzrostu

Branża pojazdów użytkowych - powrót na drogę wzrostu

Kryzys w branży motoryzacyjnej w latach 2008/2009 bardziej niż samochody osobowe dotknął sektor pojazdów użytkowych. Kryzys został pogłębiony w wyniku nałożenia się na niego cyklicznego spowolnienia, które doprowadziło do spadków sprzedaży sięgających nawet ok. 60%. Obecnie eksperci rynkowi z optymizmem patrzą w przyszłość, licząc na wzrosty w tym segmencie rynkowym.

Branża pojazdów użytkowych - powrót na drogę wzrostu
Chociaż kraje Triady (USA, Europa, Japonia) dopiero wychodzą z aktualnej niepewnej sytuacji rynkowej, wszyscy kluczowi gracze osiągnęli pozytywne wyniki już w drugim kwartale 2010. Patrząc w przyszłość na czekające wyzwania, z którymi mają się zmierzyć producenci OEM z najważniejszych światowych rynków, ta znaczna poprawa napawa optymizmem - można przeczytać w cyklicznym raporcie grupy Roland Berger Strategy Consultans.

Spojrzenie w przeszłość
Trochę ponad rok temu sytuacja w branży pojazdów użytkowych była katastrofalna. Sprzedaż pojazdów spadła o 60% w porównaniu do lat poprzednich. Znacznie redukowano moce wytwórcze - bądź przez zwolnienia, bądź przez skrócenie dni roboczych. Wszyscy główni producenci OEM walczyli o utrzymanie się na rynku, notując ogromne straty i obserwując spadające marże EBIT – nawet minus 13%. Nawet Scania, zawsze rentowna dywizja produkcji ciężarówek ledwie osiągnęła próg rentowności. W miarę jak prognozy dla branży okazywały się coraz bardziej pesymistyczne, prawdopodobnie trochę na wyrost, jedynym celem managerów było przetrwanie.

Sytuacja obecna
Czy kryzys faktycznie się już skończył? Zadając obecnie to pytanie ekspertom z branży, otrzymalibyśmy stanowczą odpowiedź "nie". Dlaczego więc patrzymy tak optymistycznie?

Po pierwsze, wskaźniki ekonomiczne pokazują, że skutki kryzysu faktycznie się osłabiają. PKB, główny wskaźnik dla branży producentów ciężarówek, ponownie rośnie we wszystkich krajach Triady. Po drugie, analiza rozwoju wolumenów produkcji na największych rynkach napawa optymizmem. W porównaniu do początku roku 2008, kiedy branża jako całość osiągała rekordowe wyniki, zamówienia utrzymują się nadal na poziomie niższym o 60%. Jednak od drugiego kwartału br., widoczna jest zdecydowana poprawa. Liczba zamówień gwałtownie wzrosła, wzrosła również ilość dostaw i nowych rejestracji. Po trzecie, rentowność wszystkich OEM krajów Triady znacznie się poprawiła.

Dzięki wyższemu wykorzystaniu mocy produkcyjnych i redukcji kosztów, wyniki za drugi kwartał są dość pozytywne. Scania w drugim kwartale uzyskała marżę operacyjną na poziomie 17%, MAN wykazuje rentowność sprzedaży na poziomie 6%, Daimler natomiast dla dywizji ciężarówek prezentuje pozytywny rozwój wyniku z marżą EBIT na poziomie 5%. Ponadto, prognozy sporządzone przez głównych graczy wskazują na dalszą poprawę sytuacji do końca roku.

W konsekwencji, OEM na rynkach Triady znów zwiększają moce produkcyjne, które jeszcze niedawno zmuszeni byli redukować. Niemiecki MAN, na przykład, ostatnio ogłosił, że skrócenie czasu pracy wyniesie mniej niż 20 dni, a nie 50 dni, jak to było dotychczas. Daimler, aby sprostać wzrastającemu popytowi natomiast ponownie zatrudnił 540 pracowników w USA w czerwcu.

Pomimo iż nie można z całą pewnością powiedzieć, że kryzys już się skończył, jest natomiast prawdą, że większość producentów ciężarówek przeszła burzliwe czasy w całkiem niezłej kondycji. Jednoznaczne sygnały poprawy są widoczne, chociaż pełny powrót do wolumenów sprzed kryzysu prawdopodobnie będzie trwać w krajach do przełomu 2012/2013 roku.

Perspektywy
Czego mogą się spodziewać producenci pojazdów użytkowych w przyszłości, po przełamaniu kryzysu? Bliższe przyjrzenie się sytuacji rynkowej ujawnia znaczny potencjał wzrostowy. Skąd takie konkluzje?

Po pierwsze, analizując proste zestawienie wskaźników. Biorąc pod uwagę kwartalną sprzedaż w Europie jako punkt wyjścia, w segmencie średnich i dużych samochodów ciężarowych pozostała ona na poziomie niższym o około 60% od wyników osiąganych w rekordowym 2008 roku. Nawet w porównaniu z dość przeciętny rokiem 2007, potencjał wzrostu jest nadal znaczący i wynosi 40%.

Drugi powód to pozostający niezmiennym długookresowy trend wzrostu popytu. Chociaż popyt załamał się w trakcie kryzysu, można zaobserwować teraz nieoczekiwany gwałtowny wzrost. Wolumeny transportowane z Chin, na przykład – włączając duży odsetek towarów konsumpcyjnych – wzrosły znacząco. Wolumeny transportowe w Rotterdamie i Los Angeles, wróciły już również do poziomów sprzed kryzysu. W Niemczech, które stanowią około 30% europejskiego rynku transportowego, kilometraż transportowy zanotowany przez system Toll Collect wzrósł w maju o 6,6% - a to już czwarty wzrost od lutego.

Trzecim powodem jest istniejąca struktura floty transportowej i potrzeba jej modernizacji. Fakt, iż odnowienie parku transportowego było przekładane podczas kryzysu, teraz generuje znaczący popyt. Potrzeba odnowy floty jest dość paląca w Niemczech, gdzie tylko około 40% aktualnej floty transportu drogowego spełnia standardy normy emisji Euro III. W obliczu obecnej legislacji i trendów podatkowych, zastępowanie starej floty będzie determinowane braniem pod uwagę TCO (Total Cost of Ownership – Całkowity Koszt Posiadania) i oczekuje się że będzie pobudzać popyt na najważniejszych rynkach.

Czwartym powodem jest popyt spoza rynków Triady, który również znacząco wzrasta. Większość producentów OEM, w szczególności w Europie, jest obecnych na tych rynkach. Wzrastający popyt na rynkach wschodzących również wpłynie na pozytywny rozwój na rynkach Triady.

Nadchodzące wyzwania
Czy zatem optymistyczne prognozy, wzrost zysków i znaczące rezerwy potencjału wzrostu wskazują na złoty wiek dla OEM? Nic podobnego. Patrząc w przyszłość, wyzwania, które czekają OEM krajów Triady pozwalają wątpić w tak optymistyczne przewidywania. W szczególności surowe normy emisji negatywnie kompensują pozytywne prognozy. Teraz, kiedy rozporządzenie w sprawie normy Euro 6 zostało uchwalone, ogromne inwestycje w technologie umożliwiające redukcję emisji będzie nieuniknioną koniecznością w przyszłości. Wymagane inwestycje po stronie OEM są obecnie szacowane na poziomie 0,5 do 1 miliarda euro, bez uwzględnienia konsekwencji nadchodzących regulacji w sprawie redukcji emisji CO2. Wymagania ekologiczne i związana z tym potrzeba uzyskania akceptacji klientów dla wyższych cen jest zdecydowanie największym wyzwaniem czekających producentów samochodów ciężarowych.

Z drugiej strony, preferencje klientów wskazują na trend w stronę lekkich i ciężkich samochodów ciężarowych, implikujący, że segment średnich będzie się kurczył. Skoro większość producentów OEM koncentrowało się dotychczas wyłącznie na segmencie średnich i ciężkich ciężarówek, trend ten może negatywnie odbić się na ich pozycji rynkowej.

Nowi gracze z rynków wschodzących kształtują wyzwania dla producentów OEM Triady na ich własnym terenie. Konkurencja się zaostrzy i przełoży się na presję cenową. Chociaż nie oczekuje się, że producenci OEM z rynków wschodzących zagrożą kluczowym rynkom w ciągu najbliższych kilku lat, rynki Europy Wschodniej i Ameryki Łacińskiej mogą być znacząco dotknięte ofertą takich firm, jak Tata Trucks.

Podsumowując, 2010 rok nie jest zdecydowanie rokiem, w który można się relaksować i cieszyć się z poprawy sytuacji. To raczej czas dla producentów z rynków Triady na poszukiwanie rozwiązań dla nadchodzących wyzwań i na podejmowanie właściwych decyzji strategicznych, aby zrobić krok na przód i zdobyć przewagę nad konkurencją.

Podobne wiadomości:

Zakaz wyprzedzania dla ciężarówek na A2

Zakaz wyprzedzania dla ciężarówek na A2

Polskie drogi 2015-06-25

IKEA testuje paliwo LNG

IKEA testuje paliwo LNG

Ciężarówki i Autobusy 2015-06-09

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ford ostrzeże przed jazdą
Ford ostrzeże przed jazdą "pod prąd"
Ford przedstawia innowacyjny system Wrong Way Alert, który ostrzeże kierowcę o wjeździe "pod prąd" na autostradę. Niestety na razie Polacy nie będą mogli sprawdzić działania tego układu.