mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Burns po raz pierwszy

Burns po raz pierwszy

Po Rajdzie Wielkiej Brytanii.

W niedzielę zakończyła się ostatnia eliminacja Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata, rajd Wielkiej Brytanii Network Q. Właśnie te zawody miały rozstrzygnąć o tytule mistrzowskim. Szansę na jego zdobycie miało czterech kierowców: Colin McRae, Richard Burns, Tommi Makinen oraz Carlos Sainz. Jednak zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w rajdzie był Burns, który wygrywał tu trzy razy z rzędu.

Nikt z zawodników ani kibiców nie przypuszczał, że rajd będzie miał tak dramatyczny przebieg. Już pierwszego dnia odpadł czterokrotny mistrz świata, Tommi Makinen . Na 2. oesie urwał koło po uderzeniu w kamień. Udało mu się dojechać do mety tego odcinka, ale kontynuowanie dalszej jazdy mijało się z celem: „Nawet nie wiem co się dokładnie stało! Podczas omijania dziury musieliśmy uderzyć w wystający kamień i zobaczyłem tylko jak wyprzedza nas koło. Nigdy wcześniej mi się to nie przytrafiło.” Tak więc Makinen nie może zaliczyć ostatniego startu w Mitsubishi do udanych. Od przyszłego roku będzie walczył o zwycięstwa w barwach Subaru razem z Peterm Solbergiem.

Niewiele więcej szczęścia miał Colin McRae, który swoją drogę do drugiego tytułu zakończył na trasie czwartego oesu. „Musiałem za bardzo przyciąć zakręt i zaliczyliśmy „dacha”. Piątkowy zakręt, straciłem kontrolę nad autem i wystrzeliło nas w pole”– powiedział po wypadku Colin. W ten sposób Burnsowi odpadło dwóch największych rywali do korony. Jechał jeszcze Sainz, ale jego szanse były tylko matematyczne – musiał wygrać w Wielkiej Brytanii, a Burns nie mógł dojechać do mety. Jednak po pierwszym dniu nic nie wskazywało na takie rozstrzygnięcie. Po pierwszych dziewięciu oesach Richard był na drugim miejscu, parę sekund za prowadzącym Groncholmem, a Sainz zajmował piątą pozycję.

Podczas drugiego etapu pech nie ominął również Sainza, dla którego Wielka Brytania, jest wybitnie nieprzychylna. W 1997 roku przegrał tu mistrzostwo z Makinenem, gdy na 400 metrów przed metą spłonął silnik w jego Corolli. Tym razem „El Matador” zakończył swój udział w imprezie na 11 odcinku specjalnym, kiedy to na hamowaniu po długiej prostej wpadł w grupę kibiców raniąc 15 osób. Po tym zajściu zespół podjął decyzję o wycofaniu Carlosa z dalszej jazdy: „To bardzo przykre, co się stało. W związku z tym zdecydowaliśmy się całkowicie wycofać z rajdu. Jesteśmy gotowi podjąć współpracę z odpowiednimi osobami w celu wyjaśnienia przyczyn tego wypadku" powiedział Martin Whitaker, dyrektor zespołu Forda.

Tak niespodziewane rozstrzygnięcie dawało Burnsowi komfort psychiczny, a jego głównym zadaniem było dotarcie do mety przynajmniej na trzecim miejscu. Pomimo takiego daru losu, ukończenie zawodów w tak trudnym rajdzie jak W.Brytania sprawiło trochę kłopotów zawodnikowi Subaru.

Ostatecznie Burns uplasował się na trzecim miejscu co wystarczyło do zdobycia korony. Ostatnią tegoroczną eliminacje wygrał ustępujący mistrz, Fin Marcus Groncholm, przed swoim rodakiem Harym Rovanperą, zapewniając tym samym zespołowi Peugeota drugie z rzędu mistrzostwo zespołów fabrycznych.

Teraz pozostaje nam tylko czekać na rozpoczęcie sezonu 2002, w którym zapowiadane są wielkie zmiany, zarówno wśród obsady zespołów, jak i kalendarza rozgrywek.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport