mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Chevrolet mógł być najpopularniejszą marką w Polsce

Chevrolet mógł być najpopularniejszą marką w Polsce

W listopadzie obchodzimy stulecie Chevroleta, jednej z najbardziej popularnych marek samochodowych, nie tylko na amerykańskim rynku. Mało kto jednak wie o tym, że marka ta dość mocno związana była już na początku swojego istnienia z naszym krajem. Przez lata bowiem auta tej marki były najchętniej nabywanymi przez polskich kierowców.

Chevrolet mógł być najpopularniejszą marką w Polsce
Lata dwudzieste ubiegłego stulecia to początek ekspansji wielu amerykańskich koncernów samochodowych na Starym Kontynencie. Podobną drogą poszedł wówczas i Chevrolet, za którego datę narodzin przyjmuje się dzień 3 listopada 1911 roku, a który od 1918 roku wchodził już w skład koncernu General Motors.

Pierwsze oficjalne przedstawicielstwa Chevroleta w Europie zostało założone w 1923 roku, a wśród pierwszych krajów, gdzie można było nabyć auta tej marki, znalazła się i Polska. Młode wówczas państwo polskie, które w 1918 roku po 123 latach niewoli odzyskało niepodległość, było podatne na wszelkiego rodzaju nowości, stąd i stosunkowo młoda wciąż marka, jaką był Chevrolet, trafiła na przyjazny grunt. Pierwsze ślady obecności Chevroletów w Polsce można odnaleźć już na początku lat dwudziestych, jednak szeroka sieć sprzedaży i serwisu aut tej marki ukształtowała się ostatecznie do 1927 roku.

Prawdziwą popularność Chevrolety zaczęły zdobywać jednak w kolejnych latach. Jesienią 1928 roku na ul. Wolskiej w Warszawie powstał pierwszy zakład montażowy Chevroleta. To sprawiło, że dostępność tych aut zwiększyła się znacznie, ich cena była również bardziej dostępna dla Polaków, a prowadzona na szeroką skalę akcja promocyjna przyczyniła się do zwiększenia znajomości marki Chevrolet. Duże znaczenie miał również fakt, że Chevrolety szybko zdobyły renomę samochodów o wysokiej jakości. Spore zainteresowanie spowodowało, że zakład montażowy musiał pracować na pełnych obrotach i w pierwszych trzech latach powstało między 7 a 8 tysiącami pojazdów. Niestety, wielki kryzys z początku lat trzydziestych przyczynił się do zamknięcia zakładu i znacznych spadków sprzedaży Chevroletów.

Renoma jednak pozostała, dzięki czemu po zakończeniu kryzysu Chevrolet miał otwartą drogę do powrotu na polski rynek. Pomocny okazał się tu rząd naszego państwa, który mocno wspierał tego typu inwestycję. Po pierwsze, chciał w ten sposób zwiększyć stopień zmotoryzowania kraju. Po drugie, liczne, nawet drobne zakłady produkcyjne, były korzystne z punktu widzenia wojska, gdyż według założeń szybko można było przekształcić je na produkcję sprzętu wojennego.

Dlatego też już w 1937 roku ponownie ruszyła produkcja Chevroletów w Polsce, będąca efektem nawiązanego porozumienia ze spółką Lilpop, Rau & Loewenstein. Na warszawskiej Woli w zakładach Koncesjonowana Wytwórnia Samochodów "Lilpop, Rau, Loewenstein" S.A. wytwarzany był model Master w różnych odmianach nadwoziowych (sedan, De Luxe i Touring) oraz Impala Limousine, a później także pojazdy ciężarowe, a nawet autobusy. Umowa licencyjna zakładał produkcję ok. 4 tys. aut rocznie, z możliwością zwiększenia tego poziomu. Jednocześnie General Motors postawił dosyć ambitny cel zdobycia 40-proc. udziału w rynku.

Sztuka ta udała się nawet z nawiązką. Chevrolet nie tylko był najchętniej kupowaną marką, ale zdołał opanować połowę rynku. W 1937 roku sprzedaż wyniosła ponad 3,7 tys. aut, w kolejnym już ponad 4,6 tys., a 1939 rok miał zakończyć się liczbą nawet 5,4 tys. sprzedanych aut... A plany były jeszcze bardziej ambitne. Poza dalszym wzrostem sprzedaży, rozpoczęto już przygotowania do produkcji silników, a także podjęto kroki do uruchomienia nowej fabryki na obszarze Centralnego Okręgu Przemysłowego w Lublinie.

Na popularność Chevroleta w Polsce wpływało wiele elementów, do których z pewnością także można zaliczyć sukcesy sportowe. Wytwarzane w Polsce Chevrolety z powodzeniem startowały w wielu zawodach, także rangi międzynarodowej. Nowoczesna konstrukcja, rozwiązania techniczne, mocne silniki były podwalinami tych sukcesów, a takie nazwiska jak Witold Rychter, Aleksander Marszałek czy Tadeusz Marek - ówczesnych kierowców rajdowych startujących Chevroletami - były często na ustach wielu fanów rajdów przedwojennych.

Wybuch II wojny światowej przerwał produkcję Chevroletów w naszym kraju, do której niestety już nie powrócono po zakończeniu zmagań wojennych. Nie oznacza to jednak, że Chevrolety zniknęły całkowicie z naszych dróg, co więcej, zaczęły odgrywać dość znaczącą rolę.

Zniszczenia wojenne spowodowały bowiem, że jedynym możliwym wówczas środkiem transportu były pojazdy samochodowe. Linie kolejowe były w niektórych rejonach kraju całkowicie zniszczone, szyny bądź wywiezione, bądź rozerwane. Pociągi nie mogły także często ruszyć z powodu braków węgla. Sytuację ratowały często ciężarówki, najczęściej marki Chevrolet - częściowo jeszcze z produkcji przedwojennej, ale także całkowicie nowe, w tym liczne ciężarówki typowo wojskowe. Dominacja amerykańskiego taboru wynikała z prozaicznej przyczyny: europejskie fabryki nie rozpoczęły jeszcze powojennych dostaw, a zdobycznych pojazdów było niewiele i na dodatek ich stan pozostawiał wiele do życzenia, były bardzo awaryjne i szybko trafiały na złom.

Do końca 1946 r. UNRRA (United Nations Relief and Rehabilitation Administration) dostarczyła do Polski ponad 25 tys. samochodów ciężarowych, w tym 3 tys. nowych. Prosto z fabryk przyjechały do Polski m.in. 3-tonowe ciężarowe Chevrolety. Wcześniej, bo do połowy września 1945 r., dowództwa armii amerykańskiej i kanadyjskiej przekazały Polsce 800 samochodów. Także oddziały Ludowego Wojska Polskiego posiadały na wyposażeniu etatowym amerykańskie samochody, w tym kilkaset ciężarowych Chevroletów. W 1945 r. w samej tylko 2 Armii Wojska Polskiego były 204 samochody tej marki.

Bardzo dużą popularnością cieszyły się tzw. kanady, czyli ciężarowe Chevrolety pochodzące z Kanady. Miały kabinę umieszczoną nad silnikiem i charakterystyczną szybę przednią zamontowaną pod ujemnym kątem. Te mocne i zwrotne ciężarówki przez wiele lat pracowały także jako autobusy, np. w krakowskim oddziale PKS. Ich białe nadwozia z niebieskim pasem, które zbudowała krakowska firma Orlicki, widoczne były m.in. na trasie Kraków-Zakopane.

Niestety, okres komunizmu nie tylko nie pozwolił na przywrócenie produkcji Chevroletów w Polsce, ale zamknął także dość szczelnie granice na auta zachodnie, w tym i amerykańskie. Zanim to jednak nastąpiło władze komunistyczne zakupiły na własny użytek liczną flotę Chevroletów, głównie modeli Fleetmaster i Stylemaster.

Ponad pół wieku trzeba było czekać, by Chevrolety znów zaczęły napływać szeroką falą nad Wisłę. Po częściowo tylko udanej przygodzie z marką Daewoo, General Motors powtórnie wprowadził na rynki europejskie Chevrolety. W Polsce auta tej marki pojawiły się pod koniec 2007 roku. Od tego też roku model Aveo był wytwarzany w fabryce FSO na Żeraniu, jednak licencja na produkcję tego samochodu wygasła przed kilkoma miesiącami. Zobaczymy, czy, jak miało to miejsce w okresie międzywojennym, znowu za kilka lat uruchomiona zostanie produkcja Chevroletów nad Wisłą.


Z okazji setnych urodzin marki Chevrolet na stronach Mojeauto.pl przez ten tydzień prezentowane będą specjalne materiały dotyczące amerykańskiej marki. Przeczytacie między innymi relacje z jazd testowych najnowszymi modelami oraz różne ciekawostki z historii. Na koniec opublikujemy konkurs dla naszych Czytelników. Odwiedzajcie zatem często nasze strony!
Zobacz koniecznie: Wszystko o Chevrolet
Tematy w artykule: Chevrolet historia

Podobne wiadomości:

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz na zakupy

Chevrolet Corvette Shooting Brake - w sam raz...

Aktualności 2016-04-06

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Nowy Chevrolet Camaro ZL1

Premiery 2016-03-16

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport