mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Chińszczyzna, podróbki i zero oznak kryzysu

Chińszczyzna, podróbki i zero oznak kryzysu

W czasach, gdy wszystkie, nawet te największe wystawy samochodowe przeżywają trudne chwile związane z kryzysem, rozpoczęte właśnie targi Auto Show Shanghai święcą swoje chwile triumfu. Spora liczba premier światowych, obecni wszyscy liczący się producenci sprawiają, że nawet typowe dla chińskiej motoryzacji podróbki schodzą jakoś na dalszy plan.

Chińszczyzna, podróbki i zero oznak kryzysu
Choć w obliczu kryzysu nawet i rynek chiński wyhamował, to jednak w porównaniu do amerykańskiego, europejskiego czy nawet japońskiego nie ma powodów do obaw. W marcu na przykład w Stanach Zjednoczonych czy Japonii sprzedaż spadła o ok. 30% w porównaniu do roku ubiegłego, w Europie tylko w trzech krajach nie zanotowano spadków, a za Wielkim Murem sprzedaż wzrosła o 10%, co oczywiście też przyjęto jako kolejną oznakę kryzysu.

W obliczu tego nie powinno dziwić, iż to Chiny stają się powoli najważniejszym rynkiem dla większości producentów, wypierając z tej roli rynki amerykańskie czy europejskie, a targi w Szanghaju przebojem wdarły się do grona największych tego typu imprez na naszym globie. Ponad 1.500 firm, które prezentują swoje produkty w halach wystawowych w tym roku, to absolutny rekord tej wystawy, która po raz pierwszy odbyła się w 1985 roku. Co jednak najważniejsze, w największej chińskiej metropolii nie zabraknie żadnego z największych producentów motoryzacyjnych, a to w tym roku udało się tylko wystawie w Genewie. Targi motoryzacyjne w Detroit, Nowym Jorku, Tokio, Frankfurcie czy Lipsku musiały pogodzić się z pominięciem ich przez wiele koncernów w swoich terminarzach.

W tym roku organizatorzy spodziewają się co najmniej 600 tys. zwiedzających, a ogromna liczba dziennikarzy, jaka pojawiła się podczas dni prasowych tylko potwierdza, iż salon samochodowy w Szanghaju jest już najważniejszą wystawą w tym regionie, prześcigając w tej roli tokijskie targi, które w tym roku rozpoczną się pod koniec października.

To co jednak świadczy o randze wystawy samochodowej, to liczba premier, a dokładniej liczba premier światowych. Rzecz jasna w Szanghaju nie zabraknie i takich. Listę zaprezentowanych nowości można by podzielić na trzy grupy. Pierwszą stanowią premiery światowe modeli różnych producentów, które w niedługim czasie pojawią się na drogach Europy, Ameryki i innych rynków. Druga grupa to chińskie wersje znanych u nas modeli, które są dostosowane do specyfiki chińskiego rynku i będą tam produkowane, najczęściej na zasadzie spółki joint venture pomiędzy którymś z międzynardodowych koncernów i chińską firmą. I wreszcie trzecia grupa aut, czyli wytwory chińskiej myśli technicznej i projektanckiej, które w zdecydowanej większości stanowią mniej lub bardziej udane podróbki znanych modeli.

W tym roku do miana najważniejszej premiery wystawy w Szanghaju bezsprzecznie urasta chyba debiut Porsche Panamera, czwartego modelu w gamie tej marki, po raz pierwszy z czterodrzwiowym nadwoziem. Dla podkreślenia tego wydarzenia jeden egzemplarz Panamery wjechał... windą na 94 piętro jednego z wielu w tym mieście drapaczy chmur. Szanghaj jako miejsce światowej premiery wybrały ponadto m.in. Mercedes dla hybrydowej klasy S oraz S65 AMG, BMW dla najmocniejszej, 12-cylindrowej wersji serii 7 oraz Audi dla modelu Q7 po faceliftingu. General Motors zaprezentował łącznie 37 nowych modeli oraz aut koncepcyjnych, oczywiście wszystkich swoich marek. Wystawa szanghajska była też okazją dla Rolls-Royce'a do ujawnienia nazwy swojego nowego modelu - mniejszy Phantom będzie się nazywać Ghost, a Jaguar wykorzystał sporą rzeszę zgromadzonych dziennikarzy, by zdradzić pierwsze szczegóły o nowej generacji modelu XJ.

Wśród chińskich wersji znanych u nas modeli warto wspomnieć o premierze Passata Lingyu. Auto, przygotowane specjalnie pod chińskiego klienta, będzie również montowane na miejscu. Podobnie jak i Superb Hao Rui, który będzie już trzecim modelem Skody, który trafił na chiński rynek.

Wystawa w Szanghaju jest też doskonałą okazją do poznania wielu chińskich firm, marek, o jakich dotąd nie słyszeliśmy. Takie nazwy jak Brilliance, Chery, Great Wall, Roewe, BYD czy SAIC obiły się już o uszy Europejczykom czy Amerykanom, swoimi próbami wejścia na te rynki. Teraz warto zapamiętać kolejne chińskie marki, jak chociażby Jac, Haima, FAW, Hafei czy Hawtei, być może to któraś z tych firm odniesie pierwsza jakiś bardziej spektakularny sukces na rynkach zachodnich.

Podobne wiadomości:

Mały, luksusowy

Mały, luksusowy "Duch"

Samochody luksusowe 2009-04-20

Tradycja w przypadku marki Rolls-Royce jest tak samo ważna jak luksus jaki oferują samochody tej marki. Jednak do obu tych cech nawiązuje najnowszy model brytyjskiej marki, który w Szanghaju został oficjalnie ochrzczony jako Ghost.

Skoda debiutuje w Szanghaju

Skoda debiutuje w Szanghaju

Premiery 2009-04-20

Škoda Superb Hao Rui debiutuje na chińskim rynku podczas najważniejszych tegorocznych targów motoryzacyjnych w Chinach. Flagowy model koncernu będzie trzecim po Octavii Ming Rui oraz Fabii Jing Rui samochodem Škody produkowanym przez zakłady Volkswagena w Szanghaju.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport