mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Chrysler w rękach GM?

Chrysler w rękach GM?

Choć obie strony oficjalnie nie potwierdzają trwających rozmów, to jednak wizja przejęcia Chrysler Group przez GM jest jak najbardziej realna. A to mogłoby oznaczać sporą rewolucję w branży motoryzacyjnej.

Oba koncerny to obecnie "giganty na glinianych nogach", choć w dużo gorszej sytuacji znajduje się Chrysler Group. Zapowiedziany w ubiegłym tygodniu program naprawczy obejmie likwidację co najmniej jednej fabryki, zwolnienie do 2009 roku 13 tys. pracowników oraz zmniejszenie rocznej produkcji o blisko 400 tys. aut. Przy okazji ogłaszania zeszłorocznych wyników finansowych, Dieter Zietsche, prezes DaimlerChrysler, zapowiedział, że potrzebne są zdecydowane kroki co do amerykańskiej części koncernu, nie wyłączając nawet sprzedaży.

Jednak obecnie rzecznicy obu koncernów milczą w tym temacie. Jedynie rzecznik GM potwierdza, że cały czas toczone są różne negocjacje z różnymi firmami, które jednak nie zawsze kończą się sukcesem.

Większość analityków zawarcie ewentualnego aliansu, czy też przejęcie Chrysler Group przez GM, traktuje jako mało prawdopodobne. General Motors sparzył się ostatnio na partnerstwie z Fiatem, co kosztowało amerykański koncern sporo dolarów. Natomiast rozłąka Chrysler Group z niemiecką częścią firmy może kosztować koncern nawet kilkadziesiąt miliardów dolarów (!), co może okazać się wystarczającym powodem, by jednak kontynuować to małżeństwo z rozsądku.

Czytaj także:
Chrysler likwiduje i inwestuje (2007-02-15)


Podobne wiadomości:

Chrysler likwiduje i inwestuje

Chrysler likwiduje i inwestuje

Aktualności 2007-02-15

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
MUSI BYĆ COOL
MUSI BYĆ COOL
Ten nowoczesny samochód miejski, dzięki nadmuchanej karoserii, nietypowym reflektorom, innowacyjnym panelom Airbump i dziesiątkom dostępnych wersji kolorystycznych sprawił, że kierowca wreszcie może wyrazić swoją osobowość.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic