mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Chrysler wzywa do serwisu 600 tys. aut

Chrysler wzywa do serwisu 600 tys. aut

Chrysler jest kolejnym koncernem, który będzie musiał przeprowadzić akcję serwisową na dużą skalę. Kłopoty z hamulcami oraz elektryką są przyczyną wezwania do serwisów właścicieli trzech modeli.

Chrysler wzywa do serwisu 600 tys. aut
Amerykański koncern, którego pakiet kontrolny znajduje się w rękach Fiata, wezwał do naprawy ok. 289 tys. Jeepów Wranglerów z lat 2001-2010. Przyczyną jest możliwy wyciek płynu hamulcowego, co może z kolei skutkować wydłużeniem drogi hamowania.

Z kolei prawie 285 tys. właścicieli dwóch minivanów - Dodge Grand Caravan oraz Chrysler Town & Country - wyprodukowanych w latach 2008-2009 będzie musiało się stawić w autoryzowanych serwisach z powodu niewłaściwie działającej instalacji elektrycznej w przesuwanych drzwiach, co może prowadzić nawet do wywołania pożaru.

Wg zapewnień Chryslera, w żadnym z powyższych przypadków nie doszło jeszcze do wypadku, a naprawy zostaną przeprowadzone na koszt koncernu.

W ubiegłym tygodniu Chrysler rozpoczął już jedną akcję serwisową. Wówczas to do serwisów wzywani byli właściciele Dodge'ów Caliber i Jeepów Compass z powodu wadliwie działającego pedału gazu. Po jego wciśnięciu może się on zablokować i nie powrócić do początkowej pozycji.

Jak na razie nie ma żadnych sygnałów, że podobne akcje serwisowe amerykański koncern będzie musiał przeprowadzić także na rynku europejskim.

Sprawdź dostępne konfiguracje:

Jeep Wrangler
Jeep Wrangler
Cena podstawowa już od: 156 100 PLN brutto
Dostępne nadwozia: suv-3dr.

Podobne wiadomości:

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

Aktualności 2017-07-18

Jeep Wrangler zadebiutował w Los Angeles

Jeep Wrangler zadebiutował w Los Angeles

Aktualności 2017-12-01

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.