mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Ciężarówki ruszą szybszym tempem

Ciężarówki ruszą szybszym tempem

W opinii specjalistów sprzedaż samochodów ciężarowych w tym roku może wzrosnąć o 15 procent. Rok 2010 to bowiem okres wymiany taboru czytamy w Rzeczpospolitej.

Ciężarówki ruszą szybszym tempem

Przedstawiciele branży są zgodni, że w 2010 statystyki sprzedaży w końcu wrócą do zadowalającego poziomu. Na wzrost rynku liczy między innymi wiceprezes MAN Star Trucks Michał Luberadzki. Jego zdaniem w bieżący rok to okres odnawiania flot przez przewoźników, którzy zainwestowali w sprzęt w 2005 roku. Tego samego zdania jest dyrektor zarządzający Scania Finance Polska Lars Varnlund.
W ubiegłym roku miesięcznie kończyliśmy 100-150 kontraktów. Te całkowicie spłacone samochody będą w tym roku zastąpione nowymi – mówi w dzienniku Varnlund. Tym bardziej, że jego zdaniem widać znaczne ożywienie na rynku transportowym. Varnlund dodaje, że polskie firmy transportowe okazały się znacznie solidniejszymi płatnikami rat leasingowych niż przedsiębiorcy z krajów nadbałtyckich, Bułgarii, Rumunii i Czech.

Na podstawie statystyk Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego już widać zahamowanie spadku sprzedaży. Sprzedaż aut o dopuszczalnej masie całkowitej powyżej 16 ton była w listopadzie mniejsza o 20 procent w stosunku do listopada 2008, gdy spadek w pierwszych pięciu miesiącach 2009 roku wynosił 65 procent w stosunku do analogicznego okresu poprzedniego roku podaje Rzeczpospolita.
Agata Derlatka z EFL Leasing zwraca uwagę, że wzrostowi sprzedaży ciężarówek sprzyja rosnący PKB, coraz większa konsumpcja i spadająca inflacja. Jej zdaniem największy wzrost sprzedaży ciężarówek będzie zasługą inwestycji firm z sektora budowlanego, zakładów komunalnych oraz przedsiębiorstw dystrybucyjnych.

Sprzedaż ma rosnąć nawet pomimo wyższych cen nowego sprzętu. Według Marka Zawistowskiego z Renault Trucks Polska do zakupów w drugiej połowie 2009 roku zachęcały niskie ceny samochodów.
- Importerzy mieli na placach dużo ciężarówek i oferowali je po atrakcyjnych cenach. Zapasy się skończyły i nowe zamówienia trafiają już do fabryk. Ciężarówki produkowane na zamówienia są droższe choćby dlatego, że wszystkie spełniają obowiązującą od 1 października normę Euro 5 – zauważa w Rzeczpospolitej Zawistowski.

Dobre prognozy dla rynku potwierdzają przedstawiciele giełd ładunków. Obecnie w systemie  Teleroute liczba ofert dla przewoźników przewyższa tą notowaną w 2008 roku, jeszcze przed kryzysem.
- Przez ostatnie pół roku łączne liczby zgłaszanych ładunków utrzymywały się na podobnym poziomie, natomiast we wrześniu zanotowaliśmy nagły wzrost, osiągający kilkaset procent na niektórych kierunkach – powiedział gazecie dyrektor generalny Teleroute na region Europy Centralnej i Wschodniej Mariusz Odkała.

Sami przewoźnicy jednak patrzą w przyszłość z mniejszym optymizmem. Żaden z nich, po doświadczeniach wyjątkowo ciężkiego roku, nie ma pewności, że poprawa koniunktury jest stała. Z jednej strony ci, którzy odważą się teraz zainwestować w nowy tabor a rynek ustabilizuje się wygrają. Z drugiej jeśli odwilż jest chwilowa, ryzyko dla odważnych inwestorów jest ogromne ostrzega dziennik.


Podobne wiadomości:

Rosnący popyt na auta dostawcze w Europie

Rosnący popyt na auta dostawcze w Europie

Aktualności 2015-04-28

Scania lepiej na europejskim rynku

Scania lepiej na europejskim rynku

Ciężarówki i Autobusy 2015-04-27

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Sportowa marka od Toyoty
Sportowa marka od Toyoty
Toyota myśli nad stworzeniem marki, która miałaby zagrozić produktom od Mercedesa-AMG i BMW M. Co ciekawe fundament pod taki brand już jest.