mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Czy branża motoryzacyjna obroni się sama?

Czy branża motoryzacyjna obroni się sama?

Pomoc ze strony państwa, uruchomienie środków publicznych nastąpi dopiero wówczas, gdy sektor motoryzacyjny sam nie upora się z trwającym kryzysem. Takie stanowisko Ministerstwa Gospodarki można było usłyszeć na zakończonym właśnie Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach.

Głównym tematem panelu (jednego z wielu) "Motoryzacja" były strategie działania dla polskiego przemysłu samochodowego, metody napędzania popytu i zwiększania konkurencyjności.

Zdaniem podsekretarz stanu w MG, Grażyny Henclewskiej, branża motoryzacyjna to jedna z najbardziej zglobalizowanych gałęzi przemysłu. – Jest to także jeden z największych pracodawców na świecie - powiedziała. - Sytuacja branży ma olbrzymi wpływ na stan całej europejskiej gospodarki. Dlatego też problemy, których doświadcza, są obiektem uwagi Komisji Europejskiej i polskiego rządu – dodała.

Według wiceminister Henclewskiej, najwięcej dla uzdrowienia sytuacji na rynku motoryzacyjnym może zrobić jednak sama branża. – Wsparcie w postaci środków publicznych powinno być uruchamiane dopiero wówczas, gdy działania sektora nie przyniosą oczekiwanych rezultatów - dodała.

Wiceminister przypomniała, że resort gospodarki swoje propozycje rozwiązań dla branży motoryzacyjnej zawarł w dokumencie "Działania Ministerstwa Gospodarki na rzecz stabilności i rozwoju". Dotyczą one m.in. wsparcia starań sektora o dostęp do poręczeń i gwarancji kredytowych oraz wprowadzenia proekologicznego pakietu wspierającego popyt na nowe samochody.

Podczas panelu przedstawiciele sektora motoryzacyjnego podkreślali potrzebę wprowadzenia rozwiązań, które uelastycznią system zatrudnienia i pomogą utrzymać miejsca pracy dla wykwalifikowanej kadry. Zwracali również uwagę na problem obciążeń z tytułu kosztów zakupu energii, które firmy muszą ponosić także podczas przestojów produkcji.

Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, zwrócił z kolei uwagę, że branży nie chodzi o pomoc w postaci dopłat, które od razu zostaną skonsumowane. – Administracja rządowa powinna traktować dopłaty do nowych samochodów jako formę inwestycji. Od każdego zakupionego samochodu do kasy państwa trafi 5-6 tys. zł. Tego typu pomoc należy postrzegać jako przedsięwzięcie biznesowe – argumentował.

O tym, że sektor motoryzacyjny nie został pozostawiony sam sobie, poinformowała wiceminister Henclewska, przypominając o działaniach powołanego przez premiera międzyresortowego zespołu ds. rozwoju branży motoryzacyjnej. – Dyskutujemy m.in. o projektach zmian podatkowych – powiedziała.

Podobne wiadomości:

Zwolnienia w częstochowskiej Gommie

Zwolnienia w częstochowskiej Gommie

Aktualności 2014-05-07

Czy autonomiczne samochody podniosą podatki?

Czy autonomiczne samochody podniosą podatki?

Aktualności 2015-07-16

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
6 sprawdzonych patentów na zimę.
6 sprawdzonych patentów na zimę.
Zamarznięte szyby i czapa śniegu na dachu mogą być niebezpieczne dla Ciebie, otoczenia i Twojego portfela. Podpowiadamy, jak szybko odśnieżyć auto, a dzięki temu uniknąć 3 pkt. karnych i 500 zł mandatu, a przy okazji pospać nawet kwadrans dłużej.