mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Czy czekają nas podwyżki paliw?

Czy czekają nas podwyżki paliw?

Kończy się rok 2010 - rok, który w Polsce zakończył się pobiciem przez ceny benzyny i autogazu rekordu cenowego wszechczasów. To efekt podwyżek cen na rynkach światowych oraz słabszego kursu złotówki. A jak zapowiada się 2011 rok?

Czy czekają nas podwyżki paliw?
Dla najlepszego zobrazowania sytuacji na światowych rynkach warto przyjrzeć się kilku liczbom. W roku 2009 średnia cena baryłki ropy typu Brent na giełdzie w Londynie wynosiła 62,69 USD. W 2010 r., jak dotąd, osiągnęła poziom 80,20 USD. W skali roku na hurtowym rynku zachodnioeuropejskim benzyny gotowe podrożały o ok. 25 proc., zaś oleje napędowe o ok. 28 proc. Na koniec 2009 r. kurs USD/PLN był w rejonie 2,85, dzisiaj przed południem wynosi natomiast ok. 3,03.

Z czego zapamiętamy rok 2010? Na pewno z wielotygodniowych kłopotów koncernu BP z opanowaniem skutków katastrofy platformy wiertniczej w Zatoce Meksykańskiej, które odbiły się zarówno na sposobie postrzegania koncernu przez opinię publiczną, jak i na jej wynikach finansowych. Świat wychodzi ze spowolnienia ekonomicznego, które dotknęło go na przełomie 2008 i 2009 r., tempo wzrostu jest jednak w przypadku wielu regionów dość umiarkowane. O ile bowiem np. Chiny radzą sobie dobrze, notując wysokie współczynniki rozwoju, to już np. w Europie jest różnie. Pomimo tego notowania ropy jednak powoli, ale systematycznie rosły, na fali oczekiwań, że jednak "będzie lepiej" i przy milczącej aprobacie państw wydobywających surowiec, dla których tego typu podwyżki na pewno nie tworzą zagrożenia zduszenia popytu kupujących.

Na polskim rynku paliwowym za najważniejsze wydarzenia należy uznać finalizację programu rozwoju zdolności przerobowych rafinerii gdańskiej "10+" oraz ogłoszony pod koniec roku przez Ministerstwo Skarbu zamiar sprywatyzowania tej firmy. W handlu hurtowym paliwami rok 2010 to pojawienie się nowego, dużego gracza na skalę jeśli nie ogólnopolską, to na pewno ponadregionalną - polskiego oddziału koncernu Total.

W segmencie LPG ostatnie 12 miesięcy to z kolei czas zaznaczenia silnie swojej obecności przez polski zespół rosyjskiej firmy gazowej Novatek. Na rynku stacji paliw, obok postępów tradycyjnych liderów, obserwujemy rozwój nowych, lub przynajmniej "młodych" graczy o ambicjach ponadlokalnych (Moya, MOMO), oraz dalszy ciąg trwających nieprzerwanie od kilkunastu lat procesów konsolidacyjnych (ogłoszenie przejęcia sieci ST1 przez Statoil).

Co czeka nas w roku 2011?
Na jego początku wchodzi w życie podwyżka podatku VAT o 1 pkt. proc., jednak nie powinno wpłynąć to radykalnie na ceny (początek roku zapowiada się pod tym względem stabilnie). Na światowych rynkach firma doradcza e-petrol.pl spodziewa się korekty cenowej, bo dalsze utrzymywanie się ropy w rejonie 90-100 USD stoi pod dużym znakiem zapytania. Nie nastąpi ona jednak raczej od razu, "w pierwszy handlowy dzień stycznia", raczej po upływie pewnego czasu.

Rok wzrostów, lecz nie gwałtownych
W tym roku ceny paliw w rodzimych rafineriach systematycznie rosły. Można wręcz powiedzieć, że w całym roku sytuacja nie wyróżniała się "gorącymi momentami" – gwałtownymi wzrostami czy spadkami cen paliw tradycyjnych. Jedynym wyraźnym wybiciem z tego trendu były ostatnie tygodnie, kiedy to z uwagi na wzrost cen ropy na rynkach międzynarodowych i dodatkowo szczególną sytuację polskiej waluty – nastąpiły zauważalne podwyżki, utrzymujące ceny paliw na stosunkowo wysokich poziomach.

Rekordy cen średnich dla wszystkich paliw w roku 2010 osiągnięte zostały w okolicach Świąt Bożego Narodzenia – benzyna Pb95 w Wigilię kosztowała 3781 zł/m sześc., a paliwo do silników Diesla swój cenowy szczyt miało 25 grudnia - 3638,80 zł/ m sześc. Najwyższe wyniki w tym roku osiągnięte przez benzyny to równocześnie ich rekordy cenowe z ostatnich kilku lat. Dla olejów – napędowego i opałowego ceny rekordowe notowane w 2008 roku nie zostały przebite, choć brakło niewiele. Średnia roczna w 2010 roku wyniosła dla benzyny bezołowiowej 95 - 3512,34 zł/m sześc., 3638,60 dla jej szlachetniejszej odmiany 98. Uśredniona cena Diesla w roku 2010 wynosiła 3284,06 zł, natomiast oleju opałowego 2210,74 zł/m sześc.

Z końcem roku nos na kwintę...
Koniec roku 2010 to zdecydowanie czas, kiedy kierowcom zrzedły miny z uwagi na wysokie ceny paliw na stacjach. Ostatni tydzień roku 2010 zamyka się cenami, które nie pojawiły się wcześniej, ani w 2008, ani 2009 roku. Jedynym paliwem, które wyłamuje się z tego zestawienia jest olej napędowy, który kosztował więcej w czerwcu 2008.

Tymczasem rekordowe poziomy dla ostatnich trzech lat – mają miejsce w 52 tygodniu. Benzyna Pb98 kosztowała średnio 5,09 zł/l, benzyna Pb95 natomiast 4,84 zł/l, olej napędowy 4,66 zł/l, zaś LPG 2,60 zł/l. Roczna średnia natomiast wynosiła 4,56 zł dla najpopularniejszej benzyny. Olej napędowy średnio kosztował 4,28 zł za litr. Autogaz odnotował w tym roku rekordowy skok – średnia bowiem całoroczna wyniosła 2,22.

Prognozy na rozpoczęcie przyszłego roku są nadal wzrostowe. Zdaniem analityków przewidywany poziom cen benzyny 95 to 4,90-4,99 zł/l, benzyny 98 – 5,13-5,25. Olej napędowy może kosztować 4,73-4,83, zaś autogaz 2,70-2,87 zł/l.

Podobne wiadomości:

S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja benzynowa

S8 Łódź - Wieluń - działa pierwsza stacja...

Polskie drogi 2016-12-06

Sprawdzono jakość paliwa w 2015 roku - wyniki kontroli

Sprawdzono jakość paliwa w 2015 roku - wyniki...

Aktualności 2016-04-13

Komentuj:

~polak 2010-12-31

Tak na to wygląda , że nasz rząd nie jest zainteresowany by polakowi żyło się lzej i paliwo jest coraz droższe

icek_star 2010-12-31

jesteśmy stworzeni do powstań. taka nasza polska tradycja. Argentyna może okazać się śmiechu wartą bajką bądz walką na poduszki. im bardziej coś się ściska tym większy stawia opór. do czasu...

~maciej 2010-12-30

hjokiel ma 100-proc. racje, tuskowi zależy na jak najwyższej cenie paliw, bo to niebagatelne wpływy do budżetu, a że ludzie będą musieli coraz bardziej zaciskać pasa, a cóż to ich obchodzi. Tylko niektórzy odstawią swoje samochody i będą po nie sięgać od święta. Obawiam się coraz bardziej że skonczymy jak Grecja czy Irlandia, a nie daj Bóg jak Argentyna, bo nie chciałbym zamieszek na ulicach. Już się przyzwyczaiłem do względnego spokoju w naszym pięknym kraju.

~eLKa 2010-12-30

To co wpisujecie to prawda. Jedno jest pewne- narazie nie mamy pojęcia ile będziemy wkrótce płacić za benzynę,gaz,on. Te ceny teraz to smiech. Będziemy je wspomnac jak było kiedyś tanio!

~konserwa 2010-12-30

Do analiz bierze się te parametry, które akurat pasują. Jednak wystarczy prześledzić trendy na rynkach i ceny zarówno baryłki ropy jak i dolara a wyjdą rzeczy dziwne. Bo baryłka ropy sięgała 140 dolarów a dolar nie był dużo tańszy niż dzisiaj a cena na stacjach wynosiła ok 4,30 zł za Pb95. Cóż mało jest rynku w tym naszym europejskim rynku a do tego podatki i marże, których już w tej chwili nikt nie jest w stanie opanować, albo nie chce jak nasz rząd.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport