mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Czy w weekend może nie być ofiar?

Czy w weekend może nie być ofiar?

Weekendy, zwłaszcza te sierpniowe, to najbardziej tragiczne dni, jeśli chodzi o liczbę zabitych na polskich drogach. Stąd właśnie takie trzy dni zostały wybrane na ogólnokrajową akcję Narodowy Eksperyment Bezpieczeństwa "Weekend bez Ofiar", której głównym celem jest zwrócenie uwagi kierujących na problem bezpieczeństwa na naszych drogach.

Czy w weekend może nie być ofiar?
Wczorajszy piknik w Kołobrzegu, dzisiejszy w Łodzi i jutrzejszy w Warszawie oraz symulacja karambolu na autostradzie A2 to najważniejsze punkty odbywającej się właśnie akcji.

Pikniki edukacyjne to okazja do dobrej zabawy, z której czerpać można sporo wiedzy o bezpieczeństwie drogowym. Uczestnicy będą mieli niepowtarzalną szansę, by spróbować symulacji dachowania samochodu. Każdy śmiałek na własnej skórze przekona się, jak zachowuje się wówczas ludzkie ciało. Na specjalnej platformie będzie też można sprawdzić, czym może skończyć się jazda bez zapiętych pasów bezpieczeństwa. Symulatory komputerowe posłużą natomiast do przetestowania znajomości zasad ruchu drogowego i umiejętności prowadzenia pojazdów w ekstremalnych warunkach. Kierowcy samochodów osobowych, którzy choć raz zastanawiali się, jak kieruje się ciężarówką czy autobusem, będą mogli spróbować w Łodzi i Warszawie swoich sił na specjalnym elektronicznym trenażerze, który przygotowano w naczepie wielkiego TIR-a. W Kołobrzegu natomiast można było sprawdzić ,jak kieruje się samochodem wyścigowym.

Pikniki edukacyjne:
7 sierpnia (sobota), od 13 do 21 – Łódź, Rynek Manufaktury
8 sierpnia (niedziela), od 13 do 21 – Warszawa, Agrykola

"Karambol na autostradzie A2 w Strykowie, w miejscu, gdzie droga jednojezdniowa przechodzi w trasę szybkiego ruchu. W skutek nieostrożności kierowców trzech pojazdów doszło do wypadku. Na stojącą grupę samochodów najechały kolejne. Bilans? Szesnaście rozbitych aut i tyle samo poszkodowanych. W jednym z samochodów doszło do rozszczelnienia baku, wskutek czego na jezdnię wyciekł olej napędowy. Trwa akcja ratunkowa" – tak brzmiałyby doniesienia medialne, gdyby na autostradzie A2 faktycznie doszło do wypadku. Na szczęście to tylko ćwiczenia.

Symulacja została przygotowana w oparciu o powyższą fabułę. W realizacji wykorzystano szesnaście rozbitych pojazdów. Role poszkodowanych odgrywa grupa statystów, a najcięższe ofiary – unieruchomione w samochodach – symulują manekiny. W akcji ratowniczej biorą udział jednostki straży pożarnej (w tym ratownictwa chemicznego), policji, służby drogowej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oraz funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego. Ze względu na liczbę ofiar, pomoc medyczna udzielana będzie w specjalnie rozstawionym namiocie, a najcięższe ofiary transportowane będą śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który wyląduje na autostradzie A2.

W związku z organizacją ćwiczeń służb ratunkowych zostanie wprowadzone czasowe ograniczenie ruchu na początku autostrady A2 ze Strykowa w kierunku Poznania. Przygotowania do symulacji karambolu rozpoczęły się już wczoraj - od godziny 22.00. Ruch przełożony został na południową jezdnię autostrady. Planowane przywrócenie ruchu na jezdni północnej nastąpi w sobotę 7 sierpnia około godziny 18. Dodatkowo w sobotę między godziną 10.30 a 10.50 ruch na autostradzie zostanie całkowicie wstrzymany w związku z lądowaniem śmigłowca.

Oczywiście, cały weekend bez ani jednej ofiary śmiertelnej na drodze to marzenie, jednak, jak podkreślają organizatorzy akcji, jeśli uda się choć trochę ograniczyć liczbę wypadków na drogach a jednocześnie uświadomić sporej liczbie kierowców o problemach bezpieczeństwa ruchu drogowego - to akcję będzie można podsumować jako udaną.


Podobne wiadomości:

Dzięki UFG poznasz historię swojego ubezpieczenia

Dzięki UFG poznasz historię swojego...

Aktualności 2016-07-07

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak rok temu

Statystyki długiego weekendu - podobnie jak...

Aktualności 2016-05-30

Komentuj:

~mer 2010-08-30

W pełni się z Tobą zgadzam aaa, takie systemy powinny być montowane seryjnie i to we wszystkich samochodach i to niezależnie od tego do jakiego segmentu należą. Tak na marginesie, właśnie Subaru montuje ISR standardowo we wszystkich swoich modelach. Co do kwestii działania tylko w zasięgu działania sieci GSM, to niestety zgadza się, ale cóż, nie ma rzeczy idealnych. W sytuacji kiepskiego zasięgu pozostaje jeszcze możliwość połączenia się z numerem alarmowym 112. Taką możliwość daje system ISR II i Sat Assist.

aaa 2010-08-08

mer, tego typu systemy powinny być montowane seryjnie. Niestety są one zależne od działania sieci GSM, a jest całkiem sporo miejsc na drogach gdzie na pewnych odcinkach są dziury w zasięgu. Ale za zabudowaniem go w nowych samochodach jestem jak najbardziej za!

~mer 2010-08-08

Każde działanie, które ma zmniejszyć ilość ofiar na naszych drogach jest godne pochwały. Imprezy edukujące kierowców, to na pewno świetny pomysł, ale jaką korzyść ma przynieść symulacja karambolu na autostradzie. Tak wiem, przeszkolonych zostało iluś strażaków, policjantów i ratowników. Czy jednak skórka warta jest wyprawki, czyli inaczej mówiąc koszty nie są zbyt wysokie w stosunku do osiągniętych celów. Czy nie lepiej byłoby te środki przeznaczyć na działania bardziej efektywne. Jak choćby na popularyzację montowania urządzeń skracających czas docierania służb ratunkowych na miejsce wypadku, takich jak Sat Assist, czy ISR. Systemy te automatycznie powiadamiają straż i pogotowie o tym, że zdarzył się wypadek i gdzie on miał miejsce. A może lepiej by było te fundusze przeznaczyć na dofinansowanie montażu takich systemów, bo wprawdzie Subaru swój ISR montuje gratis do wszystkich swoich aut, ale VW żąda już za Sat Assist coś około 3500 zł, a inni w ogóle czegoś takiego nie mają w ofercie. A przecież jak twierdzą ratownicy, gdyby skrócić czas znalezienia się ich na miejscu wypadków, to można by znacznie ograniczyć ilość ofiar śmiertelnych, nawet wielokrotnie .

aaa 2010-08-08

Najgorszy w tych akcjach jest symulator dachowania, który nie ma nic wspólnego z rzeczywistością (no chyba, że pozwoli na przeszkolenie z zakresu wyjścia z wywróconego pojazdu). To naprawdę wygląda zupełnie inaczej, szczególnie jak samochód nie ma klatki a dach nieprzyjemnie zbliża się do zagłówków siedzeń....

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport