mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Deszczowe Spa Raikkonena

Deszczowe Spa Raikkonena

Po raz szósty w tym sezonie na podium wyścigu serii Formuły 1 stanął Kimi Raikkonen. Jego zespół kończył jednak w minorowych nastrojach.

Deszczowe Spa Raikkonena

Po świetnych czasach przedwyścigowych kwalifikacji na suchym torze, pierwsza linia zajęta została przez dwóch kierowców McLarena Mercedes. Tuż za nimi, jak często w całym obecnym sezonie, uplasował się świetny na starcie Alonso w Renault i Jarno Trulli w Toyocie. Montoya i Raikkonen utrzymali jednak swoje miejsca, a startujący z karalnego końca Giancarlo Fisichella szybko awansował w stawce.

Choć sam wyścig nie był deszczowy, to pozostała na torze wilgoć po ulewie przed startem, została rozjeżdżona przez bolidy na oponach intermediate dopiero po około dziesięciu okrążeniach. Wtedy, po wypadku na 11 okrążeniu szarżującego Fisichelli na torze pojawił się rzadko widywany w tym sezonie safety-car i spowodował masowe postoje na wymianę opon, które jednak powtórnie zmieniono na bieżnikowane jeszcze przed zjazdem samochodu bezpieczeństwa na 13 kółku.

Chwilę potem, za prowadzącym nieprzerwanie od startu Kolumbijczykiem zmierzał Ralf Schumacher, który rozochocony swoimi dobrymi czasami, zdecydował się na ponowną próbę i założył slicki, co okazało się powtórnym błędem. Niemiec wypadł dwukrotnie z toru, po czym zawitał ponownie do boksu po przejściowe opony i spadł na 14 pozycję.

Tymczasem równo jadącego Montoyę dogonił zespołowy partner i Ron Denis (szef teamu McLaren Mercedes) odwołał tego pierwszego na pit stop, przez co w dyplomatyczny sposób zdecydował o kolejności na mecie. Miał wygrać drugi, na krótszej wizycie w boksie, Fin Kimi Raikonnen, a Kolumbijczyk miał wesprzeć punktowe zabiegi zespołu o prym w klasyfikacji producentów.

Taktyka srebrno-czarnych strzał pracowała na ich korzyść do 3 okrążenia przed końcem zawodów. Chcący odrobić okrążenie do stawki Antonio Pizzonia z BMW Williams, myśląc że Montoya ustępuje mu pola, wjechał w tył McLarena. Podobna sytuacja miała miejsca w pierwszej części wyścigu, kiedy goniącemu stawkę Michaelowi Schumacherowi ambicje ukrócił, urywając koło jego bolidu, Takuma Sato.

Finał oponiarsko-wypadkowej ruletki procentował dla spokojnie jadących "swoje" Kimi Raikkonena, drugiego na podium Fernando Alonso i ostatniego Jensona Buttona. Zwłaszcza dla Brytyjczyka był to efekt konsekwentnej i szybkiej jazdy - jednej z najlepszych w barwach BAR Honda w tym sezonie. Podobnie zaprocentowała praca czwartego na mecie Marka Webbera z BMW Williams. Teraz wszystkie zespoły myślą już zapewne o Grand Prix Brazylii 25 września.


Punktująca ósemka Grand Prix Belgii na torze w Spa:
1 Kimi Räikkönen (McLaren-Mercedes) 10
2 Fernando Alonso (Renault) 8
3 Jenson Button (BAR-Honda) 6
4 Mark Webber (Williams-BMW) 5
5 Rubens Barrichello (Ferrari) 4
6 Jackues Villneuve (Suber Petronas) 3
7 Ralf Schumacher (Toyota) 2
8 Tiago Monteiro (Jordan) 1

Klasyfikacja generalna kierowców i konstruktorów (po 16 z 19 eliminacji):
1 Fernando Alonso (Renault) 111
2 Kimi Räikkönen (McLaren-Mercedes) 86
3 Michael Schumacher (Ferrari) 55
4 Juan Pablo Montoya (McLaren-Mercedes) 50
5 Jarno Trulli (Toyota) 43
6 Giancarlo Fisichella (Renault) 41
7 Ralf Schumacher German Toyota 37
8 Rubens Barrichello (Ferrari) 35
9 Jenson Button (BAR-Honda) 30
10 Mark Webber (Williams-BMW) 29

1 Renault 152
2 McLaren-Mercedes146
3 Ferrari 90
4 Toyota 80
5 Williams-BMW 59
6 BAR-Honda 31
7 Red Bull-Cosworth 27
8 Sauber-Petronas 17
9 Jordan 12
10 Minardi 7

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport