mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Do tych aut musieli dołożyć

Do tych aut musieli dołożyć

Produkcja samochodów nie jest takim oczywistym interesem, jakby mogło się wydawać. Okazuje się, że czasami producenci musieli dokładać spore pieniądze, żeby wyjść z twarzą.

Do tych aut musieli dołożyć

Największą wtopą ostatnich lat pod względem finansowym zdaje się być supersamochód naszych czasów, czyli Bugatti Veyron. Koncern Volkswagen tracił podobno 6,27 miliona dolarów na każdym egzemplarzu, który został sprzedany począwszy od 2005 roku. Do takich wyliczeń doszła firma Berstein Research. Pytanie tylko, skąd wzięła się kwota, która praktycznie przekracza wartość tego modelu, który początkowo sprzedawany był za 2 miliony dolarów. Okazuje się, że sporą część budżetu pochłonęły badania i testy nad nowoczesnymi rozwiązaniami.

Okazuje się, że nie jest to pierwsza wpadka koncernu Volkswagen na przestrzeni ostatnich lat. Niedawno podobny los spotkał model Phaeton. Ta luksusowa limuzyna od początku swojego istnienia wzbudzała sporo kontrowersji. Specjaliści z branży krytykowali pomysł stworzenia "auta dla ludu", które kosztuje tyle co przedstawiciel segmentu premium. Koniec końców do każdego Phaetona wyprodukowanego od 2001 roku koncern VW musiał dokładać 38.252 dolary.

Zaraz po nim w zestawieniu plasuje się Renault Vel Satis. Ten awangardowy van wygenerował ponad 25 tysięcy dolarów straty na pojedynczym egzemplarzu.

Następny w kolejce jest Peugeot 1007. Ten miejski maluch z rozsuwanymi drzwiami był bardzo niszowym produktem. Na polskich drogach pojawiło się kilka takich samochodów, ale wbrew pozorom nie powalały one swoją praktycznością. Francuski koncern musiał dopłacić do interesu 20.927 dolarów od jednego egzemplarza.

Audi A2 to samochód, o którym mówiło się, że wyprzedziło swoje czasy. Aluminiowe nadwozie było kosztowne w budowie i późniejszych naprawach blacharskich. Kwota 10.247 dolarów od egzemplarza wpisana w straty też nie należy do najmniejszych.

Popularność samochodu nie świadczy o tym, że producent musiał zarobić na nim krocie. Przekonał się o tym Jaguar z modelem X-Type do którego wyszedł bilans ujemny w postaci 6.376 dolarów od egzemplarza. Podobnie było ze Smartem ForTwo (6.080 dolarów) oraz Renault Laguna (4.826 dolarów).

 

 

Chluby nie przyniósł także Fiat Stilo, który po czasie okazał się być także niezbyt łaskawym autem dla właścicieli. Włoski koncern zanotował stratę w wysokości 3.371 dolarów w przeliczeniu na każdy egzemplarz.

Na ostatnim miejscu rankingu uplasował się Mercedes Klasy A. Przypuszczamy, że strata wynikała z niechlubnego testu łosia, którego nie przeszedł i niemiecki koncern musiał wprowadzić trochę modyfikacji. Podsumowanie dla tego modelu wynosi 1.962 dolary in minus.

 

 


Podobne wiadomości:

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Volkswagen Gira - przyszłość podróży

Technika 2016-11-30

VW Arteon następcą CC

VW Arteon następcą CC

Aktualności 2016-11-28

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport