mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Dodge zwiększa obroty, by zaspokoić popyt na Hellcaty

Dodge zwiększa obroty, by zaspokoić popyt na Hellcaty

Tworząc modele Charger i Challenger w piekielnie mocnych wersjach SRT Hellcat, Dodge strzelił w przysłowiową dziesiątkę. Nagle okazało się, że przed salonami marki ustawiają się kolejki jak u nas po baleron 30 lat temu. I podobnie jak z deficytową wędliną, trzeba na Hellcaty długo czekać.

Dodge zwiększa obroty, by zaspokoić popyt na Hellcaty
Tym, którzy nie śledzą gorączkowo wszystkich motoryzacyjnych newsów przypomnijmy - Hellcat to najmocniejsza wersja dwóch modeli Dodge'a: czterodrzwiowego Chargera i coupe Challengera. Co jest w nich takiego specjalnego? Ano przede wszystkim silnik - wzmocnione kompresorem 6,2 HEMI V8, które rozsadza karoserię stadem 717 koni mechanicznych.

Amerykanie (i nie tylko) oszaleli na punkcie tych aut i pula 4000 egzemplarzy roku modelowego 2015 dawno została wyprzedana. Aby nadążyć za popytem na Hellcaty, Dodge zwiększa nakład na przyszły rok ponad dwukrotnie i jednocześnie zawiesza aktualne zamówienia, oferując oczekującym klientom Chargery i Challengery z roku modelowego 2016 w niezmienionej cenie. A to oznacza, że bez dopłaty dostaną oni m.in. skórzaną tapicerkę, ulepszony system multimedialny UConnect oraz radio Sirius, które w przyszłym roku będą standardem w droższym cenniku Hellcatów.

Ale wciąż cena pozostanie, poza monstrualną mocą, największym atutem diabelskich Dodge'ów. W USA za Challengera życzą sobie równowartość lekko ponad 220 000zł. Za 717KM i przyspieszenie do 100km/h w 3,7 sekundy?! Nic dziwnego, że Dodge nie nadąża z produkcją, a klienci wyrywają je sobie z rąk.

Podobne wiadomości:

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

FCA wzywa do serwisu 1,3 mln samochodów

Aktualności 2017-07-18

Śliwkowe szaleństwo Dodge'a: limitowane...

auto motor i sport 2015-08-12

Nie wyróżniają się niczym poza unikatowym lakierem, ale w USA są rozchwytywane. Dodge zaprezentował właśnie kolejną specjalną edycję muscle carów Chargera i Challengera w legendarnym kolorze Plum Crazy.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie ceny
Nowy Mercedes CLS już dostępny. Znamy polskie ceny
Polscy klienci mogą już składać zamówienia na nowego Mercedesa CLS. Model, który zadebiutował pod koniec listopada na salonie motoryzacyjnym w Los Angeles kosztuje od 350 500 zł.