mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Dynamicznie, ale nie agresywnie

Dynamicznie, ale nie agresywnie

Badania psychotechniczne obrosły nimbem tajemniczości i cieszą się wśród kierowców złą sławą. Czy zasłużenie? W rozmowie z Anną Stasiak-Przybylską, psychologiem transportu, postaramy się omówić najważniejsze kwestie z tym związane.

Dynamicznie, ale nie agresywnie
mojeauto.pl: Zacznijmy od podstaw. Którzy kierowcy powinni przejść badania psychotechniczne?
Anna Stasiak-Przybylska: W świetle obowiązującego polskiego prawa (Ustawa Prawo o ruchu drogowym) na badania psychotechniczne zgłosić muszą się kierowcy zawodowi (osoby zatrudnione w charakterze kierowcy), kandydaci na egzaminatorów i instruktorów jazdy oraz osoby, które utraciły prawo jazdy na skutek przekroczenia limitu punktów karnych, lub prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu oraz innych środków odurzających. Badaniom tym powinni się poddać również kierowcy powodujący wypadek, w którym ucierpieli ludzie (zabici, bądź ranni). Lekarz medycyny pracy ma także prawo zalecić wizytę w pracowni psychologicznej, jeśli ma wątpliwości co do kondycji psychotechnicznej kierowcy. O aktualnych badaniach lekarskich i psychologicznych muszą pamiętać również przedsiębiorcy osobiście wykonujący przewozy na potrzeby własne oraz zatrudnieni przez niego kierowcy.

Jak przebiega standardowe badanie psychotechniczne i czemu służy?

Stawiając się na badanie musimy być przygotowani na testy mierzące sprawność intelektualną (upośledzenie umysłowe dyskwalifikuje kandydata do uzyskania orzeczenia) oraz jeden z testów badających osobowość i\lub temperament. Osoby uzyskujące wynik niemieszczący się w normie kierowane są na dodatkową rozmowę z psychologiem. Ma ona na celu wyjaśnienie przyczyn osiągnięcia takich rezultatów oraz postawienie diagnozy, czy dana osoba charakteryzuje się wzmożoną agresją i niechęcią do współdziałania (np. syndrom Mad Maxa – ryzykowny sposób prowadzenia samochodu), lub czy nadmierny lęk i trudności w podejmowaniu decyzji nie utrudnią jej poruszania się po drogach. Najczęściej jednak osoby badane uzyskują wynik mieszczący się w granicach normy. Tak zwane testy „papierowe” mogą być rozwiązywane w pomieszczeniu jednocześnie przez kilka osób.
Kolejnym etapem weryfikacji zdolności psychomotorycznych są badania na aparatach. Każda pracownia powinna być wyposażona w aparaty mierzące czas reakcji, wrażliwość na olśnienie, zdolność widzenia w mroku, widzenie przestrzenne, umiejętność koncentracji i elastyczności uwagi w warunkach presji czasowej. Brak jednej z tych umiejętności u kierowcy sugeruje, że siadając za kierownicą, osoba może stanowić zagrożenie dla siebie i innych na drodze. Badania aparatowe przeprowadzane są indywidualnie.

A czy badania można nie przejść?

Oczywiście, jest taka możliwość. Zaburzenie jednej z funkcji dyskwalifikuje kandydata na kierowcę, ponieważ może on stanowić zagrożenie w ruchu drogowym. Wystawiam wtedy orzeczenie negatywne. Osoba badana ma wtedy 14 dni na odwołanie się od wyniku badania, poddając się takiemu samemu badaniu w placówce odwoławczej.

Jak się przygotować do badania? Czy chwilowa niedyspozycja, np. choroba, może mieć wpływ na wynik?

Tak, tak jak w życiu codziennym, zmęczenie, choroba, stan odurzenia mogą mieć wpływ na nasza sprawność psychofizyczną. Skutkuje to natychmiast gorszymi wynikami w testach, a tym samym rzutuje na opinię końcową. Na pewno więc warto przed badaniem porządnie się wyspać, nie zażywać np. kropli na uspokojenie, a w przypadku choroby przełożyć badanie na inny termin.

Czy zaświadczenie wydawane jest już „na zawsze” czy badania należy powtarzać?

Przepisy, które weszły w życie 3 stycznia 2007r. określają okres ważności wykonanych badań psychotechnicznych przez kierowców. Ustawa zakłada, że badania lekarskie i psychologiczne będą wykonywane do 60 roku życia co 5 lat; powyżej 60 roku życia co 30 miesięcy. Oczywiście powtarzać je trzeba w także wypadkach, o których wspomniałam wcześniej.

Coraz częściej za kierownicą ciężarówek, czy autobusów spotkać można kobiety. Jak wypadają na tle mężczyzn i czy rzeczywiście panie są lepszymi kierowcami?
Nie prowadzę takich statystyk, jednak panie, które osiągnęły szczególnie dobre wyniki w poszczególnych testach, zawsze wspominają, że muszą powiedzieć o tym swoim partnerom, ponieważ zazwyczaj, stereotypowo uważane są przez nich za gorszych kierowców.

A co z przedstawicielami handlowymi, których głównym ich zajęciem jest sprzedaż, a za kierownicą spędzają więcej czasu niż niejeden kierowca zawodowy. Czy badanie ich jest wymagane?
Większość dużych firm bada regularnie swoich pracowników posiadających auta służbowe, lub kierujących pojazdami do 3,5t. Małe firmy, zatrudniające kilka, kilkanaście osób nie kierują ich z reguły do psychologa. Wynika to z niejasności w interpretacji treści Ustawy o transporcie drogowym.
Kłopot pojawia się, gdy dojdzie do kolizji. Zdarza się, że ubezpieczyciel odmawia wypłaty odszkodowania ze względu na brak orzeczenia kierowcy o pozytywnym wyniku badań psychotechnicznych. W praktyce interpretacja prawa zależy od regionu i firmy ubezpieczającej. Warto zadać odpowiednie pytanie brokerowi przy zawieraniu umowy ubezpieczenia pojazdów firmowych.
Obecnie lekarze medycyny pracy kierują wszystkich posiadaczy aut służbowych na badania psychotechniczne, co wynika z zalecenia krajowego konsultanta medycyny pracy. Osobiście uważam, że takie badania mógłby przechodzić każdy kierowca zaczynający swoją przygodę z jazdą samochodem, pozwoliłoby to na uniknięcie wielu wypadków wynikających z braku odpowiednich predyspozycji.
    

I doszliśmy do dosyć kontrowersyjnego zagadnienia. Czy badania psychologiczne powinny być rzeczywiście obowiązkowe, dla wszystkich, w momencie zapisania się na kurs prawa jazdy?
W Europie, w zależności od kraju, różnie rozwiązuje się kwestie sprawdzania psychicznych predyspozycji do kierowania pojazdem. W Hiszpanii badania takie przechodzą wszyscy kierowcy. Wprowadzenie takich przepisów zmniejszyło liczbę wypadków drogowych.
Nie ma za to żadnej prawnej przeszkody, by wysłać do psychologa o odpowiednich uprawnieniach swoich pracowników, lub samemu się przebadać. Byłby to bardzo praktyczny krok z punktu widzenia bezpieczeństwa zarówno zatrudnionych jak i powierzonego im sprzętu. Rozmowa postdiagnostyczna z psychologiem pozwoli nam poznać nasze mocne i słabe strony związane z kierowaniem pojazdem. Dowiemy się, jakie sytuacje na drodze mogą być dla nas ryzykowne ze względu na wydolność naszej percepcji. Wiedza taka skutkować będzie mniejszą liczbą ewentualnych wypadków i większym bezpieczeństwem na drodze.

A młodzi kierowcy? Prawo jazdy dostępne od 14 roku życia. Czy wiek nie jest tu problemem, czy może im wcześniej tym lepiej?
Tak młody człowiek nie ma jeszcze ukształtowanej psychiki, może mu brakować wyobraźni i odpowiedzialności. Młodzi ludzie w okresie dojrzewania są szczególnie podatni na wpływy otoczenia, szukają akceptacji w niekoniecznie bezpieczny sposób. Jest duże prawdopodobieństwo, że chęć przypodobania się rówieśnikom, będzie przyczyną brawury i ryzykownej jazdy. Co stanowi zagrożenie nie tylko dla młodocianych kierowców, ale dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.

Z jakim typem człowieka-kierowcy bałaby się Pani jechać, ew. nie chciałaby się spotkać na jezdni, w ruchu?
Irytują mnie zachowania agresywne na drodze: wymuszanie pierwszeństwa, zajeżdżanie drogi, jazda „na trzeciego”, ale równie niebezpieczne są zachowania odwrotne - jazda mało dynamiczna i brak zdecydowania za kierownicą. Najlepszy, jak w wielu przypadkach, jest „złoty środek”.
Tematy w artykule: badanie mlodzi kierowcy kierowca

Podobne wiadomości:

Kierowcy poszukiwani na rynku pracy

Kierowcy poszukiwani na rynku pracy

Finanse i prawo 2015-11-04

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Nadchodzą duże zmiany w przeglądach

Finanse i prawo 2015-09-01

Komentuj:

janusz311 2011-05-14

Badania psychotechniczne,może dla kierowców skaranie boskie,jednak dla nas ogólnie rzecz biorąc,najlepsza ochrona.Przez 45 lat bylem kierowcą zawodowym,od 1970 r.przechodziłem te badania i żyję.Ta forma sprawdzianu dla kierowców to naprawdę niezastąpiona rzecz,bardzo szybko można na nich wykluczyć kierowców nie mających predyspozycji do tego zawodu,nie posiadających refleksu,mających tak zniszczony wzrok iż tylko mikroskop na oczach pozwalałby na kierowaniem pojazdu.Badania światłości umysłu i kojarzenia zdarzeń skomplikowanych,daje psychologowi pogląd czy kierowca poradzi sobie na drodze,nie są to żadne za przeproszeniem "duperele",te badania chronią nas wszystkich przed niebezpieczeństwem jakie stwarza niesprawny kierowca,ale też chronią samych kierowców nie nadających się do tego zawodu przed smym sobą,a za tym przed wielką odpowiedzialnością karną,za spowodowane wypadki. Uważam że każdy kierowcy,amatorzy tez,powinni poddać sie,celem chociażby sprawdzianu takim badaniom.Wielu z nich zrezygnowałoby po takim sprawdzianie z pchania się za kierownicę(oczywiście chodzi mi o świadomych ludzi,gdyż desperaci nie wchodzą pod uwagę,oni zawsze wytłumaczą sie ze swego ciągu na kierownicę).Może ktoś powiedzieć że kierowca to prosty zawód,więc proszę zadać sobie pytanie,dlaczego jest tyle wypadków spowodowanych przez brak odpowiedzialności,przez wady wzroku,mułowaty charakter?.Odpowiedż jest bardzo prosta,bardzo wielu młodych,jak starszych kierowców amatorów nie powinno nigdy zasiąść za kierownicą samochodu,do tego są potrzebne takie badania,by ich eliminować.Nie jest to żadne ograniczenie wolności obywatelskiej BADANIA POWINIEN PRZEJŚĆ KAŻDY KIEROWCA choć amatorzy powinni je przejść szczegółowo na początku swej kariery kierowcy amatoru,jestem przekonany,że wielu "mistrzów kierownicy"którzy szarżują po polskich drogach,prawa jazdy nie otrzymałoby nigdy,z korzyścią dla ogółu.

~g 2011-05-14

Nie żaden czas reakcji, wrażliwość na olśnienie, zdolność widzenia w mroku, widzenie przestrzenne, umiejętność koncentracji i elastyczności tylko zwykła brawura. To ona jest główną przyczyną wypadków i tak się składa, że jest to cecha głównie młodych ludzi. Osobiście od dziecka słabo widzę, szczególnie w mroku, jestem dupiaty, słabo reaguję i nigdy (przez 32 lata) nie spowodowałem żadnego wypadku. Tymczasem młody, zdrowy, błyskotliwy z idealnym wzrokiem paru lat nie przejeździ żeby pudła nie rozwalił.

~aaaa 2011-05-12

Tak, znowu tylko młodzi i młodzi... WSZYSCY kierowcy powinni być badani przez psychologów co kilka lat. W życiu dzieją się różne rzeczy, które mniej lub bardziej wpływają na psychikę człowieka, niekoniecznie mające związek z jazdą (np zawód, czy jakiś wypadek, jak to było napisane w artykule).

~mądrala 2011-05-11

na pewno dla młodych kierowców takie badanie by się bardzo przydały, może potem liczba wypadków na naszych drogach nie byłaby aż tak zatrważająca

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport