mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Dytko&Dytko w Portugalii i Katalonii

Dytko&Dytko w Portugalii i Katalonii

Zespół rajdowy Pawła Dytko w Rajdzie Portugalii i Rajdzie Katalonii 2001

Wykorzystując kilkutygodniową przerwę w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, załoga Paweł i Tomasz Dytko postanowiła spróbować swoich sił za granicą. Za cel wybrano dwa rajdy – eliminacje Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Świata: Rajd Portugalii i Rajd Katalonii. Pod koniec lutego zespół udał się na Półwysep Iberyjski, gdzie kilka dni później zawodnicy rozpoczęli pierwsze treningi.

Portugalia gości z całego świata przywitała deszczową pogodą. Ulewy zamieniły cały kraj w jeden, wielki potok. Do rajdu pozostawało coraz mniej czasu a opady nie tylko nie ustawały, a wręcz się nasilały. Znane z tumanów kurzu odcinki specjalne zamieniły się w błotne mazie, z których co kilka centymetrów wystawały ogromne kamienie. W takich warunkach do walki stanęły 102 załogi z całego świata. Paweł i Tomasz Dytko otrzymali 73. numer startowy, oznaczało to kolejne utrudnienie. Szutrowe drogi po przejeździe kilkudziesięciu ponad trzystukonnych samochodów po prostu przestają istnieć. Z każdym odcinkiem rajdu stawka załóg docierających na strefy serwisowe malała w oczach. Po trzecim, ostatnim etapie na mecie rajdu znalazła się niecała trzydziestka zawodników. Duet Dytków przetrwał i jako jedyna polska załoga dotarł na metę tego arcytrudnego rajdu zajmując 24-te miejsce w klasyfikacji generalnej i 8-e w grupie N. Kilka dni później okazało się jednak, że dwie pierwsze załogi z grupy zostały zdyskwalifikowane za niezgodne z homologacją elementy napędu samochodu. W takiej sytuacji polska załoga debiutując w imprezie tej rangi przesunęła się na 22-gą pozycję w generalce i 6-tą w grupie N, zdobywając tym samym pierwszy punkt do Mistrzostw Świata.

Kilkanaście dni później zespół znajdował się już w Hiszpanii, gdzie Paweł z Tomkiem rozpoczęli treningi do 37-go Rajdu Katalonii, imprezy różniącej się od Rajdu Portugalii dosłownie wszystkim. Hiszpańska eliminacja Mistrzostw Świata to rajd typowo asfaltowy, rozgrywany w skalistych Pirenejach. Po raz pierwszy też, kibice mogli podziwiać zmagania Pucharu Super 1600, traktowanego priorytetowo przez FIA. Polska załoga otrzymała 86 numer startowy, jednak tym razem już wystartowali jako 9-ta załoga w grupie N. Pogoda dopisała, było nadzwyczaj gorąco nawet dla miejscowych kierowców przyzwyczajonych do ponad 25-stopniowych upałów o tej porze roku. Dysponujący o wiele słabszym samochodem Paweł Dytko nawiązał walkę z kierowcami mającymi większe doświadczenie w startach w Mistrzostwach Świata. Po trzech dniach zmagania się z upałem i kilometrami górskich odcinków specjalnych zespół po raz drugi zameldował się na mecie na 31-wszym miejscu w klasyfikacji generalnej i 8-smym w klasie N-4.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport