mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > E-myto: wątpliwości i kontrowersje

E-myto: wątpliwości i kontrowersje

Wdrożeniem elektronicznego systemu poboru opłat drogowych zaczyna być dla wszystkich zmorą. Przeciągają się procedury przetargowe, wciąż nie wiadomo na jakiej technologii opierał się będzie wdrażany system, ile potrwa jego wdrożenie, ile będzie kosztował i czy ktoś na nim zarobi. A przyszli użytkownicy systemu, kierowcy i przewoźnicy mają coraz więcej obaw, że e-myto uderzy ich mocno po kieszeni.

E-myto: wątpliwości i kontrowersje
Niemal wszyscy są zgodni co do tego, że wdrożenie działającego elektronicznego systemu poboru opłat drogowych powinno nastąpić jak najszybciej i to co najmniej z trzech powodów. 
 
Po pierwsze każda zwłoka to stracone (niepobrane) opłaty drogowe, wniesione przez polskie i zagraniczne przedsiębiorstwa transportowe. - Fundusze pozyskane w ten sposób mogłyby w dużym stopniu wesprzeć rozbudowę infrastruktury drogowej – przypomina dr Tomasz Teluk prezes Instytutu Globalizacji, apelując jednocześnie o przyśpieszenie prac nad wdrożeniem systemu. 
 
Po drugie system e-myta pozwala w sposób bardziej skuteczny egzekwować opłaty drogowe i zarządzać ruchem drogowym na obszarze gdzie będzie funkcjonował. 
 
I po trzecie: jeśli wdrożenie naszego e-myta jeszcze się opóźni grożą nam kary nałożone przez Komisję Europejską. Nasz system ma bowiem być częścią europejskiej usługi opłaty elektronicznej (EETS), która do 2015 r pozwoli użytkownikom dróg na łatwe uiszczanie opłat za przejazd w całej Unii Europejskiej, dzięki temu samemu abonamentowi wykupionemu u jednego usługodawcy oraz jednemu zainstalowanemu w pojeździe urządzeniu rejestrującemu.

Przewoźnicy mają także wątpliwości, czy korzystając z e-myta będą oni zmuszeniu płacić dodatkowo za korzystanie z prywatnych, płatnych autostrad. Ministerstwo Infrastruktury zapewnia co prawda, że już we wrześniu 2005 r. zlikwidowano system opłat, w którym samochody ciężarowe uiszczały dwie niezależne opłaty za przejazd po tym samym odcinku drogi. Dotyczyło to jednak winiet i opłat autostradowych. Obecnie kierowcy jeżdżący po autostradach i posiadający ważne winiety nie płacą dodatkowo za przejazd autostradą. Rekompensaty z tego tytułu dla koncesjonariuszy wypłaca Skarb Państwa. Tymczasem na stosowne akty prawne dotyczące e-myta przyjdzie jeszcze poczekać – oby krócej niż na sam system.

Największe kontrowersje budzi jednak koszt użytkowania systemu przez użytkowników. Według Tadeusza Wilka, dyrektora Departamentu Transportu Związku Międzynarodowych Przewoźników Drogowych, biorąc pod uwagę wstępne dane resortowe, wprowadzenie elektronicznego systemu poboru opłat drogowych podwyższy koszt pracy jednej ciężarówki prawie sześciokrotnie. Jak oceniał w wypowiedzi dla serwisu wnp.pl, duża ciężarówka powinna rocznie przejeżdżać ok. 150 tys. km, aby pokryć koszty amortyzacji, płac i marży pracodawcy. Samochody przewoźników zrzeszonych w ZMPD przejeżdżają w kraju ok. 30 proc. takiego dystansu (45 tys. km), w tym 80 proc. (36 tys. km) przypada na autostrady, drogi ekspresowe i inne drogi krajowe, które zostaną objęte od lipca 2011 roku systemem e-myta. Płacąc zgodnie z założeniami ustawy 46 gr za przejechany kilometr, rocznie przewoźnik od każdej ciężarówki będzie musiał zapłacić 16560 zł. W tej chwili roczna winieta za największy pojazd to koszt 3000 zł.

Zgodnie projektem rozporządzenia Ministerstwa Infrastruktury, polski system w 2014 roku obejmie ok. 4400 km dróg (docelowo aż 9000 km). Jeżeli te plany Byłby to tym samym jeden z największych tego typu systemów w Europie 

Za wprowadzeniem odpowiedniego systemu e-myta w Polsce powinna stać dobra kalkulacja, w której najbardziej istotnym czynnikiem powinien być interes użytkowników sytemu: kierowców ciężarówek i firm transportowych. Powinien być jak najmniej kosztowny dla podatnika i jednocześnie maksymalizować korzyści dla budżetu państwa. Patrząc na tempo i jakość dotychczasowych prac na systemem, trudno jednak pozbyć się wątpliwości, czy którykolwiek z tych czynników jest brany pod uwagę w trakcie prac na systemem. No może po za maksymalizowaniem czyichś korzyści.

Podobne wiadomości:

Już ponad 4,7 miliarda złotych wpływów z płatnych dróg

Już ponad 4,7 miliarda złotych wpływów z...

Polskie drogi 2015-07-22

Nowe drogi krajowe w systemie viaTOLL

Nowe drogi krajowe w systemie viaTOLL

Polskie drogi 2015-07-01

Komentuj:

~j72 2010-09-09

to chyba jakas polska paranoja.. wszędzie wokół są winiety, do tego na Węgrzech jest elektroniczny system sprawdzania opłaconej winiety - które się nie przykleja ale opłacając podaje nr rejestracyjny, który trafia do systemu- i potem system kamer rozpoznaje rejestracje i od razu wie czy jest opłacone czy nie.. proste Do tego roczna winieta jest stosunkowo nie droga - a u nas jak zwykle wszystko przekombinowane... OBUDŹCIE SIĘ W KOŃCU !!!! HALLO !!!!...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport