mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Elektryczne skutery z Wrocławia

Elektryczne skutery z Wrocławia

Pierwsze na świecie, napędzane elektryczną energią skutery produkowane są w Polsce. To właśnie we Wrocławiu swoją produkcję ulokował lider w produkcji ekologicznych skuterów elektrycznych, amerykańska firma VECTRIX.

Elektryczne skutery z Wrocławia

Pierwsze egzemplarze tego wyjątkowo nowatorskiego pojazdu amerykańskiej firmy Vectrix zjechały z taśm montażowych jeszcze pod koniec roku 2006. Seryjna produkcja już się rozpoczęła. Z linii produkcyjnej we Wrocławiu będzie zjeżdżać nawet do 35 tys. skuterów rocznie. Pierwszymi odbiorcami są Włochy, Francja, Hiszpania, Anglia oraz USA.

Vectrix ma na celu rozpowszechnianie zaawansowanych technologicznie ekologicznych pojazdów jednośladowych jako alternatywnej formy transportu  miejskiego. Firma Vectrix długo szukała rozwiązań, które pozwoliłyby jej stworzyć czysty ekologicznie pojazd. Jednym z głównych problemów było znalezienie takiego zasilania, które zapewniłoby zasięg podobny do tego, jaki osiągają typowe skutery zasilane paliwem tradycyjnym. Wrocławskie skutery zasilane są akumulatorami firmy GP Batteries.

Opierając się na technologii niklowo-wodorkowej (NiMH) GP stworzyła akumulator o napięciu 125 volt i pojemności 30 Ah umożliwiający przejechanie skuterem Vectrix dystansu 110 km. Aby osiągnąć tak imponujący wynik w pojeździe zastosowano chroniony patentem system odzyskiwania energii podczas hamowania Multi - Function Throttle. Moc gromadzona w akumulatorach zamienia swą energie na 20 kW, którą osiąga przy 3000 obr/min. W efekcie Vectrix przyspiesza od 0 do 80 km/h w 6,8 sekundy. Takie parametry są wyjątkowo imponujące jak na pojazd z silnikiem elektrycznym.

Po wyczerpaniu się energii trzeba skorzystać z sieci 220V, która będzie potrzebna tylko przez 2 godziny. Po tym czasie do dyspozycji pozostaje 80% pojemności akumulatora a pełne 100% naładowanie następuje po kolejnej godzinie. Ogniwa GP są w stanie wytrzymać aż 1700 cykli ładowania, co podczas normalnej miejskiej eksploatacji przekłada się na 80.000 km lub 10 lat użytkowania pojazdu. Badania użyteczności skuterów wykazały, że typowy użytkownik skutera na świecie przejeżdża nim podczas dojazdów do pracy średnio dystans 15 - 25 kilometrów. Można przyjąć, że pojazd będzie musiał korzystać z sieci 220V tylko raz w tygodniu.

Przeczytaj także:

Automotive Components Europe planuje debiut na giełdzie (2007-04-19)

3M buduje kolejną fabrykę we Wrocławiu (2007-04-20)

Nowe inwestycje Gates Polska (2006-04-21)

Inwestycje Parkera na Dolnym Śląsku (2005-12-20)

 

Komentuj:

~gawel 2007-08-04

najlepszy naped na karbid

~kal 2007-07-31

Patent na odzysk energii miały już lokomotywy ET21 :) . Ale patent na nasze drogi, to odzysk energii z pracy amortyzatorów; w końcu nasze do tego się nadają (duża amplituda drgań!!!). :)

~Dokładny 2007-07-30

W kwestii ceny - podaję dane ze strony firmy Vectrix : The retail price is $11,000 not including tax, registration, freight or delivery charges co w przeliczeniu na polski wynosi ok. 30tys. zł + podatki krajowe i koszty dostawy. MÓJ KOMENTARZ : cena rzeczywiście kosmiczna i pewnie jak z każdą nowinką poczekamy ze 3 lata zanim spadnie do 5-6 tys.zł.

~www zdrowy rozsądek 2007-07-29

Patrzac na cene 13.600 euro to chyba komuś się zera pomyliły mówie o tym kto taką cene zatwierdził do sprzedaży bo przecież akumulator to niech będzie 1000.00 zł dwo koła z oponami 400.00 zł silnik 600.00 trochę patentów niech bedzie 1000.00 zł to wychodzi 3000.00 złotych jak to ma się to logiki 13.600.00 EURO to to chyba debil taką cene strzelił, a najlepiej gdy by się okazało że jest działaczem ekologicznym. (ekologicznie drenuje kieszeń nabywcy ) Ja ze swej strony wole płacić za bęzyne i tak mnie taniej to wyniesie

~www_zieloni_w _pl 2007-07-27

By naładować silnik pojazdu, wystarczy podłączyć go do prądu na osiem godzin. Wówczas można przejechać nawet 170 km - mówi Łebkowski. Jeśli rozładuje się w drodze, to podładowanie powinno zająć nie mniej niż 3 godziny. Jedyne koszta eksploatacji pojazdu to prąd i powietrze w kołach - dodaje. Jeśli zamontujemy nowszy silnik, co mamy w planach to koszta eksploatacji jeszcze się zmniejszą - dodaje Łebkowski. Pojazd konstruowany był pół roku przez pięciu studentów - Radosława Czekaja, Marcina Gaca, Mariusza Namrożego, Andrzeja Golaka i Szymona Kalkowskiego). Grupą kierował prof. Ryszarda Strzelecki. Kiedy pojazd miał już wyjechać na ulice, okazało się, że są problemy z... ubezpieczeniem. W systemie towarzystw ubezpieczeniowych nie istniało coś takiego, jak zerowa pojemność silnika - tłumaczy Łebkowski. Udało nam się jednak indywidualnie wynegocjować składkę - dodaje.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport