mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Euro NCAP: Bezpieczeństwo czy marketing?

Euro NCAP: Bezpieczeństwo czy marketing?

Jeszcze kiedyś, przed trzema, czterema laty, wynik pięciogwiazdkowy za ochronę podczas testów zderzeniowych Euro NCAP był marzeniem wszystkich chyba producentów wytwarzających samochody. Dziś, kiedy taki rezultat powoli staje się normą, pojawia się pytanie, czy rzeczywiście auta stają się tak bezpieczne, czy też może producenci nauczyli się odpowiednio przygotowywać swoje modele.

Euro NCAP: Bezpieczeństwo czy marketing?

Wybór konkretnej marki, konkretnego modelu jest uzależniony od wielu kryteriów. Z pewnością dla sporej grupy osób na jednym z pierwszych miejsc znajdzie się kwestia bezpieczeństwa. Jak jednak ocenić, który samochód jest bezpieczny, a jazda którym stwarza potencjalnie większe ryzyko. Można oczywiście kierować się tu różnymi stereotypami, że dana marka słynie z bezpiecznych aut, że inna do tej kwestii nie przykłada aż takiej wagi. Jak jednak łatwo się na tym sparzyć, pokazują choćby różne wyniki awaryjności czy też ogłaszane akcje serwisowe. Ciężko jest wskazać dziś takie marki, które gwarantują wysoki poziom bezawaryjności.

Dlatego niesłychanie przydatne są tu przeprowadzane testy zderzeniowe. O ile testy wewnętrzne, jakie przed wprowadzeniem na rynek nowego modelu przeprowadzają wszystkie koncerny, na nic nam się zdadzą, bo przecież nikt o zdrowych zmysłach nie będzie publikować słabszego wyniku swojego własnego auta, to testy zderzeniowe niezależnych instytucji (np. Euro NCAP) stanowią już jakiś wykładnik.

Testy zderzeniowe Euro NCAP badają bezpieczeństwo w trzech różnych kryteriach - bezpieczeństwo dorosłych pasażerów, bezpieczeństwo dzieci oraz bezpieczeństwo pieszych. W tym celu przeprowadzane są testy zderzenia czołowego (przy prędkości 64 km/h auto uderza 40% szerokości przedniej części w deformowalną przeszkodę), bocznego (wózek z deformowalnym przodem uderza z prędkością 50 km/h w bok auta), zderzenia ze słupem (auto na platformie uderza z prędkością 30 km/h w sztywny i wąski słup) i wreszcie kolizji z pieszym (przy 40 km/h).

W każdej części testu przyznaje się punkty za określone elementy. I dopiero suma wszystkich punktów decyduje, ile auto uzyska gwiazdek w każdej z trzech kategorii. Tak więc, tak naprawdę dużo istotniejsza jest liczba punktów niż samych gwiazdek. Wystarczy czasami tylko jeden punkt mniej i już łączna liczba gwiazdek jest niższa. A trzeba przyznać, że punkty przyznawane są nie tylko za faktyczną ochronę podczas prób zderzeniowych. Aż 3 punkty można dostać np. za systemy przypominające o zapięciu pasów. Wprawdzie ich natrętne sygnały powodują, że dla spokoju zapinamy pasy, choć same w sobie bezpieczeństwa nie gwarantują.

No, ale punkty nie są tak chwytliwe marketingowo jak gwiazdki. Można się o tym przekonać, jak auto zdobędzie maksymalną liczbę pięciu gwiazdek. Wówczas, gdzie się tylko da, na wszelkiego rodzaju reklamach, w salonach, na samych autach, w materiałach informacyjnych producenci chwalą się z uzyskanego wyniku.

Koncerny wiedzą, że wynik gorszy niż pięciogwiazdkowy coraz częściej zaczyna być źle postrzegany przez klientów, dlatego robią wszystko, by uzyskać maksymalną liczbę gwiazdek. Znając procedury testów mogą odpowiednio zaprojektować auta, tak by spełniały najbardziej rygorystyczne normy. W przypadku, kiedy w teście pójdzie coś źle, mogą próbować wprowadzać poprawki i ponownie poddać auto testom.

Czy jednak faktycznie auto o większej liczbie gwiazdek będzie bezpieczniejsze na drogach? Niekoniecznie. Testom zderzeniowym poddawane są auta z wyposażeniem standardowym, a tymczasem lista dostępnych opcji, w tym w zakresie bezpieczeństwa, może być długa. Dlatego też możemy mieć już na starcie dużo bezpieczniejsze auto niż przetestowane przez Euro NCAP. Warunki drogowe rzadko kiedy pokrywają się, czy są choćby zbliżone do tych, w jakich przeprowadza testy Euro NCAP. Rzadko kiedy dwa zdarzenia drogowe są identyczne, dlatego ich następstwa bywają bardzo różne. Decydować mogą tu ułamki sekund, czy też minimalnie większe bądź mniejsze prędkości.

Jednak wyniki pokazują, jak testowane modele zachowują się w tych samych warunkach. Można na tej podstawie wnioskować, choć pojawia się pytanie, czy słusznie, że w całkowicie innych warunkach także modele z większą liczbą gwiazdek zapewnią wyższy poziom bezpieczeństwa.

34 modele w 2007 roku

W ubiegłym roku Euro NCAP poddało testom zderzeniowym w sumie 34 modele. Dokładnie połowa z nich otrzymała "zaszczytne" pięć gwiazdek za ochronę dorosłych pasażerów. Najbezpieczniejszym modelem, jeśli weźmiemy pod uwagę wyłącznie zgromadzone punkty, okazał się Nissan Qashqai, który tych punktów zgromadził aż 37. Punkt tylko mniej zdobyły Mercedes klasa C oraz trzecia generacja Renault Laguny. Z 34-punktową zdobyczą testy zakończyły 4 auta, w tym jeden przedstawiciel najmniejszego segmentu supermini - Fiat 500.

Na szarym końcu rankingu znalazł się Chrysler Voyager, który po perypetiach związanych z powtarzaniem testów uzyskał ostatecznie tylko dwie gwiazdki. Okazało się bowiem, że wersje z kierownicą po lewej i po prawej stronie są inaczej wyposażone. Łączna liczba 20 punktów odpowiadałaby wprawdzie rezultatowi trzygwiazdkowemu, jednak zbyt duże ryzyko poważnych obrażeń klatki piersiowej u kierowcy spowodowało, że jedną gwiazdkę odebrano. Na przedostatnim miejscu znalazły się trzy modele - Daihatsu Materia, Kia Carens i VW Caddy Life, które zgromadziły po 27 punktów.

Wciąż żadnemu autu nie udało się uzyskać pięciu gwiazdek za ochronę najmłodszych pasażerów, choć 19 modeli zdobyło ich 4. W ubiegłym roku najbliżej tego były Nissan X-Trail (43 punkty) oraz Volvo V70 i Renault Laguna III (41).

Wciąż najmniejszą uwagę producenci przykładają ochronie pieszych. Żaden model nie zdobył maksymalnej liczby czterech gwiazdek (jak dotąd sztuka ta udała się jedynie Citroenowi C6 w 2005 roku), wynik 3 gwiazdek uzyskało 7 aut. Najlepsze okazały się Hondy Civic (24) i Legend (22), rozdzielone przez Toyotę Corollę (23). Najgorzej w tej kategorii ponownie wypadł Chrysler Voyager, który nie zdobył ani jednego punktu (!).

Przetestowane modele w 2007 roku:

 Bezpieczeństwo pasażerów
Bezpieczeństwo dzieci
Bezpieczeństwo pieszych
supermini
      
Daihatsu Materia
****27***33**16
Fiat 500
*****35
***28
**14
MINI Cooper
*****33
***39**14
Peugeot 207 CC
*****33
nie oceniane
-**16
Renault Twingo
****28nie oceniane-**11

smart fortwo

****28
nie oceniane-**10
mały samochód rodzinny
      
Dodge Caliber
****29
****38
*5

Fiat Bravo

*****33
***36
**16
Honda Civic
****32
****39
***24
Honda Civic Hybrid
****31
****38
***21
Hyundai i30
****33
***34
**14
Kia cee'd
*****34
****37
**11
Mazda 2
*****34
****37
**18
Nissan Qashqai
*****37
****40
**18
Peugeot 308
*****35
****39
***19
Skoda Fabia
****32
***36
**17
Toyota Corolla
*****34
****39
***23
Volkswagen Eos
****31
****40
**13
Volvo C30
*****34
****38
*9
samochód rodzinny      
Ford Mondeo
*****35
****39
**18
Mercedes klasa C
*****36
***32
**11
Renault Laguna III
*****36
****41
**10
Volvo V70
*****34
****41
**16
minivan
      
Kia Carens
****27
***34
*9
Volkswagen Caddy Life
****27
***30
**13
van
      
Chrysler Voyager
**20
****37
0
0
mały terenowy
      
Chevrolet Captiva****31
***36
**17
Honda CR-V
****33
****37
**13
Land Rover Freelander 2
*****35
****40
*7
Mitsubishi Outlander****32
***35
**17
Nissan X-Trail
****30
****43
**12
Suzuki Grand Vitara
****30
***27
***19
Volkswagen Tiguan
*****34
****39
**17
luksusowy
      
Honda Legend
*****
33
****
40
***
22
Tematy w artykule: Euro NCAP

Podobne wiadomości:

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Euro NCAP rozbija pięć nowości

Aktualności 2016-12-01

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Mikrosamochody oblały testy zderzeniowe

Aktualności 2016-04-25

Komentuj:

~tomeczek 2008-10-17

właśnie nie...byłem w salonie i dokładnie 69 tys.zł. Autko takiej klasy, a kosztuje jak średniej jakości dobry wóz.

~darek 2008-10-16

Delta??? Wow, widziałem ją niedawno. w ogóle nie poznałem, ze to lancia. Jest piękna, Włosi wzięli się wreszcie do roboty. Pewnie kosztuje fortunę. Jak merc, czy bmw.

~nowik 2008-10-13

Ale mysle, ze testy rozwijaja sie proporcjonalnie do wypadków. Tzn. ciągle sa przeprowadzane nowe doświadczenia. Wiem, ze tak zrobili z nowa lancia deltą i tak się sprawdziła i pozostali przy 5*.

~Rozgoryczony 2008-01-17

Podobał mi się czołowy test zderzeniowy nowej laguny III z dziesięcioletnim fordem tranzitem. W lagunie szanse przeżycia kogokolwiek równe "zeru". Kierowca tranzita bez poduszki powietrznej miałby połamane żebra obie nogi, mostek i rozbitą głowę, ale prawdopodobnie by przeżył. Oba samochody jechały 60 km/h. Test był pokazany we francuskiej telewizji. Lepiej być ostrożnym

~Paweł 2008-01-10

dzieki sasza

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport