mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: BMW Sauber. Jak szybki jest naprawdę?

F1: BMW Sauber. Jak szybki jest naprawdę?

Niesłabną bardzo pochlebne komentarze na temat doskonałej jazdy Roberta Kubicy podczas zeszłotygodniowego wyścigu o Grand Prix Monaco. Na ocenę występu Kubicy zdecydował się Willy Rampf, dyrektor techniczny w ekipie BMW-Sauber. Co ciekawe wbrew wcześniejszym wypowiedziom naszego kierowcy Niemiec twierdzi, że bolid BMW jest nadal konkurencyjny dla Ferrari i McLarena.

F1: BMW Sauber. Jak szybki jest naprawdę?
"W takich warunkach kierowcy muszą stale jechać na limicie. Robert nie popełnił jednak nawet jednego błędu, choć pomylić się było bardzo łatwo. Spisał się doskonale w wyjątkowo trudnym wyścigu. Wyprzedzenie Felipe Massy po drugim pit stopie było zasługą ułamków sekundy przewagi, którą sobie wyrobił. Było to możliwe tylko dlatego, że wcześniej popełniwszy błąd nie stracił czasu" - powiedział Willy Rampf.

Zdaniem Niemca, w niedzielę bolidy BMW nie ustępowały samochodom mistrzów świata. Kubica przejechał linię mety przed, a nie za Massą. "Uważam, że w wyścigu wcale nie byliśmy wolniejsi od Ferrari. Dowiemy się jak było, analizując czasy z uwzględnieniem poziomów paliwa. Tylko Hamilton był poza zasięgiem - powiedział Rampf, który uważał, że gdyby kierowcy McLarena nie pomogła neutralizacja w dogodnym momencie, Polak wygrałby w Monako.

"Hamilton miał sporo szczęścia, bo w bardzo wczesnej fazie wyścigu uszkodził samochód. Ale nie możemy zapominać, że równocześnie był dzisiaj bardzo szybki na torze" - przyznał dyrektor techniczny BMW Sauber.

Nieco inne zdanie na temat możliwości bolidu mają natomiast Robert Kubica i szef teamu Mario Theissen. Według kierowcy BMW-Sauber, Roberta Kubicy, jego bolid jest wolniejszy nie tylko od Ferrari lecz także McLarenów.

"Nasz samochód nie był tak dobry, jak oczekiwaliśmy. Rok temu w Monako mój bolid sprawował się lepiej" - przyznał po ostatnim wyścigu nasz kierowca. Po pierwszych wyścigach sezonu 2008 BMW zapowiadało pościg za Ferrari. Tymczasem zespół Kubicy nie tyko ma stratę do Włochów, lecz został wyprzedzony przez McLarena. Po trzech ostatnich Grand Prix BMW Sauber jest już trzecią, a nie drugą siłą w Formule 1.

"Mamy problemy z utrzymaniem tempa czołowych teamów. Wystarczy spojrzeć na wyniki kwalifikacji. Jest znacznie trudniej. W ostatnich dwóch wyścigach sytuacja przypominała zeszłoroczny układ sił. Cztery samochody czołowych ekip mają kilka dziesiątych sekundy przewagi nad nami, a reszta ma kilka dziesiątych sekundy straty do nas" - uważa Polak. Potwierdza to ranking konstruktorów. Po GP Monako McLaren zepchnął BMW na trzecie miejsce.

W Monte Carlo największym atutem BMW był nie bolid, lecz Kubica, który wady auta nadrobił bezbłędną jazdą. "Przejechałem bardzo dobry wyścig i zdarzyło się wiele cudów, które pozwoliły mi dojechać do mety na drugim miejscu" - przyznał Robert. Głównie dzięki niemu BMW Sauber traci tylko punkt do McLarena. A Felipe Massa mówiąc o rywalach w walce o tytuł wymienił nie trzy, a dwa zespoły i jedno nazwisko. "Myślę, że o mistrzostwo będą walczyć Ferrari, McLaren i być może Robert Kubica. On wykonuje doskonałą robotę" - powiedział Brazylijczyk.

Gdyby nie wpadka w Australii, Polak mógłby być nawet liderem rankingu MŚ. Obecnie jest czwarty - 12 punktów przed Nickiem Heidfeldem i tylko 6 za liderem Lewisem Hamiltonem. Tak wysokiej pozycji krakowianin nie upatruje jednak w osiągach auta. "Mamy tak dużo punktów, bo jesteśmy najbardziej regularnym zespołem. W każdym wyścigu wyciągałem maksimum z bolidu. Może niektóre przejazdy w kwalifikacjach, jak ostatnio w Monako, nie były najlepsze, ale wciąż byłem w stanie utrzymywać się blisko McLarenów i Ferrari" - mówi Kubica.

Potwierdził to szef BMW Mario Theissen. Także jego zdaniem drugie miejsce w Monako nie było zasługą osiągów bolidu, ale Niemiec optymistycznie widzi przyszłość. "Dwa inne zespoły były tu od nas szybsze, ale możemy być dla nich groźni. W Monako Robert był jednym z niewielu kierowców, którzy nie popełniali błędów, ale także nasz zespół doskonale dostosował strategię do pogody i wypadków na torze. Dlaczego Kubica po wyścigu wyglądał na rozczarowanego? To proste, bo go nie wygrał" - powiedział Theissen.

Za niecałe dwa tygodnie kierowcy Formuły 1 przystąpią do Grand Prix Kanady, które odbywa się na torze znacznie różniącym się od ciasnej ulicznej trasy w Monte Carlo. Choć w trzech ostatnich wyścigach bolidy BMW Sauber ustępowały nie tylko maszynom Ferrari, lecz i McLarenom, główny konstruktor teamu Kubicy jest dobrej myśli. "Z niecierpliwością czekam na GP Kanady. To zupełnie inny rodzaj toru. Jednym z atutów naszego samochodu jest układ hamulcowy i jego stabilność, a w Kanadzie dobre hamulce są bardzo ważne" - zakończył Rampf.
Tematy w artykule: F1

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport