mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Dwa zwycięstwa w tydzień

F1: Dwa zwycięstwa w tydzień

Lewis Hamilton (McLaren-Mercedes) w ciągu tygodnia wygrał dwa wyścigi Formuły 1. Do zeszłotygodniowego sukcesu z Kanady dołożył wczoraj wygraną w Grand Prix Stanów Zjednoczonych. Po siedmiu rundach 22-letni Brytyjczyk prowadzi w klasyfikacji generalnej kierowców z przewagą 10 punktów nad kolegą z zespołu, aktualnym mistrzem świata, Fernando Alonso.

F1: Dwa zwycięstwa w tydzień
Siedem wyścigów i siedem razy na podium (w tym dwa wygrane Grand Prix). Lepszego debiutu w sezonie Formuły 1 nie mógł wymarzyć sobie młody Hamilton, który na północnoamerykańskim torze Indianapolis ponownie pokazał klasę prowadząc w wyścigu od startu do mety. Wygrana w USA nie przyszła czarnoskóremu kierowcy jednak tak łatwo jak tydzień temu w Kanadzie. Hamilton przez dłuższy dystans wyścigu musiał odpierać ataki Alonso, któremu ewidentnie nie w smak było ponowne finiszowanie za Brytyjczykiem, teoretycznie kierowcą „numer dwa” w stajni McLarena. Mimo małego doświadczenia Hamilton zachował się jak rutyniarz broniąc pierwszą pozycję i dowożąc do mety kolejne 10 punktów. Łącznie od początku sezonu uzbierał ich już 58 i to nie Alonso czy kierowcy Ferrari: Felipe Massa i Kimi Raikkonen, a właśnie Lewis Hamilton wyrasta obecnie na głównego kandydata do tytułu mistrzowskiego.

Dublet dla zespołu McLaren-Mercedes na pozycjach 1. i 2. Dublet także dla nieco zagubionego włoskiego teamu Ferrari na miejscach 3. i 4. Choć trzeci w Stanach Zjednoczonych Felipe Massa i czwarty Kimi Raikkonen uzyskali podczas wyścigu kilka obiecujących (szybszych) czasów okrążeń od kierowców McLarena to nadal oba zespoły dzieli wyraźna różnica w jakości sprzętu. Przekłada się to także częściowo w punktacji. Massa na koncie ma 39, zaś Raikkonen 32 punkty, a w klasyfikacji konstruktorów McLaren-Mercedes uzbierał już 106 oczek, o 35 więcej od Ferarri.

Bardzo kiepski start ma za sobą, nazywana przez ekspertów „trzecia siła” Formuły 1, niemiecki BMW-Sauber. Pod nieobecność Roberta Kubicy (Polak nie został dopuszczony do wyścigu ze względu na obawy lekarzy FIA o stan zdrowia zawodnika po solidnej kraksie w GP Kanady) zespół dr Mario Theissena dowiózł do mety w Indianapolis zaledwie jeden punkt. Nie zdobył go jednak etatowy kierowca zespołu, Nick Heidfeld – ten mimo niezłej jazdy (do pierwszej połowy wyścigu podróżował na 5. miejscu) musiał pogodzić się z awarią skrzyni biegów w jego BMW – a debiutujący w wyścigu F1 i zastępujący w tej eliminacji Roberta Kubicę, zaledwie 19-letni Sebastian Vettel. Niemiec dowożąc swój skromny dorobek przeszedł do historii jako najmłodszy punktujący i jednocześnie debiutujący kierowca w serialu „królowej motosportu”.

Vettel awansując na ósme miejsce w stawce skorzystał nie tylko z pecha Heidfelda ale też jadącego do 69. okrążenia swój najlepszy wyścig w tym sezonie Nico Rosberga ze stajni Williams. Do niedzielnego wyścigu Rosberg przystępował z 14. pozycji. Strategia jednej wizyty w boksie opłaciła się, bo w trakcie ścigania Niemiec awansował do ścisłej szóstki. Szybkiej jazdy nie wytrzymała jednostka napędowa Toyoty montowana w Williamsie i Rosberg junior, syn byłego kierowcy F1 Keke Rosberga zakończył wyścig bez cennych punktów.

Ostatecznie na punktowanych miejscach dojechali także Heikki Kovalainen z Renault – Fin był piąty i zaliczył całkiem udany start, Jarno Trulli z Toyoty – miejsce szóste i Mark Webber z zespołu Red-Bull Renault – siódma lokata. O ile walka w czołówce nie była zbyt emocjonują, o tyle wymiana ciosów pomiędzy kierowcami jadącymi na niższych pozycjach (szczególnie pomiędzy Trullim i Webberem) dostarczyła kibicom wiele satysfakcji popartą manewrami wyprzedzania.

Kolejna eliminacja Formuły 1 odbędzie się za dwa tygodnie, 1. lipca we Francji na torze Magny-Course. Do tego czasu w bolidzie BMW-Sauber powinien zasiąść Robert Kubica, który przed tym Grand Prix ponownie przejdzie badania medyczne.

Komentuj:

~cypkenzie 2007-06-21

Dobrze trzyma się drogi bo rodzina musi sobie pomagać :) Brat Asfalt pomaga Hamiltonowi w przyczepności hehehehehe :)))))))))

~robson 2007-06-20

no bo jak wiesz jest prawda czasu i prawda ekranu... albo inaczej licencia poetica, czy jakoś tak, a swoją drogą to ten szczyl hamilton niezle wymiata i nieistotne ze jezdzi chyba obecnie w najlepszym teamie, Ciekawe gdyby np. nasz Robert tez byl w Mclrenie to tez by tak zwyciężał??

~buber 2007-06-19

A zawsze myślałem, że tydzień ma 7 dni - a tu się okazuje że ma 8 !!!!!!!!!!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport