mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Groźba rozłamu jest bardzo poważna

F1: Groźba rozłamu jest bardzo poważna

FIA cofa obietnice, FOTA grozi stworzeniem własnych mistrzostw, a kierowcy są gotowi odejść z F1. Konflikt w Formule 1 jest coraz bardziej poważny.

F1: Groźba rozłamu jest bardzo poważna
Kiedy wydawało się, że kompromis jest na wyciągnięcie ręki, przyszłość Formuły 1 ponownie zawisła na włosku. Groźba rozłamu w najpopularniejszym sporcie motorowym świata jest większa niż kiedykolwiek. Negocjacje pomiędzy FIA a organizacją FOTA znowu się załamały. Na początku tygodnia szef zespołu Brawn GP Ross Brawn udawał się pełen optymizmu na spotkanie z FIA, aby w imieniu ośmiu zbuntowanych ekip ustalić szczegóły porozumienia. We wtorek jednak nastąpił gwałtowny zwrot. FIA oskarżając niektórych członków FOTA o złą wolę (prawdopodobnie mieli na myśli Renault), przerwała rozmowy i wycofała się ze wszystkich wcześniejszych obietnic.

Mosler nie ustąpi
Federacja opublikowała obszerne oświadczenie opisujące przebieg negocjacji z FOTA. Podkreślono w nim, że to FIA i FOM (Bernie Ecclestone) zbudowały potęgę Formuły 1 (zupełnie ignorując udział w tym dziele takich ekip jak Ferrari, McLaren czy Renault - czyli członków zbuntowanej organizacji). - Ponieważ mistrzostwa FIA odniosły sukces, FOTA - złożona z uczestników, którzy przychodzą i odchodzą z F1 jak im się podoba - wyznaczyła sobie dwa cele: przejąć od FIA ustalanie przepisów oraz zatrzymać dla siebie wszystkie prawa komercyjne. FIA nie może tego zaakceptować - czytamy w piśmie.

Choć w ostatnich tygodniach Max Mosley obiecywał złagodzenie stanowiska i rozważał podniesienie limitu budżetowego z 45 na 100 milionów euro, wczoraj FIA ogłosiła, że w niczym nie ustąpi organizacji FOTA. Federacja stwierdza, że narzucając ostry limit budżetowy, broni Formułę 1 przed katastrofą, gdyż śladem Hondy może pójść każdy koncern i z dnia na dzień odejść z Jedynki. Za przykład federacja podaje Renault, Toyotę a także BMW, które w obliczu kryzysu może już nie chcieć wydawać pieniędzy na swój team. Broniąc ekip zrzeszonych w FOTA przed nimi samymi oraz chcąc zachęcić do przyjścia w ich miejsce nowych uczestników, federacja potwierdziła kontrowersyjny regulamin na sezon 2010.

Opozycjonistom ponownie zaserwowano więc to samo nieświeże „danie" - kolejne dyktatorskie postanowienie FIA. Tymczasem teamy żądają demokracji i wpływu na sport, który współtworzą („domagamy się szacunku" - czytamy w jednym z oświadczeń FOTA) oraz nie zgadzają się na przepisy wymyślone przez Mosleya - przede wszystkim na limit budżetowy. Tak zamyka się to błędne koło, a czas ucieka. Prezydent FIA grozi, że jeśli niezadowolone ekipy nie ustąpią do piątku, zastąpią je inne, nowe zespoły. To oznacza, że z Formuły 1 z miejsca wylecą BMW Sauber, McLaren, Renault, Toyota i Brawn GP, a ich śladem pójść powinny Ferrari, Red Bull oraz Toro Rosso, które FIA wciągnęła na listę startową wbrew ich woli.

Jedynka bez gwiazd
Zespoły z FOTA grożą stworzeniem własnych mistrzostw świata - konkurencyjnych dla Formuły 1. Mają wiele atutów. Po pierwsze w ich serii będą startowały najbardziej znane i utytułowane ekipy: Ferrari i McLaren (w F1 zostaną tylko Williams i Force India). Po drugie śladem swoich teamów pójdzie większość gwiazd F1, co zapowiedzieli już m.in. Lewis Hamilton, Felipe Massa i Fernando Alonso. Podczas specjalnego spotkania z FOTA poparcie dla organizacji zgłosiła większość kierowców, a Robert Kubica - choć oficjalnie nie wypowiadał się na ten temat - także zaliczany jest to tej grupy. - Wszyscy kierowcy mają podobne zdanie. Chcemy ścigać się w najlepszych ekipach i z najlepszymi rywalami. Jeśli nie będą to mistrzostwa świata Formuły 1 FIA, to trudno. Nowa seria będzie najbardziej prestiżowa - uważa Mark Webber z Red Bulla, jeden z szefów stowarzyszenia kierowców.

Jeśli rozłam stanie się faktem, stracą na tym obie serie. Formuła 1 będzie złożona z nieznanych nikomu ekip oraz zawodników drugiej kategorii, co skłoni stacje telewizyjne do renegocjacji lub zerwania kontraktów z Ecclestone'em, a Jedynka będzie generowała o wiele niższe przychody. Tymczasem seria stworzona przez FOTA nie będzie tą słynną, prestiżową i magiczną Formułą 1.

Podobne wiadomości:

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Tysiące Polaków jeździ bez OC

Finanse i prawo 2016-10-10

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

Aktualności 2015-10-08

Komentuj:

~wld 2009-06-18

bardzo dobrze. rozwalic ten syf. zaden gnojek zza biurka nie bedzie dmuchal w kasze takim teamom. to oni tworza sport, a nie jakis kacyk mosley.

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport