mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Hamilton samotnym liderem

F1: Hamilton samotnym liderem

Lewis Hamilton wygrał wyścig o Grand Prix Niemiec na torze w Hockenheim. Brytyjski kierowca finiszował przed Nelsinho Piquetem i Felipe Massą. Robert Kubica zawody ukończył na siódmej pozycji.

F1: Hamilton samotnym liderem
"Na pewno nie będzie łatwo. Mogło być dzisiaj lepiej, ale z tempem naszego bolidu cieszę się z pozycji, którą osiągnąłem. W kwalifikacjach miałem więcej szczęścia niż na treningach" - mówił wczoraj po kwalifikacjach polski kierowca, który o punkty w Formule 1 na torze w Hockenheim jeszcze nie walczył. Robert Kubica już na początku wyścigu potwierdził, iż miejsce uzyskane w sobotę nie odzwierciedla jego umiejętności. Tuż po starcie krakowianin we wspaniałym stylu wyprzedził Jarno Trullego, Fernando Alonso oraz Kimiego Raikkonena i awansował na czwartą pozycję. Pole position zdołał zachować Lewis Hamilton, który szybko wypracowywał sobie przewagę nad Felipe Massą.

Na kolejnych okrążeniach Kubica spokojnie jechał za Heikki Kovalainenem, do którego tracił ponad dwie sekundy, ale na każdym kółku starał się odrabiać setne sekundy do kierowcy McLarena. Polak zachowywał również bezpieczną przewagę nad Jarno Trullim.

Na 18. okrążeniu jako pierwsi na tankowanie zjechali Lewis Hamilton i Robert Kubica. Polak na tor wrócił po dziewięciu sekundach wyjeżdżając za Sebastianem Bourdais. Na czwartą pozycję Robert Kubica powrócił na 29. okrążeniu. Było to możliwe dzięki zjechaniu do alei serwisowej Timo Glocka, który jako ostatni z całej stawki zdecydował się na dotankowanie swojego bolidu.

Kierowca Toyoty swój wyścig zakończył na 35. okrążeniu, kiedy to awarii uległo zawieszenie w jego samochodzie, w efekcie którego rozstrzaskał bolid o bandę okalającą tor. Niemcowi nic się nie stało, a po chwili nastąpiła neutralizacja. Kierowcy z czołówki zdecydowali się następnie zjechać do boksów. W dość dużym tłoku Kubica zyskał jedną pozycję i jechał już na trzecim miejscu. Krakowianin szybko jednak spadł o trzy "oczka".

W imponującym stylu kolejnych rywali mijał Kimi Raikkonen i konsekwentnie zbliżał się do szóstego Roberta Kubicy. Na 49. okrążeniu do boksu po raz trzeci zjechał Lewis Hamilton, aby zmienić opony z twardych na miękkie. To zmieniło układ sił na torze, gdyż Brytyjczyk z pozycji lidera spadł na piątą pozycję.

Na pierwsze miejsce wskoczył Nick Heidfeld, który z prowadzenia nie cieszył się jednak długo, bo po chwili zjechał do pit stopu na tankowanie. Na czoło stawki wysunął się nieoczekiwanie Nelsihno Piquet. Dla Brazylijczyka była to pierwsza taka chwila w karierze.



Do końca wyścigu w czołówce nie doszło już do żadnych zmian. Spokojnie na pierwszym miejscu finiszował Lewis Hamilton. Największą sensację sprawił Nelson Piquet, który ukończył zawody na drugim miejscu. Na najniższym stopniu podium stanął Felipe Massa.

Lewis Hamilton, dzięki czwartemu w tym roku zwycięstwu w Grand Prix, objął samodzielne prowadzenie w klasyfikacji generalnej kierowców. Kubica z 48. punktami zachował czwartą pozycję. Za dwa tygodnie kolejny wyścig, tym razem o Grand Prix Węgier.
Tematy w artykule: F1 F1

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport