mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Kolejny wielki skandal?

F1: Kolejny wielki skandal?

W Formule 1 szykuje się kolejny wielki skandal. FIA podejrzewa, że Nelson Piquet dostał nietypowe polecenie od szefów Renault. Aby zagwarantować zwycięstwo Fernando Alonso, Brazylijczyk musiał roztrzaskać swój bolid o ścianę! - pisze Przegląd Sportowy.

F1: Kolejny wielki skandal?
W zeszłorocznym GP Singapuru Alonso startował z 15. pola i nie miałby szans na odniesienie zwycięstwa, gdyby nie wyjątkowo pomyślny zbieg okoliczności. Tuż po pit stopie Hiszpana, który tankował bardzo wcześnie (co stawiało go w złej sytuacji taktycznej), wyścig został zneutralizowany. Tylko dzięki temu zawodnik Renault objął prowadzenie. Cała stawka zebrała się za samochodem bezpieczeństwa, a potem prawie wszyscy poza Alonso musieli zjechać na tankowanie, które Hiszpan miał już za sobą. Dziwnym trafem jednak samochód bezpieczeństwa wyjechał na tor po wypadku Piqueta.

Brazylijczyk rozbił bolid w najkorzystniejszym momencie oraz miejscu z punktu widzenia teamu. Wypadek wyglądał kuriozalnie, bowiem Nelson stracił kontrolę w nietypowym punkcie trasy, wpadł w poślizg i uderzył w ścianę. Potem stwierdził, że sam popełnił błąd i sprawa przycichła. W padoku pojawiły się jednak podejrzenia, że wypadek Piqueta wcale nie był przypadkowy.

Już dawno temu wszyscy zapomnieliby o sprawie, gdyby nie fakt, że Brazylijczyk został zwolniony z Renault. Piquet próbuje uratować swoją reputację, więc już zdradził sporo sekretów ekipy oraz grzeszków jej szefa Flavio Briatorego. Kwestia wypadku w Grand Prix Singapuru jest jednak znacznie bardziej poważna i może kosztować Włocha utratę pracy w Renault, a sam zespół wielomilionową karę finansową, a nawet dyskwalifikację.
Zobacz koniecznie: Wszystko o Renault
Tematy w artykule: Renault F1 wypadek drogowy Nelson Piquet

Podobne wiadomości:

GP Walencji bez teamu Renault

auto motor i sport 0000-00-00

Sebastien Loeb w Grand Prix F1

auto motor i sport 0000-00-00

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Żółte znaki na drogach - o co chodzi?
Od kilku dni w północno-wschodniej Polsce pojawiły się nowe, żółte znaki na których możemy zobaczyć np. czołg. Na szczęście zwykli kierowcy nie muszą się nimi przejmować. Są to informacje przeznaczone dla wojskowych.

Zalando Zalando