mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Kubicy krok w nieznane. BMW, Renault, a może Honda?

F1: Kubicy krok w nieznane. BMW, Renault, a może Honda?

Zespół BMW Sauber i Robert Kubica potwierdzają, że umowa na przyszły rok nie została jeszcze sfinalizowana. Polak i jego team muszą teraz podjąć ważne decyzje, które będą miały ogromny wpływ na ich przyszłość - czytamy w Przeglądzie Sportowym.

F1: Kubicy krok w nieznane. BMW, Renault, a może Honda?
Kubica nie musi wiązać się z BMW Sauber, a i jego team rozważa inne warianty. Mario Theissen nie ukrywa, że prowadził już wstępne rozmowy z Fernando Alonso. W przyszłym sezonie przepisy techniczne zmienią się tak bardzo, że układ sił w Formule 1 może przewrócić się do góry nogami. Dlatego odchodząc z BMW Robert będzie musiał zrobić krok w nieznane.

"Wybór jest trudny, ponieważ nie wiadomo, jak to będzie wyglądało w przyszłym roku" - przyznaje nasz kierowca. "Kiedy zostanie ogłoszona decyzja? Nie wiem. Może jutro, a może za trzy miesiące" - mówi Polak.

W F1 jest jeszcze sześć wolnych miejsc, a te najbardziej atrakcyjne to BMW, Renault i Honda oraz ewentualnie Toro Rosso lub Williams. Siły i słabości BMW Sauber Robert zna doskonale. Jeśli postanowi pójść gdzie indziej, bezpieczniejszym wyborem będą dwie pozostałe ekipy fabryczne z wolnymi miejscami. Renault potrzebuje w składzie gwiazdy. Kierowca z najwyższej półki to szansa na szybszy rozwój, pieniądze sponsorów oraz większe zaufanie zarządu.
Tematy w artykule: F1

Podobne wiadomości:

Ferrari straci swoje przywileje

Ferrari straci swoje przywileje

Aktualności 2017-01-23

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Nowy Jeep Compass - znamy polski cennik
Nowy Jeep Compass - znamy polski cennik
Nowa generacja amerykańskiego SUV-a lada moment trafi salonów. Cennik Jeepa Compassa zaczyna się od 99 800 zł za wersję z benzynowym silnikiem o mocy 140 KM.