mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Lotus Renault podsumowuje GP Turcji

F1: Lotus Renault podsumowuje GP Turcji

Podczas wyścigu stojącego pod znakiem pitstopów, kierowcy zespołu LRGP poprawili swój wynik z wczorajszych kwalifikacji i dotarli na metę z siódmą (Nick) i ósmą lokatą (Witalij). Team Lotus Renault GP zdobył 10 dodatkowych punktów i zajmuje obecnie czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej konstruktorów.

F1: Lotus Renault podsumowuje GP Turcji
Nick i Witalij czterokrotnie zjeżdżali do alei serwisowej: opony miękkie zmieniali na twarde, następnie dwukrotnie na twarde i w końcu na miękkie. Witalij zatrzymywał się w pitstopie podczas 8., 19., 34. i 45. okrążenia, a Nick zjeżdżał do boksu na 10., 22., 36. i 46. okrążeniu. Nick i Witalij mają obecnie taką samą liczbę punktów w klasyfikacji generalnej kierowców – po 21.



Witalij Pietrow:
“To był bardzo ciekawy wyścig. Opracowanie odpowiedniej strategii było bardzo trudne dla wszystkich zespołów. Myślę, że kontakt z bolidem Michaela (Schumachera) na początku wyścigu wpłynął na moją późniejszą pozycję. Uderzył w mój samochód, a potem, po pierwszym pit stopie, utknąłem w sznurze wolniejszych bolidów. Gdyby nie ten kontakt, zakończyłbym wyścig na dużo lepszej pozycji i mógłbym awansować o kilka miejsc. Cieszę się, że na końcowych okrążeniach udało mi się wyprzedzić Sebastiena (Buemiego), dzięki czemu odzyskałem ósmą pozycję. Mamy powody do zadowolenia – zarówno Nick, jak i ja zajęliśmy miejsca w pierwszej dziesiątce i zdobyliśmy dla zespołu kolejnych 10 punktów.”

Nick Heidfeld:
"Cieszę się, że zdobyłem punkty, choć mam poczucie, że pomimo startu z dziewiątej pozycji, mogłem zająć dzisiaj lepszą lokatę. Nie jestem do końca zadowolony z przebiegu wyścigu – przez jakiś czas jechałem w korku, wyprzedzanie było bardzo trudne, a potem Witalij zetknął się z moim bolidem. Z drugiej strony, myślę, że utrzymywałem dobre tempo, zwłaszcza na końcowych okrążeniach, kiedy bolid na miękkich oponach był lekki. Uważam, że przyjęliśmy dzisiaj słuszną strategię. Siódma lokata i sześć punktów dla zespołu nie jest złym wynikiem, zwłaszcza, że zakończyłem kwalifikacje na dość dalekiej pozycji.”

Eric Boullier, szef teamu i dyrektor zarządzający:
“Podjęliśmy słuszną decyzję, by zrobić cztery zjazdy do alei serwisowej. Nasze bolidy nie miały mocnego startu, ale na czas wzywaliśmy kierowców do boksu, by obaj z nich zapunktowali podczas dzisiejszego wyścigu. Wiemy już, że musimy w piątki poświęcać więcej czasu na analizę zużycia opon, by określić dalszą taktykę na kolejne dwa dni. Kiedy to zrobimy, będziemy mogli zrobić krok naprzód, bo mogliśmy osiągnąć dzisiaj lepszy wynik. Będziemy ciężko pracować, by znów znaleźć się w pierwszej szóstce."

James Allison, dyrektor techniczny:
“Postawiliśmy dzisiaj na cztery a nie trzy pitstopy. Przebieg wyścigu dowodzi, że była to trafna decyzja. Jeśli mam być szczery, to dzisiejszy wynik bardziej mnie satysfakcjonuje niż uszczęśliwia – jest satysfakcjonujący, bo dotarliśmy na metę zajmując lepsze miejsca niż podczas kwalifikacji, ale nie cieszę się, bo dzieli nas zbyt duży dystans od zespołów ze ścisłej czołówki. Przygotowaliśmy dużo udoskonaleń z myślą o naszym bolidzie. Naszym celem na kolejne Grand Prix w Barcelonie i Monako będzie uplasowanie się w pierwszej szóstce lub na jeszcze wyższej pozycji.”

Podobne wiadomości:

McLaren F1 LM na aukcji

McLaren F1 LM na aukcji

Samochody luksusowe 2015-07-21

"Jaś Fasola" sprzedał swojego McLarena F1

Samochody luksusowe 2015-06-10

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport