mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Najstarszy najlepszy, Kubica wreszcie punktuje

F1: Najstarszy najlepszy, Kubica wreszcie punktuje

Rubens Barrichello wygrał wyścig o Grand Prix Europy na torze w Walencji. Na ósmy miejscu linię mety minął Polak Robert Kubica.

F1: Najstarszy najlepszy, Kubica wreszcie punktuje
37-letni Barrichello wyprzedził w niedzielę Brytyjczyka Lewisa Hamiltona z McLaren-Mercedes oraz Fina Kimiego Raikkonena z Ferrari. Czwarty był Fin Heikki Kovalainen z McLaren-Mercedes, a dopiero jako siódmy linię mety minął Brytyjczyk Jenson Button z Brawn GP. Mimo to Button utrzymał pierwszą pozycję w MŚ, bowiem zgromadził w 11 startach 72 punkty. Nowym wiceliderem został Barrichello - 54 pkt, a za nimi znajdują się kierowcy Red Bull-Renault: Australijczyk Mark Webber - 51,5 i Niemiec Sebastian Vettel - 47. Kubica, z dorobkiem trzech punktów, zajmuje 14. pozycję.

Startujący z pole position Hamilton tuż po zapaleniu zielonego światła ruszył do przodu, a za nim podążyli Kovalainen i Barrichello. Ta trójka już w pierwszej sekcji wiraży odskoczyła od reszty stawki i później stopniowo zwiększała przewagę. Na pierwszych metrach rywalizacji Kubica spadł na 11. miejsce, wyprzedzony przez drugiego kierowcę BMW-Sauber Nicka Heidfelda. Jednak na czwartym okrążeniu udanie zaatakował Niemca i odzyskał pozycję wywalczoną podczas sobotnich kwalifikacji.

Przy wejściu w pierwszy wiraż po starcie doszło do stłuczki z udziałem trzech kierowców: Niemca Timo Glocka z Toyoty, Szwajcara Sebastiena Buemiego z Toro Rosso-Ferrari oraz Francuza Romaina Grosjeana z Renault, który zastąpił w drugim bolidzie Renault zwolnionego niedawno Brazylijczyka Nelsona Piqueta juniora. Wszyscy musieli udać się do alei serwisowej na wymianę uszkodzonych części nadwozia.

Szybko okazało się, że Hamilton zawdzięczał pole position bardzo małej ilości paliwa w baku, bo najszybciej z czołówki zjechał do boksu już po 15 rundach. Dopiero sześć okrążeń później uczynił to samo Barrichello, który wrócił na tor przed Kovalainenem i zaczął uciekać Finowi, goniąc Brytyjczyka.

Kolejna ważna zmiana - tym razem decydująca o losach zwycięstwa - miała miejsce podczas drugiej serii wizyt w alei serwisowej. Także tym razem najszybciej odwiedził ją Hamilton, na 36. okrążeniu, a jego postój trwał ponad 13 sekund. W ten sposób dystans między Brytyjczykiem i Barrichello błyskawicznie zaczął topnieć, do tego Brazylijczyk z niemal pustym bakiem przejechał jeszcze cztery rundy, uzyskując coraz lepsze czasy. To dało mu poważny zapas i po drugiej zmianie opon oraz tankowaniu wrócił na tor na pierwszym miejscu, z sześciosekundową przewagą nad rywalem.

Chociaż w końcówce Hamilton starał się zbliżyć, to nie udało mu się dogonić kierowcy Brawn GP-Mercedes. W cieniu walki o miejsca na podium, Kubica odnotował dobry występ, a ósmą pozycję dała mu lepsza strategia BMW-Sauber. Jechał za Markiem Weberem, który na 40. okrążeniu zjechał do boksu, a wrócił do rywalizacji za Polakiem.

Podobne wiadomości:

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie pobity?

Kultowe Ferrari 250 GTO - czy rekord zostanie...

Samochody luksusowe 2016-11-18

Ferrari stawia na hybrydy

Ferrari stawia na hybrydy

Samochody luksusowe 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport