mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Pech Schumachera, zwycięstwo Alonso

F1: Pech Schumachera, zwycięstwo Alonso

Wczorajszy wyścig o Grand Prix Japonii, w tegorocznym boju o tytuł mistrza Formuły 1, rozwiał już chyba na dobre wątpliwości o tym, kto zdobędzie tytuł. Michael Schumacher, prezentujący wysoką formę, musiał skapitulować z powodu awarii technicznej silnika. Wykorzystał to Fernando Alonso, który finiszował na pierwszym miejscu. Robert Kubica mimo problemów z bolidem zajął 9. miejsce.

F1: Pech Schumachera, zwycięstwo Alonso

Michael Schumacher, który kończy po tym sezonie karierę, ostatni wyścig rozpoczął w charakterystycznym dla siebie stylu. Już na trzecim okrążeniu wyprzedził swojego kolegę z teamu Ferrari, co pozwoliło mu jechać przez dalszą część wyścigu na pierwszej pozycji. Krytycznym momentem dla Niemca było 37. okrążenie. Chwilę po tym jak wyjechał z pit-stopu, jego silnik eksplodował. Ta usterka wyeliminowała go z dalszego boju o punkty.

Dla Roberta Kubicy wyścig na torze Suzuka, był także pełen niespodzianek. Na szczęście nie były one aż tak skrajne, jak w przypadku niemieckiego kierowcy. Polak w sobotnich kwalifikacjach wywalczył dwunastą pozycję. Niestety nie udało mu się wejść do trzeciej części sesji, z powodu problemów, które utrudniały kontrolę nad bolidem. Sam kierowca był zadowolony ze swojego występu, kwitując go słowami: 'Po starcie stoczyłem walkę z Nico Rosbergiem, wyprzedzaliśmy się kilka razy, w końcu udało mi się znaleźć przed nim. Jechałem na dziesiątej pozycji, bolid prowadził się podobnie jak podczas kwalifikacji, czyli był trochę nadsterowny. Na początku brakowało trochę przyczepności, ale opony, które dobrałem na wyścig, spisywały się bardzo dobrze. Uzyskiwałem niezłe czasy okrążeń, tempo było odpowiednie i była szansa, żeby mimo 12. pozycji startowej ukończyć Grand Prix Japonii na punktowanej pozycji.' Podczas wyścigu Kubica znajdował się nawet na ósmej pozycji, niestety tylko przez chwilę, gdyż było to w momencie, kiedy jego przeciwnicy byli w boksach.

Największy kryzys przyszedł podczas 32. okrążenia. Robert stracił wtedy panowanie nad bolidem i wyleciał na pobocze: 'Podobnie jak w kwalifikacjach, wypadłem z toru na dziewiątym zakręcie, tym razem był to mój błąd - wliczony w ryzyko, jeśli jedzie się za kimś blisko przez tyle okrążeń. Z reguły stamtąd nie powraca się na tor, bo wypadasz w żwir przy 250 km/h i potrzeba po prostu szczęścia, żeby wyjechać i w nic nie uderzyć. Ja miałem to szczęście już dwa razy podczas tego weekendu. Straciłem prawie 10 sekund, ale udało mi się szybko je odrobić i znowu znalazłem się tuż za moim partnerem z zespołu i tak dojechaliśmy do mety, na miejscach 8. i 9.'

W efekcie Polak nie znalazł się na punktowanej pozycji, lecz wyższe miejsce kolegi z zespołu pozwoliło utrzymać piąte miejsce teamu BMW Sauber w klasyfikacji konstruktorów.

W nadchodzącym wyścigu o Grand Prix Brazylii będzie się toczyć bardzo zacięta rywalizacja. Schumacher ma  szansę na zdobycie tytułu tylko w przypadku, gdyby Alonso nie ukończył wyścigu, a jemu udałoby się zdobyć pierwsze miejsce. Taki scenariusz wydaje się wręcz mało prawdopodobny, ale jak dobrze wiemy wyścigi Formuły 1 już nie raz zaskakiwały.

Czytaj także:

Grand Prix Japonii (2006-10-06)


Podobne wiadomości:

Grand Prix Japonii

Grand Prix Japonii

Aktualności 2006-10-06

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport