mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: "Podiumogenny" Kubica

F1: "Podiumogenny" Kubica

System trójkowy Roberta Kubicy. Polak zajął trzecie miejsce w Grand Prix Bahrajnu, trzeciej eliminacji mistrzostw świata Formuły 1. To trzecie podium Polaka w karierze i kolejny wielki sukces po drugim miejscu dwa tygodnie temu w Malezji. W niedzielę Kubica przegrał tylko z kierowcami a raczej technologią szybszych bolidów Ferrari.

F1:
Zwyciężył Brazylijczyk Felipe Massa, który efektownie odbił się od dna po bardzo nieudanym początku sezonu. Drugi był jego kolega z włoskiej stajni - Fin Kimi Raikkonen. BMW objęło przodownictwo w klasyfikacji konstruktorów. Nie tylko dzięki świetnej postawie Kubicy - w niedzielę czwarty był Nick Heidfeld.

Start - jeden z najbardziej emocjonujących momentów wyścigu. Kubica po raz pierwszy w karierze rozpoczynał wyścig z pole position, ale nie wykorzystał dobrej pozycji wyjściowej, bowiem wyraźnie spóźnił start, co wykorzystał Massa obejmując prowadzenie jeszcze przed wejściem w pierwszy wiraż. Drugie miejsce Polaka było niezagrożone, ale prowadzenie w wyścigu zachował przez kilkadziesiąt metrów.

Fatalnie wystartował - trzeci w kwalifikacjach - Brytyjczyk Lewis Hamilton z McLaren-Mercedes, który na pierwszych metrach stracił kilka pozycji, a po chwili niemal staranował Hiszpana Fernando Alonso z Ranault.

Ponieważ Hamilton zniszczył przedni spojler, musiał zjechać do boksu i na tor wrócił na ostatniej pozycji, a już na siódmym okrążeniu został zdublowany przez Massę.

Na drugim okrążeniu Kimi Raikkonen wyprzedził Kubicę i Polak jechał już za dwoma czerwonymi bolidami Ferrari.

Bolidy BMW zrobiły w tym sezonie duże postępy, Kubica bowiem dzielnie trzymał się niesamowicie szybkiego Ferrari Raikkonena. Oddalał się natomiast od fińsko-polskiej pary lider klasyfikacji generalnej Brazylijczyk Massa, 'kręcąc' najlepsze czasy okrążeń. Po 10. okrążenia Massa miał około dwusekundową przewagę nad kolegą z zespołu i niedużo większą nad Kubicą. Polak wyrobił natomiast bezpieczną przewagę nad czwartym w stawce Nickiem Heidfeldem, który na pierwszych okrążeniach poradził sobie z wyprzedzeniem Fina Heikki Kovalainena na McLaren-Mercedes. Dalsza kolejność po 10. okrążeniach: 6. Jarno Trulli (Włochy/Toyota), 7. Mark Webber (Australia/Red Bull-Renault), 8. Fernando Alonso (Hiszpania/Renault).

Na 17. okrążeniu krakowianin jako pierwszy z czołówki zjechał do pit stopu, otrzymując komplet miękkich opon. Prawie 9-sekundowy postój sugerował również zatankowanie paliwa 'pod korek'. Polak stracił w tym momencie sześć pozycji i wyjechał na tor jako dziewiąty.

Kilkadziesiąt sekund później Jenson Button (Honda) uderzył przy próbie wyprzedzania w Davida Coultharda (Red Bull-Renault) i dwaj kierowcy z drugiej dziesiątki spadli jeszcze niżej w klasyfikacji, choć szczęśliwie dla nich - kontynuowali wyścig.

Dwa okrążenia po Kubicy wizytę w pit stopie zaliczył Raikkonen a po kolejnych dwóch - Massa, Heidfeld i Kovalainen. Ciekawe, że kręcący rewelacyjne czasy Massa miał na starcie więcej paliwa niż fiński kolega z zespołu a mimo to jechał szybciej.

Po pierwszej serii pit stopów kolejność czołówki nie zmieniła się, ale różnice czasowe pomiędzy zawodnikami powiększyły się, wliczając w to niestety stratę Kubicy do drugiego na trasie Raikkonena.

Walczący sam ze sobą Hamilton robił GP Bahrajnu jako tło., choć uczciwie trzeba przyznać, że po fatalnym początku awansował na 14. pozycję. W tym momencie (po 24. z 57 okrążeń) nie jechał już Niemiec Sebastian Vettel (Toro Rosso-Ferrari) i Button, którego Honda nie wytrzymała jednak starcia z Coulthardem.

Po 29. okrążeniach czyli w połowie wyścigu Massa o 4 sekundy wyprzedzał Raikkonena. Kubica tracił do lidera ok. 12,5 sek a Heidfeld 17,2 sek.

Niewiele się działo na torze przez 17 okrążeń od chwili zakończenia pierwszej serii pit stopów. Drugą serię postojów - na 38. okrążeniu - rozpoczął Kimi Raikkonen a chwilę później to samo zrobił Massa. Kubica jechał przez 10 kilometrów na pozycji lidera, po czym sam zjechał na wymianę opon i paliwa. Wrócił jako szósty, ale Heidfeld, Kovalainen i Webber mieli chwilowy postój jeszcze przed sobą.

Gdy do boksu zjechał Kubica ustąpił miejsce lidera Heidfeldowi. Niemiec maksymalnie opóźnił drugą wizytę w boksie i próbował jak najbardziej zniwelować dystans do Kubicy, jadąc z niemal pustym bakiem. Opuścił tor na 12 rund przed metą, ale wrócił do rywalizacji za Polakiem i kolejność w czołówce do końca nie uległa już zmianie.

W ciągu kilku minut wszyscy kierowcy zresztą zaliczyli 'powinność' pit stopów i wróciliśmy do status quo. Prowadził Massa, siedem sekund przed Raikkonenem. Wybornie radził sobie natomiast Kubica, który po drugim postoju osiągał czasy lepsze od Fina w Ferrari i na 7. okrążeń przed końcem wyścigu tracił do niego już tylko niecałe 3 sekundy. Wtedy też obaj kierowcy zdublowali Hamiltona. Z kolei czwarty w stawce Heidfeld tracił kolejne 3 sekundy do Polaka.

Kolejność utrzymał się do końca wyścigu. Kubica wyraźnie dogonił Raikkonena, ale Fin kontrolował raczej sytuację. Triumfował Massa, który jak nikt potrzebował tego zwycięstwa po nieukończeniu dwóch pierwszych eliminacji sezonu 2008.

Nie powiódł się pościg za czołówką Hamiltona, który na mecie zameldował się na 13. pozycji. Nie zdobył punktów i stracił prowadzenie w klasyfikacji kierowców na rzecz Raikkonena. Fin, który ma w dorobku 19 punktów wyprzedza Heidfelda - 16 pkt oraz Brytyjczyka - 14.

Tyle samo punktów co Hamilton mają Kubica i Kovalainen, ale zajmują odpowiednio czwarte i piąte miejsce. Za to team BMW-Sauber objął prowadzenie w rywalizacji konstruktorów - 30 punktów. Za nim znajdują się Ferrari - 29 pkt i McLaren-Mercedes - 28.

Wyniki końcowe GP Bahrajnu:
01. Felipe Massa Ferrari 1:31.06,970
02. Kimi Raikkonen Ferrari +3,339
03. Robert Kubica BMW-Sauber +4,998
04. Nick Heidfeld BMW-Sauber +8,409
05. Heikki Kovalainen McLaren-Mercedes +26,789
06. Jarno Trulli Toyota +41,314
07. Mark Webber Red Bull-Renault +45,473
08. Nico Rosberg Williams-Toyota +55,889
09. Timo Glock Toyota +1.09,500
10. Fernando Alonso Renault +1.17,181
11. Rubens Barrichello Honda +1.17,862
12. Giancarlo Fisichella Force India +1 okr.
13. Lewis Hamilton McLaren-Mercedes +1 okr.
14. Kazuki Nakajima Williams-Toyota +1 okr.
15. Sebastien Bourdais Toro Rosso-Ferrari+1 okr.
16. Anthony Davidson Super Aguri-Honda +1 okr.
17. Takuma Sato Super Aguri-Honda +1 okr.
18. David Coulthard Red Bull-Renault +1 okr.
19. Adrian Sutil Force India +2 okr.
Tematy w artykule: Robert Kubica F1

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Mercedes A45 AMG - szerszy i mocniejszy
Mercedes A45 AMG - szerszy i mocniejszy
Wielkimi krokami nadchodzi nowe wcielenie Mercedesa Klasy A, a w międzyczasie inżynierowie z Affalterbach pracują nad jego najmocniejszym wydaniem. Kilka dni temu w okolicach Nurburgringu przyłapano zamaskowany egzemplarz, który mocno hałasował.