mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Polski sponsor w Renault?

F1: Polski sponsor w Renault?

Gerard Lopez, nowy udziałowiec w Renault penetruje polski rynek w poszukiwaniu sponsora dla zespołu F1, w którym startuje Robert Kubica. Podobno rozmawia z PZU, PKN Orlen, PKO BP i Telekomunikacją Polską.

F1: Polski sponsor w Renault?
Sensacyjne informacje o szukaniu przez Renault sponsora w Polsce pojawiły się już kilka dni temu. Portal f1today.nl informuje jednak o pierwszych konkretnych interesantach. Według holenderskiego serwisu gotowymi do zainwestowania pieniędzy w zespół F1 są cztery duże firmy: ubezpieczyciel PZU, koncern naftowy PKN Orlen, bank PKO BP i gigant telekomunikacyjny TP SA.



Według f1today.nl największe szanse na podpisanie umowy ma ta ostatnia firma. Telekomunikacja Polska wchodzi bowiem w skład grupy France Telecom. Dodatkowym czynnikiem ewentualnego zaangażowania się firmy w sponsoring Renault jest oczywiście obecność Roberta Kubicy, którego obecność w królowej motosportu, przełożyła się na zainteresowanie szerszej publiczności tymi rozgrywkami.

Przypomnijmy, że Renault pod koniec ubiegłego roku zdecydowało się odsprzedać część udziałów biznesmenowi, Gerardowi Lopezowi. Francuski producent ograniczył w ten sposób wydanie środków z własnej kieszeni. Teraz nowy współwłaściciel zamierza zwiększyć budżet zespołu poprzez angaż do projektu nowych sponsorów. Sugeruje się, że kolejnym krokiem biznesmena będzie szukanie sponsorów w Rosji. Stamtąd pochodzi bowiem drugi kierowca Renault, Witalij Pietrow.

Podobne wiadomości:

Renault wzywa auta do serwisu

Renault wzywa auta do serwisu

Aktualności 2016-11-15

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Tanie auto elektryczne od Renault-Nissan

Aktualności 2016-11-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Ferrari straci swoje przywileje
Ferrari straci swoje przywileje
Nowi właściciele Formuły 1 złożyli bardzo ciekawą deklarację. Otóż zapowiedzieli, że zespół z Maranello zostanie pozbawiony swoich przywilejów. Czy Włosi obrażą się na F1?