mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Regulowane tylne skrzydło - jak to działa?

F1: Regulowane tylne skrzydło - jak to działa?

Regulowane tylne skrzydło należy do nielicznych, ale najbardziej spektakularnych zmian technicznych Formuły 1 w sezonie 2011. Jego zadanie jest jasne - sprawić, by wyprzedzanie stało się punktem rozpoznawalnym królowej motosportu. Warto zatem przyjrzeć mu się w detalach, by sprawdzić czy faktycznie gra, której stworzenie pochłania góry pieniędzy, jest faktycznie warta świeczki.

F1: Regulowane tylne skrzydło - jak to działa?
Podczas gdy system odzyskiwania energii kinetycznej z hamowania - KERS, jest dobrze znaną technologią z sezonu 2009 (oddaje do dyspozycji kierowcy dodatkowe 82 KM w czasie 6,7 s.), o tyle regulowane tylne skrzydła są zupełnie nowatorskim urządzeniem. Ale jak zapewnia FIA urządzeniem, które może spodobać się zarówno kierowcom jak i kibicom. Według wyliczeń Międzynarodowej Federacji Samochodowej w kombinacji ze wspomnianym systemem KERS, w sprzyjających warunkach bolidy będą szybsze na końcu długich prostych nawet o 20 km/h.

4 centymetry szybkości
Głównym elementem regulacji mogą być elektroniczne bądź hydrauliczne mechanizmy zmiany kąta tylnych skrzydeł. Choć FIA dopuszcza stosowania obu możliwości, większość zespołów gotowych jest zaufać właśnie mniej zawodnej hydraulice. Kierowca będzie obsługiwał mechanizm za pomocą przycisku na kierownicy. Po jego naciśnięciu górny płat tylnego spojlera zostanie ułożony w pozycji poziomej. W ten sposób zwiększa się o cztery centymetry szczelina pomiędzy klapą, a głównym elementem skrzydła. Dzięki temu strumień powietrza przepływający przez tylny spojler jest mniej zakłócony, a bolid może osiągać wyższe prędkości maksymalne.

Kiedy można użyć?
W trakcie wyścigu takiej regulacji będzie można dokonać tylko raz podczas jednego okrążenia, w wyznaczonym do tego czasie i miejscu. W treningach oraz kwalifikacjach używanie systemu będzie nieograniczone. Podczas dwóch pierwszych okrążeń po starcie wyścigu oraz na pierwszym okrążeniu po neutralizacji (kiedy z toru zjedzie samochód bezpieczeństwa), zawodnik będzie mógł używać go tyle razy ile będzie miał ochotę. W pozostałych przypadkach o możliwości zastosowania regulacji skrzydła będzie decydował dystans od poprzedzającego samochodu. Kierowca atakujący otrzyma zielone światło na użycie systemu, jeśli jego strata do przeciwnika jadącego przed nim, będzie wynosić nie więcej niż jedną sekundę. Komputer pokładowy w bolidzie zostanie wówczas automatycznie aktywowany, po otrzymaniu sygnału z centrum zarządzania wyścigiem.

Jak już zostało powiedziane, próba wyprzedzenia rywala z użyciem tego mechanizmu, może zostać wykorzystana podczas okrążenia tylko raz. I może zostać wykonana w miejscu do tego wcześniej wyznaczonym. Przynajmniej tak na razie zakłada projekt FIA. Jeśli to nie spowoduje wzrostu atrakcyjności wyścigów, wówczas sędziowie mogą zwiększyć liczbę punktów na torze, do zastosowania tej technologii. W założeniu FIA punktami dogodnymi do skorzystania z dobrodziejstwa regulacji tylnego skrzydła ma być najdłuższa prosta danego obiektu. Na przykład W Bahrajnie, rundzie inaugurującej sezon 2011, będzie to prosta start/meta.

Do ustalenia pozostają jeszcze "punkty startowe" na długich prostych, które zezwalać będą kierowcom na użycie systemu. Czy będzie to zatem punkt wyjścia z poprzedzającego prostą zakrętu czy może jakaś konkretna odległość prostej, to jeszcze musi ustalić FIA na podstawie przedsezonowych testów. "Bez wątpienia chcemy ułatwić kierowcą wyprzedzanie, ale musimy zachować w tym umiar" - powiedział ostatnio główny sędzia zawodów Formuły 1 Charlie Whiting. "Działaniu nowego systemu przypatrzymy się podczas testów w Jerez, wtedy będziemy wiedzieć więcej" - dodał.

Szybszy o dwie długości
Znana jest natomiast granica na ów najdłuższych prostych, do której kierowcy będą mogli jeszcze aktywować system przed końcem odcinka. Ta wartość graniczna to 600 metrów. Jeśli do tego momentu zawodnik zbliży się do rywala na odległość mniejszą niż sekunda, wówczas otrzyma pozwolenie na aktywowanie urządzenia. FIA chce w ten sposób sprawdzić jaką przewagę uzyska samochód korzystający z regulacji skrzydła na tych ostatnich 600 metrach, nad bolidem z nieaktywowanym systemem. "Sądzimy, że uzyskana przewaga będzie stanowić dwie długości samochodu" - mówi Whiting. "Wszystko zależy oczywiście od identycznego punktu hamowania obu aut, ale jeśli założymy, że jest on taki sam, wówczas najprawdopodobniej właśnie o tyle wzrośnie przewaga wyprzedzającego samochodu" - wyjaśnia Brytyjczyk.

Niewykluczone, że graniczna odległość aktywacji systemu może jeszcze się zmienić. "Póki co wartość 600 m jest odległością umową. Sprawdzimy jak na rywalizację między bolidami wpływają różne odległości. Chcemy po prostu dobrze się przygotować przed pierwszym wyścigiem w Bahrajnie, by nie pozostawić niczego przypadkowi" - zakończył Charlie Whiting.

Czytaj także: Kłótnia o tylne skrzydła >>>

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

FIA i Luc Besson w wspólnej kampanii

Aktualności 2015-10-08

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Citroen C-Elysee po nowemu
Citroen C-Elysee po nowemu
Po 4 latach od debiutu Citroen odświeża swojego budżetowego sedana. C-Elysée dostał nowy wygląd i dostęp do mobilnych usług. Auto na rynek trafi w pierwszym kwartale 2017 r.