mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Vettel o krok od tytułu

F1: Vettel o krok od tytułu

Sebastien Vettel jest na najlepszej drodze po swoje drugie mistrzostwo świata. Niemiec wygrał w ubiegłą niedzielę Grand Prix Belgii na torze Spa-Francorchamps. Drugi bolid Red Bulla dotarł na drugiej pozycji za sprawą Marka Webbera. Trzecie miejsce na podium uzupełnił Jenson Button z ekipy McLaren-Mercedes.

F1: Vettel o krok od tytułu

Zwycięstwo w Belgii nie przyszło jednak tak łatwo jak w poprzednich wyścigach. Red Bull zaryzykował w przypadku swojego kierowcy strategię złożoną z trzech pit-stopów, która pozwoliła Vettelowi przejechać linię mety 3,7 s. przed Markiem Webberem. Jeśli 24-latek utrzyma swoją wysoką formę także w kolejnym Grand Prix Singapuru, a sytuacja za jego plecami ułoży się korzystnie, wówczas Vettel będzie mógł już w Azji zaklepać sobie drugi tytuł mistrzowski.

Przez pewien czas wyścigu w Belgii wydawało się, że duże szanse na zwycięstwo ma Fernando Alonso. Kierowca Ferrari zawody ukończył jednak dopiero na czwartym miejscu. Piąta lokatę wywalczył Michael Schumacher, który przypomniał sobie wreszcie swoje najlepsze lata w karierze - Niemiec przebił się na punktowane miejsce startując z 24 pola. Tuż za nim wyścig ukończył jego kolega z ekipy Mercedes GP - Nico Rosberg, który na początku wyścigu błysnął fenomenalnym startem - z piątego pola na pierwsze. Po dwóch okrążeniach szybko jednak oddał prowadzenie na rzecz Vettela.

W punktowanej dziesiątce zmieścili się jeszcze: Adrian Sutil z Force India, Felipe Massa z Ferrari i Witalij Pietrow z Lotus Renault GP i Pastor Maldonado reprezentujący team Williamsa.

Grand Prix Belgii nie poszło po myśli Bruno Senny, który od tego wyścigu zastępuje w Lotus Renault GP Nicka Heidfelda. Brazylijczyk już na pierwszym zakręcie uderzył w bolid Jaime Alguersuariego z Toro Rosso, który w kwalifikacjach był szósty, notując swój najlepszy wynik w karierze. Po incydencie na pierwszym wirażu Alguersuari pożegnał się z marzeniami o ukończeniu Grand Prix, zaś Senna po otrzymaniu za to przewinienie kary przejazdu przez boksy, ostatecznie zawody ukończył na 13. pozycji. Poważnie na torze zrobiło się także na 13. okrążeniu przed wjazdem do słynnych zakrętów Les Combes. Walczący ze sobą Lewis Hamilton (McLaren) i Kamui Kobayashi (Sauber Team) zderzyli się kołami. Brytyjczyk wypadł z toru ścinając przy okazji kilka steropianowych reklam, a Japończykowi udało się pojechać dalej.


W klasyfikacji generalnej bezapelacyjnie prowadzi Sebastian Vettel. Niemiec zgromadził jak do tej pory 259 punktów. Nad kolegą z drużyn Markiem Webberem (167), Vettel ma już 92 punkty przewagi. Trzecie miejsce zajmuje Fernando Alonso (157), czwarte Jenson Button (149). Dalej jest Lewis Hamilton (146), Felipe Massa (74), Nico Rosberg (56), Michael Schumacher (42), Witalij Pietrow i Nick Heidfeld, którym przypisano po 34 oczka.

Wśród producentów prym wiedzie Red Bull Racing. Czerwone byki inkasując dublet w Belgii mają łącznie 426 punktów. Drugi McLaren Mercedes ma ich 295, a trzecie Ferrari 231. Dalej z dużymi stratami Mercedes GP - 98 i Lotus Renault GP - 68.


Podobne wiadomości:

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Koniec Ferrari California, czas na Portofino

Aktualności 2017-08-30

70. urodziny marki Ferrari

70. urodziny marki Ferrari

Samochody luksusowe 2017-03-13

W 2017 roku mija 70 lat od momentu, kiedy Enzo Ferrari zbudował swój pierwszy drogowy samochód. 

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Tesla pracuje nad elektryczną ciężarówką
Tesla pracuje nad elektryczną ciężarówką
Elektryczne osobówki coraz częściej pojawiają się na drogach, a tymczasem Tesla pracuje nad kolejną rewolucją - autonomiczną ciężarówką napędzaną prądem. Auto zadebiutuje jeszcze w tym roku.
Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic Sky is the limit – Nowa Mazda CX-5 nie zna granic