mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Walka o władzę w F1 w cieniu dyfuzorów

F1: Walka o władzę w F1 w cieniu dyfuzorów

Dzisiaj FIA może przywrócić Robertowi Kubicy nadzieję na tytuł. Techniczne szczegóły tak naprawdę są przykrywką dla walki o władzę w F1.

F1: Walka o władzę w F1 w cieniu dyfuzorów
Losy walki o mistrzostwo świata mogą rozstrzygnąć się już dzisiaj w Paryżu. Od decyzji Światowej Rady Sportów Motorowych FIA zależy bowiem, czy Robert Kubica i trzynastu innych kierowców odzyskają minimum pół sekundy straty do rywali dysponujących podwójnymi dyfuzorami. Jeśli FIA zabroni stosowania tego urządzenia, bolid Polaka z dnia na dzień wjedzie do czołówki, a nasz kierowca zacznie się liczyć w walce o zwycięstwa. (...)

- "Od decyzji podjętej w Paryżu będą zależeć losy mistrzostwa" - mówił w Malezji Fernando Alonso, zaniepokojony przewagą zdobytą przez trzy kontrowersyjne ekipy. Tak naprawdę komisja rozstrzygnie więc, czy po dwóch wyścigach sezonu 2009 zmienić układ sił Formuły 1 na korzyść zawodników takich, jak Kubica, Alonso, Felipe Massa czy Sebastian Vettel.

Drugie wyjście to utrzymanie dominacji zespołów, które w ostatnich latach oglądaliśmy w środku lub na końcu stawki. Wtedy Jenson Button, obecny lider klasyfikacji, stanie się niemal murowanym faworytem do mistrzostwa. (...)

Władcy absolutni
Techniczny spór pomiędzy zespołami to jednak wierzchołek góry lodowej. Zdaniem specjalistów problem dyfuzorów ma drugie, a nawet trzecie dno. Kłótnia jest przejawem wojny o wpływy oraz podział zysków, jaka toczy się W Formule 1. Decyzje FIA w tej sprawie poróżniły stawkę i mają przez to wymiar polityczny.

Gdyby Formuła 1 była państwem, można by powiedzieć, że od dziesięcioleci podlega rządom dwóch dyktatorów - Berniego Ecclestone'a kontrolującego podział zysków (FOM) oraz prezydenta FIA Maksa Mosleya, który ustala prawo (regulaminy). Obaj satrapi próbują obecnie stawić czoła silnej opozycji, zjednoczonej w organizacji FOTA. Reprezentuje ona wszystkie zespoły, ich szefów, personel oraz każdego kierowcę - czyli wszystko to, co przeciętny kibic patrzący w telewizor utożsamia z nazwą „Formuła 1". FOTA dąży do osłabienia dyktatury i wprowadzenia demokracji. Jak na razie nie zanosi się na bezkrwawą rewolucję.

FIA oraz FOM, które od lat dyktują warunki w Formule 1, po prostu nie chcą oddać władzy. Mają swoje prawa. W końcu to Ecclestone i Mosley budowali potęgę tego sportu, a ich zasługi na tym polu są niezaprzeczalne. Przed laty Bernie wydzierżawił od FIA prawa do obsługi marketingowej serii zwanej Formułą 1, którą zamienił w potężną i dochodową markę. Działał ściśle współpracując z Mosleyem i dzięki nim Jedynka jest teraz tak popularnym sportem.

Dyfuzorem w opozycję
Jak do walki o władzę w Formule 1 mają się podwójne dyfuzory? W wyniku decyzji FIA doszło do sytuacji, w której Brawn GP, Toyota i Williams mają coś, czego nie mają pozostali rywale. W padoku mówi się, że FIA specjalnie zezwoliła na zastosowanie tego urządzenia tylko trzem zespołom, aby skłócić ze sobą ekipy w ten sposób osłabić solidarność organizacji FOTA. Mosley i Ecclestone próbują rozbić opozycję od środka.

Podobne wiadomości:

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Aktualności 2015-07-13

3,2,1... startuje Rajd Polski!

3,2,1... startuje Rajd Polski!

Aktualności 2015-07-02

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Opel Insignia - pierwsze szczegóły
Opel Insignia - pierwsze szczegóły
Do premiery nowego Opla Insignii zostało mniej niż pół roku. Znamy pierwsze szczegóły flagowego modelu Opla, który zadebiutuje z nową nazwą.