mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > F1: Wypadek Kubicy wymusił przebudowę toru

F1: Wypadek Kubicy wymusił przebudowę toru

Już za trzy tygodnie Robert Kubica wyruszy na trasę ulicznego toru w Montrealu, czyli tam gdzie rok temu odniósł przerażający wypadek. Po tym wydarzeniu obiekt imienia Gillesa Villeneuve'a zmodernizowano kosztem 4,5 miliona dolarów. Mur, w który uderzyło rozpędzone BMW Sauber Polaka, został przerobiony tak, aby w razie podobnego wypadku samochód prześlizgnął się po ścianie.

F1: Wypadek Kubicy wymusił przebudowę toru
Na liście zmian znalazło się m.in. odświeżenie nawierzchni, od której w zeszłym roku odrywały się kawałki asfaltu oraz poszerzenie ciasnego paddocku. Największy nacisk położono jednak na przebudowanie sektora, w którym wypadek miał Polak. Nasz kierowca wypadł z toru w bardzo nietypowym miejscu i nikt nie spodziewał się wcześniej, że właśnie tutaj może dojść do tak poważnej kraksy.

Przypomnijmy, że w wyniku nieporozumienia Robert zawadził o bolid Jarno Trulliego, którego atakował z prędkością 280 km/h w bardzo szybkim, lewym łuku prowadzącym do prawego nawrotu. Auto wyjechało na wąskie pobocze i podbiło się w powietrze na niepozornej kępie trawy, która wystawała najwyżej dwa centymetry ponad poziom toru. - Przednie skrzydło wpadło pod koła i nie miałem już kontroli nad samochodem. Zdążyłem jeszcze zdjąć ręce z kierownicy i jak najmocniej przycisnąć je do ciała - opisuje nasz zawodnik ostatnie ułamki sekund przed uderzeniem.

W powietrzu bolid Polaka zawadził prawą stroną w końcówkę muru chroniącego strefę dla obsługi toru i uderzył w szereg betonowych kloców około metrowej wysokości, oddzielających dwa fragmenty trasy.

"Prawie wszystko pamiętam. Przytomność straciłem może na dwadzieścia sekund. Ocknąłem się, leżąc na boku w tym, co zostało z mojego samochodu i zacząłem ostrożnie sprawdzać, co mi się stało. Poruszałem powoli rękami i nogami i wiedziałem już, że nie jest źle. Wolałem jednak zaczekać, aż służby medyczne wyciągną mnie z samochodu. To profesjonaliści, a ja wiedziałem, że będąc w szoku, mogę nie odczuwać poważniejszych obrażeń" - relacjonował spokojnym głosem Kubica.

"Powiedziałem lekarzowi, że chyba nic mi nie jest, ale on uznał, że jestem w szoku i bredzę. Następnego dnia podszedł do mnie i przyznał mi rację. Był zaskoczony" - wspominał niedawno Polak. W poniedziałkowe południe, około 20 godzin po wypadku wsiadł do samochodu i sam odwiózł się do hotelu...
Tematy w artykule: Robert Kubica

Podobne wiadomości:

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Zmiany w regulaminie WRC na 2017 rok

Aktualności 2015-07-13

3,2,1... startuje Rajd Polski!

3,2,1... startuje Rajd Polski!

Aktualności 2015-07-02

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport