mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > FIA odpowiada: Zmiany są potrzebne, nie ulegniemy histerii

FIA odpowiada: Zmiany są potrzebne, nie ulegniemy histerii

Zespoły grożą odejściem, ale FIA pozostaje nieugięta. Władze Formuły 1 wierzą w osiągnięcie kompromisu, ale nie chcą rezygnować z ograniczeń budżetowych.

FIA odpowiada: Zmiany są potrzebne, nie ulegniemy histerii
Zespoły rozmawiały z władzami Formuły 1 w Barcelonie i spotkają się znów przy okazji Grand Prix Monako (24 maja). Nad kompromisem pracuje także Bernie Ecclestone i wszyscy starają się optymistycznie patrzeć w przyszłość. Lista niezadowolonych zespołów wzrasta jednak z każdym dniem i aktualnie już 5 teamów zagroziło odejściem z Formuły 1. Do Ferrari i BMW Sauber dołączyły ostatnio Toyota, Red Bull i Toro Rosso.


- Zawsze kiedy zmiany są potrzebne pojawiają się tacy, którzy wieszczą upadek Formuły 1. Cięcie kosztów, KERS, zmiana silników z 10-cylindrowych na 8-cylindrowe. Zawsze ktoś zapowiadał koniec świata. To sprawiło, że jesteśmy odporniejsi na histerię. Ludzie nie lubią zmian - uspokaja nastroje Tony Purnell, doradca techniczny FIA.

Promowany model kompromisu zakłada, że zespoły zadowolą się zwiększeniem ograniczenia budżetowego, ale FIA niechętnie zrezygnuje z ustanowionych 40 milionów funtów, które zespoły Formuły 1 mogłyby przeznaczyć na wydatki w sezonie 2010. W ten sposób FIA chce przyciągnąć nowe zespoły, których w przeciwnym razie nie byłoby stać na walkę z bogatszymi zespołami.

- Kandydaci na nowe zespoły musieli pogodzić się z faktem, że ograniczenia zostały zwiększone z 30 do 40 milionów. Jeżeli zwiększymy je jeszcze bardziej chętnych na starty zabraknie - analizuje Purnell, który rozumie sytuację już istniejących zespołów. - Oczywiście są zespoły, które będą musiały znacznie obciąć wydatki. Spójrzmy jednak na sytuację właścicieli, większość firm motoryzacyjnych przeżywa kryzys - mówi 51-letni Purnell.

- Nadszedł czas byśmy podjęli trudną decyzję. Jesteśmy organem regulacyjnym i musimy spojrzeć szerzej. Dla wielkich zespołów nadchodzą wielkie zmiany i czegokolwiek by nie zrobiły podejmą ryzyko. Jednak nic nie robić i siedzieć zaślepionym to już niedopuszczalne ryzyko - odpowiada krytykantom Purnell.

Kością niezgody jest także system kontroli. Wiele zespołów nie chce aby FIA miała wgląd w ich wydatki. Bernie Ecclestone proponuje więc by wydatki kontrolowali audytorzy lub niezależni księgowi. Istnieje także możliwość by nie podporządkować się ograniczeniom, ale wtedy taki zespół byłby objęty znacznie surowszym regulaminem. Paradoksalnie bogatsze zespoły nie byłyby w stanie konkurować z tańszymi. Właśnie możliwość utworzenia dwurzędowej Formuły 1 jest krytykowana przez wiele zespołów.

- Możliwość wyboru jest konieczna. W dłuższej perspektywie wierzę, że spotkamy się w jednym punkcie. Jeżeli wszystkie zespoły stwierdzą, że podział jest zły, to zaprosimy je do pójścia jedną drogą i problem rozwiązany - tłumaczy Purnell i dodaje - Obraliśmy słuszną drogę i nie możemy rozmywać naszych celów. Stworzyliśmy wybór.

Podobne wiadomości:

Sportowa marka od Toyoty

Sportowa marka od Toyoty

Aktualności 2016-11-28

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Toyota pracuje nad wodorową ciężarówką

Ciężarówki i Autobusy 2016-11-23

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport