mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Ford myśli nad tanim autem

Ford myśli nad tanim autem

5000 euro. Tyle miałby kosztować maksymalnie najtańszy model w ofercie Forda. Propozycję projektu takiego auta marka otrzymała od studentów z niemieckiej miejscowości Aachen.

Ford myśli nad tanim autem
Przedstawiony na zdjęciu pojazd to laureat konkursu jaki został zorganizowany przez Forda z okazji setnych urodzin modelu Tin Lizzy (wersja Forda T), który w okresie swojej świetności został sprzedany w liczbie aż 15 mln egzemplarzy i był tym samym najpopularniejszym pojazdem na świecie. Głównym kryterium przy projektowaniu nowego auta była idea stworzenia auta taniego w produkcji i dostępnego za stosunkowo niską cenę, maksymalnie do 5000 euro.

Efektem prac studentów z Aachen jest mały pick-up, którego masa wynosi około 800 kilogramów. Auto posiada trzy miejsca - kierowca siedzi po środku, dzięki czemu można zaoszczędzić pieniądze podczas produkcji wersji z kierownicą po lewej i prawej stronie - i napędzane może być małym silnikiem Otto lub jednostką elektryczną. To drugie rozwiązane sprawiłoby, że koszty budowy auta wzrosłyby dwukrotnie.

Aktualnie z pomysłem na najtańszy samochód spod znaku "błękitnego owalu" zapoznają się inżynierowie Forda. To między innymi od ich decyzji zależeć będzie to czy mały pick-up trafi w przyszłości do masowej produkcji.
Tematy w artykule: tanie samochody

Podobne wiadomości:

Tania marka Volkswagena w 2018 roku

Tania marka Volkswagena w 2018 roku

Aktualności 2015-07-02

Nowe auto z salonu do 30 tysięcy

Nowe auto z salonu do 30 tysięcy

Aktualności 2013-05-25

Komentuj:

~aaa 2008-10-15

"zapoznają się inżynierowie Forda" ble ble ble. nie inzynierowie a ksiegowi .. a raczej inzynierowie robią kosztorys dla ksiegowych

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Suzuki Swift Sport zadebiutuje jesienią
Suzuki Swift Sport zadebiutuje jesienią
Japoński producent poszerza ofertę swojego najpopularniejszego modelu. Nowa generacja Suzuki Swift będzie dostępna w wersji Sport. Samochód zadebiutuje już jesienią na salonie we Frankfurcie.
Austria. Czas na oddech Austria. Czas na oddech