mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Formuła 1: Czas strategów

Formuła 1: Czas strategów

Szybki samochód i dobry kierowca to nie jedyne warunki koniecznie do odniesienia sukcesu w Formule 1. Prawidłowa strategia wyścigu staje się coraz ważniejsza. W wyścigach samochodowych z najwyższej półki nie tylko technologia, ale także taktyka decyduje o dobrym wyniku - i może stanowić różnicę między zwycięstwem a porażką.

Formuła 1: Czas strategów

Sam Michael, dyrektor techniczny Williamsa, odpowiedzialny także za taktykę, wyjaśnia: "Po pierwsze, symulujemy najkorzystniejszy tor jazdy na danym obiekcie i porównujemy różne strategie biorąc pod uwagę czas." Podczas weekendu Grand Prix zespół zajmuje się przede wszystkim doszlifowaniem obranej wcześniej, wspólnie z inżynierami, strategii. Upewnia się, że samochody przejadą cały dystans. "Tuż przed wyścigiem nawet nie próbujemy przyspieszyć naszych samochodów," mówi Michael. "Na tym etapie pracujemy wyłącznie nad niezawodnością."

W swoich strategicznych rozważaniach Sam Michael i jego koledzy polegają przede wszystkim na informacjach zgromadzonych za pośrednictwem telemetrii z poprzednich wyścigów. Wydajne komputery pomagają w symulowaniu przebiegu wyścigu, dostosowując w miarę potrzeby takie zmienne, jak: typ opony, ilość paliwa, parametry silnika, siła docisku. Te symulacje są szczególnie ważne dla nowych torów, tak jak Shanghai International Circuit - w tym przypadku nie ma danych z poprzednich wyścigów. Te komputery zapewniają także konieczną moc obliczeniową na torze, jeśli szybko trzeba zmienić strategię - na przykład z powodu nagłej zmiany warunków atmosferycznych.
Jeden z najważniejszych czynników przy planowaniu strategii na wyścig to pozycja startowa. "Jeśli startujesz z pierwszej linii," mówi Sam Michael, "łatwiej jest zastosować optymalną strategię, bo nic nie zależy od samochodów przed tobą."

Nowe przepisy (jeden silnik na jeden weekend i zmodyfikowane kwalifikacje) sprawiły, że częściej niż dotychczas czołowi kierowcy startują z dalszych rzędów. Ale i na to jest dobra strategia: "Jeśli startujesz z końca, ale masz dobry samochód, powinienieś zaplanować mniej tankowań. Przez to nie musisz przebijać się przez maruderów, próbując dogonić czołówkę." mówi Sam Michael.

W przeciwieństwie do poprzednich sezonów, taktyka opracowana przez strategów nie jest stosowana wyłącznie do wyścigu. Nowe przepisy sprawiły, że kwalifikacje stały się w zasadzie częścią wyścigu. Pomiędzy czasówką a wyścigiem prawie nic nie może być w samochodzie modyfikowane - są one jednocześnie przygotowywane do walki o pole position i do wytrzymania pełnego dystansu wyścigu. Odpowiedni członkowie zespołu pracują nad podstawowymi decyzjami, jak liczba tankowań. To musi zostać postanowione jeszcze przed początkiem kwalifikacji, bo potem nie można już zmieniać ilości paliwa w baku, aż do startu wyścigu.

Pomimo całej pracy przygotowawczej, strategia jest na bieżąco analizowana podczas każdego etapu wyścigu. Przekaz danych z samochodu do boksów pozwala inżynierom na stałą kontrolę temperatury silnika i układu przeniesienia napędu, ciśnienia w oponach, zużycia hamulców. Szybkie decyzje nie są wymagane jedynie w przypadku awarii technicznej czy uszkodzenia nadwozia, wymagającego wizyty w boksie. Na przykład wyjazd na tor samochodu bezpieczeństwa jest dobrym powodem do wcześniejszego zjazdu do boksu: tankując paliwo i zmieniając opony nie traci się w takiej sytuacji dużo czasu. Nawet jeśli kierowca jest blokowany przez wolniejszego rywala i nie może w pełni wykorzystać możliwości swojego samochodu - zmiana strategii poprzez przyspieszenie zjazdu do boksu (i tak przecież koniecznego) to częstokroć dobry pomysł.
We współczesnej Formule 1 takie posunięcia to jednak elementy "strategii dla początkujących", ale w 1957 r. to wciąż były zagrania budzące podziw. Wtedy to Juan Manuel Fangio wystartował do Grand Prix Niemiec na Nurburgringu z połową paliwa w zbiornikach - i tak opony jego Maserati nie wytrzymałyby całego wyścigu, w przeciwieństwie do rywali z Ferrari. Lżejszy samochód pozwolił na zbudowanie gigantycznej przewagi w pierwszej części wyścigu, wygospodarowany czas zużyty został na wymianę kół i dotankowanie i Fangio zwyciężył, zapewniając sobie piąty tytuł mistrza świata.
Obecnie prawie zawsze kierowców w podejmowaniu strategicznych decyzji wyręczają zespoły.

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport