mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > GP Japonii: Dublet "Czerwonych byków"

GP Japonii: Dublet "Czerwonych byków"

Grand Prix Japonii na torze Suzuka z pewnością należy do ulubionych wyścigów Sebastiana Vettela z zespołu Red Bull Racing. Niemiec wygrał tam w ubiegłą niedzielę już drugi raz w swojej karierze wyprzedzając partnera z zespołu Marka Webbera i Fernando Alonso z zespołu Ferrari.

GP Japonii: Dublet
Vettel, który do niedzielnego wyścigu startował z pole position, na starcie obronił swoje miejsce i liderował stawce. Doskonale ruszył także Robert Kubcia, który z trzeciego pola przeskoczył na drugie. Mark Webber spadł wówczas na trzecie miejsce, a czwartą lokatę okupował Alonso. Niczym wystrzelony z procy doskonale wystartował partner Kubicy z zespołu Renault Witalij Pietrow. Rosjanin wyprzedził Felipe Massę ale zaraz po tym zawadził o bolid Nico Huelkenberga i rozstrzaskał się na prostej startowej. Na tor musiał wyjechać samochód bezpieczeńtwa.

Niestety na wypadku Pietrowa pech zespołu Renault się nie skończył. Podczas neutralizacji z bolidu Roberta Kubicy urwało się tylne, prawo kołe i Polak musiał zjechać na pobocze już na trzecim okrążeniu.

"Dobrze zacząłem wyścig, ale gdy rozgrzewałem opony, nagle poczułem coś dziwnego z tyłu bolidu i na drugim kółku prawie straciłem panowanie nad bolidem. Myślałem, że to problem z osią, jak na Silverstone, ale tutaj miałem kłopot z jazdą za samochodem bezpieczeństwa, więc zjechałem na bok, no i nagle straciłem koło" - powiedział polski kierowca.

Z dobrej strony pokazał się przed własną widownią Kamui Kobayashi, który potwierdził, że zasłużył na niedawno przedłużony na przyszły rok kontrakt z teamem Sauber BMW-Ferrari. Japończyk odważnie i efektownie wyprzedził kilku mocnych rywali; dotarł na metę jako siódmy, tuż za Niemcem Michaelem Schumacherem z Mercedes GP-Petronas, siedmiokrotnym mistrzem świata i sześciokrotnym triumfatorem z Suzuki.

To wszystko toczyło się jednak nieco w cieniu dominacji kierowców Red Bull-Renault, którzy do końca utrzymali nieznaczną przewagę nad Alonso. Za nimi linię mety minęły dwa bolidy McLaren-Mercedes prowadzone przez Brytyjczyków Jensona Buttona i Lewisa Hamiltona.

Na czele klasyfikacji generalnej nadal znajduje się Mark Webber. Australijczyk zgromadził do tej pory 220 punktów. Szanse na tytuł mają jeszcze Sebastian Vettel i Fernando Alonso - obaj po 200 punktów. Za nimi plasuje się Jenson Button z dorobkiem 192 oczek. Robert Kubica jest ósmy z liczbą 114 punktów. Wśród konstruktorów prowadzi Red Bull-Renault - 426 pkt, przed McLaren-Mercedes - 381 i Ferrari - 334. Renault zajmuje piąte miejsce - 133, za Mercedes GP-Petronas - 176.

Podobne wiadomości:

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza kobieta w F1

Maria Teresa de Filippis - nie żyje pierwsza...

Aktualności 2016-01-13

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Tych ludzi w roku 2015 straciła motoryzacja

Aktualności 2015-10-31

Komentuj:

Brak komentarzy! Wypowiedz się, jako pierwszy!

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Prześlij zdjęcie i zagraj o jedną z 30 nagród
Konkurs na 25-lecie magazynu "auto motor i sport". Zrób sobie zdjęcie z jubileuszowym wydaniem magazynu i prześlij je do nas koszystając z formularza na stronie. Masz szansę na wygranie jednej z 30 nagród. Weź udział!
Wydania cyfrowe auto motor i sport Wydania cyfrowe auto motor i sport