mojeauto.pl > motogazeta > Aktualności > Hołek radzi: Kiedy wymieniać opony

Hołek radzi: Kiedy wymieniać opony

Jeden z czołowych polskich kierowców rajdowych, Krzysztof Hołowczyc, w rozmowie z mojeauto.pl tłumaczy, kiedy najlepiej zmienić opony na letnie oraz jak dokonać wyboru tych właściwych. Ambasador marki Motointergrator.pl zdradza nam także, co sądzi o oponach używanych oraz tzw. całorocznych.

Hołek radzi: Kiedy wymieniać opony
Po kilku dniach ładnej przedwiosennej pogody pewnie wielu Polaków wymieniło już opony na letnie. Teraz znowu zaskoczyła nas zima i rodzi się pytanie kiedy właściwie powinno montować się letnie ogumienie?

Trzeba pamiętać o tym, że wciąż mamy kalendarzową zimę, więc opady śniegu w marcu to coś całkowicie normalnego. Kilka cieplejszych dni sprawiło, że niektórzy kierowcy zdecydowali zmienić opony na letnie wierząc, że wiosna zagościła na dobre. Jednak „jedna jaskółka wiosny nie czyni” i jak widać, znowu mamy za oknami zimę. Osobiście poczekałbym ze zmianą opon na letnie do czasu, kiedy temperatura powietrza będzie się utrzymywała stale powyżej 7 stopni Celsjusza. Dopiero powyżej tej temperatury opony letnie będą się spisywały na drodze lepiej od opon zimowych. Do tego czasu jazda na oponach zimowych będzie z pewnością bezpieczniejsza.

Obecnie asortyment opon na rynku jest ogromny, co paradoksalnie nie ułatwia nam wyboru. Jak zatem dobrze wybrać opony do naszego samochodu?


Faktycznie, liczba dostępnych na rynku marek i modeli opon  jest ogromna i przy wyborze ogumienia może pojawić się problem, które z opon wybrać? Można kupić takie same, które zostały pierwotnie kupione wraz z samochodem, albo sprawdzić, które z opon posiadają homologację producenta naszego auta i na takie się zdecydować. Trzeba pamiętać o tym, że opony to nie tylko kawałek zwykłej, czarnej gumy. Opona to bardzo złożona konstrukcja, która jest jedynym elementem samochodu, mającym bezpośredni kontakt z nawierzchnią. To od niej w dużej mierze zależy trakcja pojazdu, przyczepność, skuteczne przenoszenie napędu i efektywność hamowania. Współczesne samochody mają mocne silniki i odpowiednio dopasowane opony pozwalają tą mocą dobrze zarządzać. Opony są także odpowiedzialne za nasze bezpieczeństwo i dlatego nie możemy dobierać ich całkowicie  przypadkowo, według własnego uznania. Jeśli nie jesteśmy pewni, jakie opony najlepiej wybrać dla naszego auta, zawsze możemy poprosić o radę fachowców. Np. na platformie Motointegrator uzyskamy poradę ekspertów, którzy nie tylko pomogą nam właściwie dobrać opony, ale jeszcze umówią nas na ich wymianę w pobliskim warsztacie.

Od listopada ubiegłego roku zgodnie z dyrektywą UE wszystkie opony muszą być zaopatrzone w etykiety, na których ocenione są trzy kryteria: droga hamowania, efektywność paliwowa oraz poziom emitowanego hałasu. Czy to wystarczy, aby wybrać dobrą oponę?

Jak już mówiłem, opony to bardzo skomplikowany technologicznie element, który musi spełniać wiele kryteriów, żeby dobrze realizować swoje zadania. Dlatego przy wyborze opon musi być branych pod uwagę kilkanaście czynników, a nie tylko etykiety, określające zaledwie trzy z nich. Oczywiście jednym z najważniejszych dla nas kryteriów będzie przyczepność na mokrej nawierzchni. Etykiety to pierwszy etap wyboru i zachęta do bardziej wnikliwych analiz. Mogą nam w tym pomóc wspomniani fachowcy oraz czytanie profesjonalnych testów opon, których w czasopismach motoryzacyjnych pojawia się bardzo wiele.

Wokół wymiany opon przez lata narosło wiele mitów. Niektórzy kierowcy twierdzą, że sezonowe wymienianie opon to zmowa producentów i dlatego używają tylko jednego kompletu opon i cały rok jeżdżą na „zimówkach” bądź na tzw. oponach uniwersalnych czy też całorocznych. Czy to jest dobre rozwiązanie?

Oczywistą rzeczą jest to, że opony zimowe od letnich diametralnie się różnią nie tylko budową bieżnika, ale i mieszanką gumy, która dopasowana jest do panujących zimą temperatur. Opony letnie zimą nie zapewnią nam odpowiedniej przyczepności, a zimowe na gorącym asfalcie zdecydowanie pogarszają trakcję i wydłużają drogę hamowania. Dodatkowo miękka  mieszanka gumy w oponach zimowych powoduje, że latem ulegają one szybkiemu zużyciu. Używanie zimówek latem oprócz tego, że jest niebezpieczne, może być też mniej komfortowe ze względu na większy hałas, jaki emitują podczas jazdy. Osobiście uważam, że konieczność sezonowej zmiany ogumienia nie jest zmową producentów opon. Coraz więcej krajów w Europie, jak choćby Czechy czy Niemcy, wprowadziły już obowiązek takiej sezonowej wymiany i z pewnością prędzej czy później, czeka to także polskich kierowców. Jeśli chodzi o opony uniwersalne, całoroczne, to sprawdza się tutaj doskonale powiedzenie, że „gdy coś jest do wszystkiego, to jest do niczego”. Od wielu lat obserwuję, że ich stosowanie sukcesywnie maleje w miarę, gdy rośnie świadomość zmotoryzowanej części Polaków.

Jakich opon bezwzględnie unikać? Czy polecasz kupowanie np. opon używanych?


Nie polecam kupowania opon używanych, bo sami nie jesteśmy w stanie ocenić ich faktycznego stanu technicznego. Pomimo, że będą miały jeszcze wystarczająco głęboki bieżnik, to mogą kryć w sobie wiele uszkodzeń,  a te z kolei  mogą mieć duży wpływ na obniżenie poziomu naszego bezpieczeństwa. Biorąc pod uwagę fakt, że na nowych oponach przejeździmy kilka sezonów, zakup opon używanych jest tylko pozorną oszczędnością. Dodatkowo trzeba mieć świadomość, że takie opony nie mają gwarancji. W razie konieczności wymiany choćby jednej z nich, zapłacimy za oponę drugi raz.

Jak eksploatować opony, aby zminimalizować ich zużycie i czuć się bezpiecznym na drodze?

Odpowiednia eksploatacja opon faktycznie przekłada się  na ich żywotność i bezpieczeństwo jazdy. Dlatego zawsze należy je zakładać w profesjonalnych punktach, dysponujących odpowiednim sprzętem serwisowym, bo w niektórych przypadkach, jak choćby przy oponach typu „run flat", standardowe narzędzia już nie wystarczą. Dobrze jest również wyważać koła co 10 tysięcy kilometrów. Bardzo ważne jest także utrzymywanie prawidłowego ciśnienia w oponach. Zbyt niskie lub zbyt wysokie w stosunku do zalecanego, zdecydowanie obniża trwałość opon oraz, co jeszcze ważniejsze, poziom bezpieczeństwa jazdy.

A kiedy bezwzględnie musimy już zacząć rozglądać się za nowym kompletem ogumienia dla naszego auta?

Za nowymi oponami powinniśmy się rozglądać wtedy, gdy nasze gumy mają uszkodzenia mechaniczne, jak rozwarstwienia, pęknięcia, wybrzuszenia czy nierównomiernie zużyty bieżnik. Często naprawa takich uszkodzeń nie ma sensu lub jest w ogóle niemożliwa. Momentem alarmującym jest także przekroczenie głębokości bieżnika wynosząca 1.6 mm, o czym informują nas umieszczone na oponie wskaźniki TWI. Nie powinniśmy jednak czekać aż do tego momentu, ponieważ opona praktycznie kwalifikuje się do wymiany, gdy głębokość ta jest mniejsza niż 3 – 4 mm. Tak płytki bieżnik ma już spore problemy z szybkim odprowadzeniem wody spod opony podczas jazdy po bardzo mokrej nawierzchni.

Jeszcze jedną ważną rzeczą jest to, że jeśli nawet nasze opony są w przyzwoitym stanie, to jednak nie powinny być starsze niż pięć lat. Wynika to z faktu, że guma popularnie mówiąc z czasem „parcieje” i traci swoje pierwotne, założone przez producenta właściwości. Z tego samego powodu kupując opony zwracajmy uwagę, czy aby nie leżały w magazynie dłużej niż dwa lata od daty ich wyprodukowania.

Podobne wiadomości:

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Test opon letnich 2016 w auto motor i sport

Aktualności 2016-04-05

Goodyear przedstawia oponę dla samochodów autonomicznych

Goodyear przedstawia oponę dla samochodów...

Technika 2016-03-15

Komentuj:

~Waldek 2013-04-14

"guma popularnie mówiąc z czasem ?parcieje? i traci swoje pierwotne, założone przez producenta właściwości." Madra uwaga. W obecnych ofertach sklepow jest najwiecej ofert opon z 2010 i 2011 roku, tzw. "leżaków". Sprzedawcy powoluja sie na polskie ustalenia dotyczace wieku opon, ale mnie to zwisa i powiewa. Za wlasne pieniadze chce miec nowe opony, wyprodukowane nie wczesniej niz w 2012 roku. Stare opony powinny być sprzedawane po obnizonej cenie. To jest problem sklepow, a ja nie zamierzam pokrywac ich strat związanych z niewlasciwa polityka zamowien.

laik 2013-03-28

nie za sa do niczego, tylko zależy od producenta opon, wiadomo ze Michelin jest super ale ich cena też, ostatnio kupowaliśmy ojcu opony z Dębicy i jest zadowolony Marek Jarecki www.sklepmoto.pl

~pit 2013-03-21

Hołek nie przesadzaj, bo nie kazdy ma sponsora, zeby zminiac opony co 2 lata. opona, która ma 15 lat (np z zapasu) jest duzo lepsza niz opona nowa, bo nowe opony sa do niczego.

~Lodreipeina 2013-03-21

Nie wiem czy Pan Hołowczyc pamięta czasy początku naszej motoryzacji z czasów PRL? Wówczas pf 125p, pf 126p miały opony uniwersalne. A co zimą się nie jeździło? Miałem wartburga 353 na oponach diagonalnych bezdętkowych. Jeździłem cały rok, zimą jak najbardziej. Dopiero później kupiłem już polskie opony radialne też całoroczne. Jeździłem tym autkiem przez prawie 8 lat.Bez wypadku. A co wtedy zim nie było? Lobby producentów opon zbija kasę. A co gorsze to opony są z takich mieszanek produkowane,że gumy czy kauczuku to nie widziały. Dlatego jesteśmy skazani na zamianę opon na wskutek zmian pory roku.

~Kris 2013-03-21

,,,eee, demagogia i lakoniczny bełkot...do nauki (test opon całorocznych) Panie Hołowczyc...

ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą
Zapomniałeś prawa jazdy? I tak zabiorą

Rząd zajął się likwidacją luki prawnej, która umożliwiała uniknięcie konsekwencji w związku z przekroczeniem prędkości w terenie zabudowanym o 50 km/h. Wystarczy, że kierowca oznajmił, że nie ma przy sobie dokumentu, a policja nie mogła go zatrzymać.